no właśnie to jest ich problem, mnie też to strasznie wkurza.Sama mam dwójkę dzieci i już obawiam się co będzie, kiedy pójdą do szkoły...W prawdzie starsza córka wie, że żywność dzieli się na tę zdrową i tą, której jeść nie powinniśmy, ale nie ukrywam również, że za słodyszki to by dała sie sprzedać :))))Cała nadzieja w nas, rodzicach, to jest nasz obowiązek, żeby dopilnować diety dziecka i odpowiednio je wyedukować w temacie, bo nie sądzę, żeby szkoły miały coś zmienić:(
Najsmieszniejsze jest to, ze spora czesc wytykajacych czyjes brzuchy wraca do domu, gdzie czeka jakas spalona w solarium lalunia pozbawiona gustu i z mozgiem wielkosci orzecha laskowego, z ktora nie mozna porozmawiac o niczym poza tipsami krychy od kowalskich. lalunie owa uwazaja za najpiekniejsza conajmniej na calym osiedlu. nie brak tez pewnie pryszczatych jegomosci probujacych w ten sposob podciagnac swoje ego chocby milimetr nad podloge. ..................................Radnor...podoba mi sie twa wypowiedz ..a takze podpisuje sie pod tym bo i moim zdanie nie wazne tylko opakowanie...a takze nalezy patrzec na zawartosc....czesto chlopcy...wybieraja super opakowanie bez zawartosci........... a czasem szara torebka moze byc o niebo lepsza.......pozdrawiam wszystkich
teraz macie panowie ewidentny dowód dlaczego brytyjki noszą sukienki i bluzki ze stanem pod piersiami (czyli wąski, przylegający do ciała pas materiału, rozkloszowany ku dołowi)- jest to ich najszuplejsze miejsce i klosz sukna rozchodzący się za kolana jest po to, aby ukrywać figurę "gruszki".
1971....chodzilo mi mianowicie o to ze czasem ladna...kobieta...szczupla...opalona..z burza lokow na glowie....nie dorowna inteligencja....poczuciem humoru ......rozwaga.....a takze cieplem wlasnej osoby..do tych ...szarych kobietek.....otylych...puszystych.....ktore czesto miewaja kompleksy na punkcje wlasnej osoby...........moze to brzydko zabrzmi....ale wystlizowane lale...probujace nasladowac ...ubiorem...chodem..czy tez makijazem...znane osobowosci ...nie widza nic innego poza wlasnym nosem...a co wiecej glowka jak makowka..pusta.....to wszystko na ten temat.....pozdrawiam
o teraz to oczywiście masz rację. Jest takie zjawisko, ale dotyczy tylko chłopów światłych. z innymi kobietami romansujemy (dziwne jakieś to słowo), a inne wybieramy na żony i matki naszych dzieci. Wówczas właśnie podejmujemy próbę znalezienia kobiet wartościowych, inteligentnych, posiadających moralny kręgosłup i jednocześnie wyglądająch atrakcyjnie, ale nie wyzywająco. Te wyzywające myślę, że powiiny zdawać sobie sprawę, że albo ktoś sie nimi pobawi, albo znajdą faceta na życie takiego samego pokroju. i tak często właśnie można zobaczyc takie parki na ulicach ( o których było wyżej) ja również pozdrawiam.
1971...ladnie ubrales to w slowa...jednakze nalezy zadac sobie pytanie..czy aby to nie Wy mezczyzni ...chcieliscie i doprowadziliscie do tego ze co druga kobieta to ta normalna...zwyczajna..przecietna..lecz ...zrobiona na wampa tylko po to aby Wam sie podobac....i czy nie cierpi z tego powodu ze owi chlopcy chca tylko zabawy....a moze jesli byscie nie chcieli tylko szczuplych...z plaskim tylkiem..waskimi biodrami....wytapetowanych lali ze szponami to byly by nadal zwyczajne???????
Zapach_Lata: Jeżeli kobieta jest zrobiona na Lalkę,to nie jest tą której szukamy, bo ta rozumie tę subtelna różnicę i potrafi odnaleźć się w tym świecie. Wie że taka droga może ją zaprowadzić do nikąd. Bo oprócz prostaczków nikt się nią nie zainteresuje, a więc nie znajdzie tego czego szuka. Określony typ facetów szuka określonego typu kobiet i na odwrót. A więc każda która chce mieć Adi przygłupa robi się na Pink laskę i próbuje. Jej wybór. Nikt jej nie zmusza. Mnie osobiście one nie interesują, ale ja nie noszę łańcucha, dresu, sportowych butów i kurteczki skórzanej, i nigdy nawet nie miałem niemieckiego samochodu ( nie przez przypadek) i pewnie też nie jestem w kręgu ich zainteresowania. I tak się to kręci, możesz być po każdej ze stron, tak jak my wszyscy
Dzisiaj przypadkiem zerknelam na www.o2.pl i prosze:
Choć ta korpulentna nastolatka nosi ubrania w rozmiarze XXL, dostała się do ścisłego finału wyborów Miss Anglii - donosi "Super Express".
"Chcę pokazać młodym dziewczynom, że nie tylko noszenie ubrań w rozmiarze S jest fajne i nie tylko kościste wieszaki mogą pokazywać się na wybiegach!" - zapowiada 17-letnia Chloe Marshall.
Przez eliminacje regionalne przeszła jak burza i bez większego wysiłku zdeklasowała rywalki. Teraz czeka na wielki finał Miss Anglii. Niewykluczone, że uda jej się osiągnąć ten cel, bo tak odważna postawa bardzo podoba się puszystym paniom, których przecież w Wielkiej Brytanii nie brakuje - pisze bulwarówka.
Ale nie wszystkim sukces Chloe się podoba."Mam nadzieję, że ona nie wygra tego konkursu! Jest przecież chorobliwie otyła" - mówi na łamach tabloidu brytyjska dietetyczka. I złośliwie pyta: "Skoro w wieku 17 lat Chloe wygląda tak, jak wygląda, powinniśmy się zastanowić, co będzie za kilka lat?!"
(Fot. hellomagazine.com)
Ale Brytyjczycy wręcz oszaleli na punkcie 17-latki. A ta świetnie wykorzystuje swoje 5 minut sławy. Zapowiedziała, że chce zostać "ambasadorem puszystych kobiet".