Wchodzi facet do sauny, a tam murzyn jara trawkę. Stwierdził, że też pociągnąłby sobie parę machów: - Panie daj się sztachnąć. - OK, 50 $ za 3 machy. - No co pan, za tyle to moge mieć kilka gramów. - Panie, to jest suuuupeer towar, 50 $, albo daj mi spokój. Facet stwierdził, że skoro jest to suuuper towar, to spróbuje. Zapłacił, sztachnął się 3 razy i widzi, że murzyn wychodzi z sauny. Facet pomyślał sobie, że go pewnie oszukał, sprzedał słaby towar i chce zwiać, więc wyskoczył z sauny i goni murzyna. Murzyn pod prysznic, facet za nim. Murzyn ubiera się, facet też. Murzyn wyskakuje z budynku i łapie taksówkę, facet za nim, łapie kolejną taksówkę i każe taksówkarzowi jechać za murzynem. Nabiera większej pewności, że gościu opchnął mu słaby towar. Murzyn kluczy po mieście , dojeżdża na rogatki miasta na skraju lasu, wyskakuje z taksówki, a facet za nim. Murzyn wchodzi do lasu, facet za nim, murzyn kluczy po lesie, w lewo, w prawo facet za nim. No i zgubił murzyna. Wściekł się, że facet zrobił go w balona, sprzedał mu za 50 $ słaby towar. Pokręcił się w kółko no i zachciało mu się zrobić kupę. Rozejrzał się dookoła, przykucnął, ściągnął spodnie i majtki, sprężył się ... aż tu nagle owy murzyn puka go w ramie i mowi: - Panie ... panie ... w saunie się nie sra!!! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewien zabawowy gość ostro odurzał się trawką, ale w końcu mu się to znudziło i postanowił spróbować czegoś mocniejszego. Poszedł do kumpla i mówi: - Stary, chcę najmocniejszego jointa jakiego masz, takiego z mega kopem! - Mam takiego - mówi kumpel - ale to jest naprawdę siekiera. Jesteś pewien, że chcesz? Nawet ja się boję tego zarzucić. - Jasne, dawaj! Wziął skręta, poszedł do ubikacji. Zapalił, zaciągnął się i zrobiło mu sie ciemno przed oczami. Wydmuchnął dym - jasno. Znowu się zaciągnął - ciemno. Wydmuchnął - jasno. I tak kilka razy... Super towar - myśli. Nagle słyszy stukanie do drzwi i zdenerwowany głos: - Józek, co ty tam robisz??? - No...kupę! - Przez trzy dni?????
Idzie nawalony zajączek przez las ,na uszy ma założone prezerwatywy... Spotyka wilka, który pyta: - Ty zając a ty co? - A zając: Stary prze****** , żona mi się puszcza, auto mi ukradli, chata mi się spaliła, same nieszczęścia... - Wilk: Dobra ale po kiego ci te prezerwatywy na uszach? - Zając: A tak żeby podkreślić swój chu**** humor! ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochany synu!
Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dotrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia,ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.
Twoja mamusia Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------- Macie kłopot z uzuskaniem urlopu?? Oto formulaż, za pomocą którego kazdy szef da wam urlop!!
......................dn........................
PODANIE O URLOP
O Istoto Najdoskonalsza! Ja, padalec ohydny co z najpodlejszej dziury kloacznej wypełzł, niegodzien Twych przeczystych śladów ciałem mym haniebnym brukać, ni wzroku kaprawego na Twój cień potężny wznosić, ani moim tchem cuchnącym krystalicznej woni oddechu Twego kalać, ja, najnędzniejszy z nędznych wiję się u Twoich stóp, które po płatkach róż tylko stąpać powinny, nikczemną twarzą w proch padając, błagam Cię, o Dostojny, byś raczył skłonić swe oblicze i by Twe niezmącone oko spoczęło na tym lichym wniosku. I ze swej jamy nieczystej, ja plugawy skamlę do Ciebie o Najmądrzejszy z Mądrych, byś w łaskawości Swej nieskończonej wniosek ów raczył przyjąć i pozytywnie zaopiniować.
Błagam o urlop od.....................do..............................
- Panie daj się sztachnąć.
- OK, 50 $ za 3 machy.
- No co pan, za tyle to moge mieć kilka gramów.
- Panie, to jest suuuupeer towar, 50 $, albo daj mi spokój.
Facet stwierdził, że skoro jest to suuuper towar, to spróbuje. Zapłacił, sztachnął się 3 razy i widzi, że murzyn wychodzi z sauny. Facet pomyślał sobie, że go pewnie oszukał, sprzedał słaby towar i chce zwiać, więc wyskoczył z sauny i goni murzyna. Murzyn pod prysznic, facet za nim. Murzyn ubiera się, facet też. Murzyn wyskakuje z budynku i łapie taksówkę, facet za nim, łapie kolejną taksówkę i każe taksówkarzowi jechać za murzynem. Nabiera większej pewności, że gościu opchnął mu słaby towar. Murzyn kluczy po mieście , dojeżdża na rogatki miasta na skraju lasu, wyskakuje z taksówki, a facet za nim. Murzyn wchodzi do lasu, facet za nim, murzyn kluczy po lesie, w lewo, w prawo facet za nim. No i zgubił murzyna. Wściekł się, że facet zrobił go w balona, sprzedał mu za 50 $ słaby towar. Pokręcił się w kółko no i zachciało mu się zrobić kupę. Rozejrzał się dookoła, przykucnął, ściągnął spodnie i majtki, sprężył się ... aż tu nagle owy murzyn puka go w ramie i mowi:
- Panie ... panie ... w saunie się nie sra!!!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Stary, chcę najmocniejszego jointa jakiego masz, takiego z mega kopem!
- Mam takiego - mówi kumpel - ale to jest naprawdę siekiera. Jesteś pewien, że chcesz? Nawet ja się boję tego zarzucić.
- Jasne, dawaj!
Wziął skręta, poszedł do ubikacji. Zapalił, zaciągnął się i zrobiło mu sie ciemno przed oczami. Wydmuchnął dym - jasno. Znowu się zaciągnął - ciemno. Wydmuchnął - jasno. I tak kilka razy...
Super towar - myśli.
Nagle słyszy stukanie do drzwi i zdenerwowany głos:
- Józek, co ty tam robisz???
- No...kupę!
- Przez trzy dni?????
- Ty zając a ty co?
- A zając: Stary prze****** , żona mi się puszcza, auto mi ukradli, chata mi się spaliła, same nieszczęścia...
- Wilk: Dobra ale po kiego ci te prezerwatywy na uszach?
- Zając: A tak żeby podkreślić swój chu**** humor!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dotrze do Ciebie
dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go
jeszcze raz. Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej
wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się
przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie
jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie,
pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie
jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu
padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery.
Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli
ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało,
więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni. Ojciec dostał prace,
jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na
cmentarzu. Twoja siostra Julia,ta
która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci,
dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to
dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne
nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego
który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął
samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi
komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli będziesz się widział z Małgosią
pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.
Twoja mamusia
Krysia
P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.
Macie kłopot z uzuskaniem urlopu?? Oto formulaż, za pomocą którego kazdy szef da wam urlop!!
......................dn........................
PODANIE O URLOP
O Istoto Najdoskonalsza! Ja, padalec ohydny co z najpodlejszej dziury kloacznej wypełzł, niegodzien Twych przeczystych śladów ciałem mym haniebnym brukać, ni wzroku kaprawego na Twój cień potężny wznosić, ani moim tchem cuchnącym krystalicznej woni oddechu Twego kalać, ja, najnędzniejszy z nędznych wiję się u Twoich stóp, które po płatkach róż tylko stąpać powinny, nikczemną twarzą w proch padając, błagam Cię, o Dostojny, byś raczył skłonić swe oblicze i by Twe niezmącone oko spoczęło na tym lichym wniosku. I ze swej jamy nieczystej, ja plugawy skamlę do Ciebie o Najmądrzejszy z Mądrych, byś w łaskawości Swej nieskończonej wniosek ów raczył przyjąć i pozytywnie zaopiniować.
Błagam o urlop od.....................do..............................
Dni roboczych..........................
Podpis.....................................................................
Akceptacja Najdoskonalszego.........................................
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny
20 - 30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i gładki
30 - 40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny
40 - 50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić
50 - 60 lat - mężczyzna jest jak FORD: trzeba go ręcznie zastartować
60 - .... lat - wypada zmienić markę
WIEK KOBIET
0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta
20 - 30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna
30 - 40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała
40 - 50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna
50 - 60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedzą gdzie jest, ale nikt nie chce tam jechać