"Jak poinformował w poniedziałek prokurator okręgowy Alfred Staszak, jedno śledztwo dotyczy potrącenia 23-letniego kibica zielonogórskiej drużyny przez nieoznakowany policyjny samochód. Drugie - czynnej napaści na dwie funkcjonariuszki policji. Jedna miała zostać kopnięta w twarz, w wyniku czego ma złamaną szczękę, druga zaatakowana ma pękniętą czaszkę. Trzecie postępowanie wszczęto w sprawie zniszczenia mienia przez uczestników zamieszek."
damscy bokserzy...
Jasio.42
#94 | Dziś - 14:35
Chlopak wracal z zawodow zuzlowych!!!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------to powinien tak wracać żeby nie wpaść pod samochód lub nie zostać potrąconym.Czy radiowóz jechał po chodniku?Szkoda że nie mamy w Polsce gestapo,może gdyby rostrzeliwać to bydło,może wtedy dotarłoby do nich co to jest prawo i co to znaczy być kibicem.
"Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że ok. 2.10 mężczyzna przebiegał przez wielopasmową, rozdzieloną pasem zieleni ulicę. Wpadł wprost pod nieoznakowany radiowóz, który jechał na interwencję."
"...z zeznań świadków, którzy widzieli wypadek, wynika m.in., iż mężczyzna przebiegając przez ulicę rozmawiał przez telefon komórkowy."
- Uważam, że jednym z powodów poczucia bezkarności, napadania na policjantów i agresji wobec nich są nieodpowiedzialne słowa niektórych polityków, którzy tych bandytów nazywają patriotami i bojownikami o wolność słowa - mówił premier Donald Tusk komentując wydarzenia w Zielonej Górze, gdzie pod kołami policyjnego samochodu zginął kibic. Podkreślił też, żeby nie wykorzystywać tej śmierci do celów politycznych.
Donald Tusk, że w Zielonej Górze mamy do czynienia z dwoma zdarzeniami, które trzeba rozdzielić.
- Po pierwsze: tragiczna i niepotrzebna śmierć młodego człowieka pod kołami samochodu. Według wszystkich danych, które otrzymałem, a są to ustalenia policji, świadków i prokuratury, mieliśmy do czynienia z dramatycznym, tragicznym w skutkach, ale typowym wypadkiem samochodowym. Samochód, który potrącił pieszego nie miał żadnej szansy uniknięcia tego tragicznego zdarzenia - powiedział premier.
Jak podkreślił samochód policyjny wg wstępnych ustaleń jechał ok. 40 km/h, nie brał udziału w akcji, a policjanci wracali ze służby.
- Tragedia jest tragedią i nikt nie powinien wykorzystywać tego do polityki. To jest chwila, kiedy trzeba złożyć kondolencje i wyrazy współczucia bliskim i przez chwilę zamilczeć - mówił szef rządu.
Tusk zaznaczył, że tej nocy miało też miejsce drugie zdarzenie: brutalny atak na policjantów, którzy pełnili tego dnia służbę w związku z finałem ligi żużlowej.
- Tragiczna śmierć w wypadku nie może być powodem, pretekstem ani wytłumaczeniem dla zamieszek ulicznych, które przeradzają się w brutalny atak na policję i mienie publiczne - powiedział
Przypomniał, że wśród kilkunastu rannych policjantów są dwie funkcjonariuszki, "z których jedna była kopana przez chuliganów, a druga otrzymała cios w głowę prawdopodobnie kostką brukową".
- Zarówno te policjantki, jak i policjant prowadzący samochód to wyróżniający się funkcjonariusze. Policjant prowadzący busa podjął natychmiast akcję ratunkową. Jest jednym z najlepszych w woj. lubuskim, wyróżniającym się w skali kraju i biegłym w udzielaniu pierwszej pomocy. Zgodnie z tym, co mówią świadkowie zaczął jej udzielać - mówił Tusk.
- To co się działo po wypadku nie może znaleźć usprawiedliwienia. Oprócz rannych są zniszczone radiowozy, stacja benzynowa, salon samochodowy. Policja użyła środków przymusu adekwatnie do potrzeby. Żadne, nawet najbardziej dramatyczne zdarzenie nie będzie brane jako usprawiedliwienie do ataków na policję. Ktoś, kto kopie w głowę policjantkę, jest bandytą - dodał.
Po stronie bandytów czy obywateli?
Premier podkreślił, że sytuacja, która była następstwem wypadku, czyli napaść na policję, to dowód na to, "że niektórzy w Polsce czują się rozzuchwaleni i uważaj atak na funkcjonariusza za coś naturalnego".
- Uważam, że jednym z powodów poczucia bezkarności, napadania na policjantów i agresji wobec nich są nieodpowiedzialne słowa niektórych polityków, którzy tych bandytów nazywają patriotami i bojownikami o wolność słowa - powiedział.
- Dlatego zwracam się do nich, żeby ważyli słowa. Każdy, a zwłaszcza polityk, nie powinien mieć wątpliwość, czy w takich przypadkach staje po stronie bandytów czy obywateli - mówił.
Tusk nie wymienił z nazwy żadnej partii i nie podał żadnego nazwiska polityka.
@Tomek_L - pytanie do kogo to dotrze? Myślącym ludziom tłumaczyć nie musisz, a reszta dalej będzie krzyczeć swoje głodne hasełka o uciśnionych przez policję bojownikach, którzy przecież tylko zdemolowali stację benzynową i pobili funkcjonariuszki idąć grzecznie z dziewczyną za rękę na stadion.
Z przestepcami się nie dyskutuje, tylko ich zamyka, na szczęście polski rząd miał więcej oleju w głowie od brytyjskiego i zamiast patrzeć przez kilka dni na zamieszki z głupawym uśmiechem bezsilnego dziecka, potraktował bydło od razu jak na to zasłużyło.
Napruty kibol latajacy po ulicy ginie pod kolami samochodu. Kuzwa dla kiboli winny jest Tusk i dalej zamieszki. A juz przykrycie zwlok szalikami to siara w ciul.
Dalej z dziadami...
pzdr.
http://www.tvn24.pl/0,1719474,0,1,s...