Tak, to jest problemem. W Polsce tez. Jakis czas temu czytalem artykul we Wprost czy Polityka, ze na wies z opoznieniem dociera amfetamina i alkohol idzie w odstawke.Ale w artykule jest mysl, ktora w koncu wyplynela na szerokie wody, choc wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawe - A potem przypadek sprawił, że pracowała z rodziną 17-letniego chłopaka, u którego wykryto schizofrenię. I to nie jest sciema.Niestety narkotyki wprowadzaja zamet w mozgu. Owszem jest fajnie, mozna skladac puzle albo siedziec na dworcu 8 godzin sluchajac zapowiedzi, lecz przetwarzanie informacji jest zaburzone i jesli ktos duzo bierze albo pali to moze sie niezle rozregulowac. A stad bliska droga do psychoz. Moj kolega kiedys duz palil a gdy pewnego razu wykrecila sie imprezka to nie chcial (i pozniej) - potem sie przyznal, ze pierdole, nie pale, pozniej sie boje wracac do domu. Wydawalo mu sie, ze ktos go sledzi i obserwuje :D. Poza tym nikt natomiast nie zbadal do tej pory wplywu narkotykow nowej generacji na wystepowanie pozniej zaburzen psychicznych.
haha i wszystko bylo by ok. gdyby nie jedno male ale.wyobrazacie sobie polskiego ochroniarza/takiego dziadka,albo inwalide z orzeczeniem o niepelnosprawnosci:)))) w czasie czynnosci sluzbowych:)))))))) ale tak naprawde to cos tu sie nie zgadza.w calej UK.podobnie jak w wiekszosci krajów europy/w polsce tez/ochrona nie moze dokonywac przeszukania.wiec jak ten anglik to robi?
Policja niestety moze dokonac przeszukania jesli ma \"podstawy\" a te wiadomo zawsze sie znajda... Ale zaczalem sie zastanawiac ze jak wchodzisz do klubu to skad wiesz jakie panuja reguly? -tzn nie daja ci umowy do podpisania.. Bawisz sie, bawisz a tu wpadaja paly - to ja dziekuje za taka zabawe i krzycze oddajcie za bilety!! :))
http://londynek.net/londyneknews/article?jdnews_id=1459859