powiem tak ja przyjechalam tu w pazdzierniku, wystarczylo mi 300, po trzech tygodniach znalazlam prace,te 300 starczylo mi na oplacenie mieszkania na caly miesiac(mieszkalam u znajomych za mieszkanie zaplacilam 180 odrazu po przyjezdzie)na jakies tam bilety w poszukiwaniu pracy, na karty do tel. no i zakupy spozywcze
powiem szczerze ze nie wiem gdzie najlepiej jechac, z tego co slyszalam to w edynburgu jest naprawde ciezko, ludzie przyjezdzaja tu do glasgow
57425 wytlumacz mi jak ktos ma sie utrzymac w szkocji za 400 funtow?
zalezne od miejsca jak mniemam bo w glasgow 400 funtow to wydasz na wynajecie pokoju (jak znajdziesz w dobrej cenie ) 200 za miesiac+depozyt.
A co z jedzeniem, oplatami za polaczenia telefoniczne bilety na komuniacje itp?
hehe ja 2 lata temu mialam 40 funtow, a moj narzeczony 60:) tylko ze on przyjechal miesiac wczesniej i pozalatwial miszkanie i prace, potem troche sie musielismy zaporzyczyc (dziekujemy znajomym zyczliwym), ale jak juz sie prace znalazlo, to sie oddalo i jest spoko
aa zapomnialam NIE BIERZCIE SOBIE TEGO DO SERCA, ZABIERZCIE WIECEJ KASY, ROZNIE SIE SPRAWY MOGA POTOCZYC, nie namawiam do przyjezdzania w ciemno- bo mnie tu zaraz skzcza:)
pozdrowionka
Kolezanka z bankowości twierdzi inaczej..
Konto bankowe i jego numer jest uznawane zagranicą, bo inaczej jego sens istnienia byłby niewielki... o kartach słyszałam, ze prowizja przy bankomatach jest duza, ale honorują wszelkie karty, więc polskie tez.
Chyba, ze bischoop przetestował na własnej skórze, wtedy zwracam honor.
koallsky- w glasgow i innych wielu miastach za pokoj placi sie w 99% tygodniowo.w glasgow pokoje dwuosobowe mozna znalesc juz za 35 l za tydzien.najczesciej placisz z gory za tydzien plus 2 tygodnie depozytu.wiec o jakich 300 funtach ty wspominasz!nie strasz chlopaka i tyle!300-400 l na poczatek dla oszczednego i odpowiedzialnego czlowieka starczy!
z polski zwies walowke od mamy!a tak powaznie to okolo 40-50l na tydzien.zaopatrujac sie w normalnych sklepach.w lidlu, tesco ,asda ,aldi moze taniej.......no i o restauracji zapomnij.no moze maly kebab u ciabatych &chips.a od mamusi to suchy prowiant:zupki chinskie,gorace kubki,konserwy,pasztetyi takie tam...a i zaznaczam ze ja wydawalam tyle na jedzenie.a nie mam wygorowanych potrzeb.byle bylo jak w domu.