Wpisów: 1843Hrabia Monte Kristo ( Absofuckinlutely nae daft cunts, please )
#181 | Wczoraj - 22:50 .Wpadnij do Szkot-Landu tu są dopiero jaja;D
Tylko Wszechmogacy wie, gdzie rzuci mnie brutalny los...
Fachurra
PS.
Czy wszyscy tam sa tak ladnie opaleni jak Ty? Macie duzo slonca? Czy rosna tam banany?
OBÓZ PRACY 83 i 84
Boguś namawia mnie do zainwestowania w nieruchomościach. Ponieważ mój kapitał nie jest zbyt wielki, byłoby według niego najlepiej pomnożyć go poprzez inwestycje we Wrocławiu (stamtąd Boguś pochodzi). Tam ceny tak szybko rosną, że już za rok miałbym co najmniej pięciokrotny wzrost zainwestowanej sumy. Muszę tylko dać mu tą forsę, a on już zadba o resztę. Jeszcze ciekawszą propozycję miał Pryszcz. Zorganizujemy expresowy przewóz paczek i osób do kraju i z powrotem. Za moją forsę kupimy szybkie auto, a Pryszcz pojedzie nim do Polski po pasażerów i przesyłki expresowe. Auto musimy naturalnie zarejestrować na Pryszcza, żeby nie miał kłopotów na granicach. Ale najbardziej intratny wydał mi się pomysł Chudego. Za moje pieniądze kupimy w Polsce las bukowy od jego wuja, (tanio sprzeda) wytniemy go, potniemy na kawałki i wynajętymi ciężarówkami przywieziemy tu do Anglii żeby sprzedać Anglikom do opalania ich kominków. Istnieje tu realna perspektywa zrobienia z 10.000 funtów, co najmniej 100.000, bo w przyszłym roku ma być sroga zima. Chudy to czuje w kościach, a on ma reumatyzm, to wie. Chudy chce tylko 33% z zysków, więc zostało by dla mnie 60.000, za które mógłbym kupić nieruchomości w Gdańsku i auto dla Pryszcza. Coś mi się zdaje, że nie minie rok, a będę mógł rejestrować Fachurra S.A., i zacząć handlować na giełdzie moimi akcjami.
Już w hotelu, Rumcajs próbował mnie odwieść od zamiarów biznesowej współpracy z innymi. Może on chce sam dobrać się do moich oszczędności?
Ale teraz mam zupełnie inne zmartwienie. Od pewnego czasu dzwonią do mnie sąsiedzi z mojej wsi i życzliwie informują, że Staszek Kisielak, zachodzi wieczorami do mojej Kaśki i wychodzi ukradkiem dopiero kiedy pierwszy kur zapieje. Przed trzema laty, kiedy Staszkowi żona uciekła z jakimś geodetą, to go żałowałem i niejedną butelkę z nim wypiłem. A ten teraz tak się odwdzięcza? Ma przecież całe stado kóz, to niech się z nimi zabawia, a moją małżonkę zostawi w spokoju! A o tej ladacznicy to już nie wiem co powiedzieć. Mnie wysłała na tułaczkę, a sama żyje w grzechu i rozpuście, zamiast wiernie i cnotliwie oczekiwać mojego powrotu. Kiedyś taki rycerz, jak jechał na wyprawę krzyżową, to zakładał swojej zaślubionej pas cnoty, przekręcał kluczyk i miał spokój. A dziś co? Kłódkę mam Kaśce do stringów przypiąć? Zresztą dziś przez te wszystkie pornosy to i pas cnoty by nie pomógł, bo one wiedzą jak to robić i bez zdejmowania majtek!! Ja sobie żyły wypruwam na obczyźnie, żeby mojej rodzinie stworzyć lepszą przyszłość, a ta co? Z Kisielakiem mi rogi przyprawia i to jeszcze tak, że inni widzą i mnie na języki biorą. Pracę jej w Niemczech załatwiłem, wysłałem ze Szwecji 1.000 koron i nawet zostawiłem adres u pani Stasi, żeby tą garderobę po mężu nieboszczyku do Kaśki wysłali. I taką dostaję podziękę? Tylko niech mi ktoś nie powie, że i ja nie byłem święty. Bo u chłopa to jest co innego. Jak mu się tego za dużo nazbiera to może mu rozerwać, albo co gorsza może na mózg uderzyć! I co potem? A zresztą jest naukowo udowodnione, że sex redukuje stres spowodowany pracą. Więc pracującemu ciężko mężczyźnie (takiemu jak ja) jest on bezwzględnie potrzebny do przeżycia. Musze napisać do naszego księdza proboszcza, żeby wezwał Kaśkę i Staszka Kisialaka na poważną rozmowę duszpasterską. C.d.n.
Drodzy Przytelnicy! (przyjaciele+czytelnicy=przytelnicy)
Jeżeli przeczytaliście ostatnią część mojego pamiętnika, to wiecie że mam poważne zmartwienie. W takiej ciężkiej, życiowej sytuacji, każdemu potrzebne jest duchowe wsparcie.. Dobre, współczujące słowo, a może jakaś mądra rada? Czekam, pociągając z flaszeczki, na waszą reakcję. Chyba mi się należy, czy nie ? A jeśli nie, to też to chcę na piśmie!
Fachurra (bardzo poważnie zmartwiony)
Fachurra, ja Cię wesprę, i duchowo, i pomysłem na inwestycję:) Tutaj, na tymże forumie, ogłaszała się jedna, co to chce "byznesa" w "rykszarstwie" robić, tylko jej jelenia, tfu, wspólnika, potrzeba. Ona już obejrzała te ścieżki rowerowe i wie, że to dobry pomysł. Ty też jesteś jako ten pomysłowy Dobromir, to myślę, ze nawet nie musiałbyś dużo w te riksze inwestować, "znajdziesz" kilka rowerów (tu ludzie jakoś tak na ulicy gubią, przypną dla ozdoby jakiś łańcuszek z breloczkiem i zostawiają samopas), jakieś palety (poniewierają się wszędzie) i ruszysz na podbój świata:) Jak Ci się samemu nie będzie chciało zbijać tych kolebek do przewożenia ludzi, z palet, to znajdziesz sobie pracowników, potem znajdziesz studentów chętnych do pedałowania. ja myślę, że tak (spokojnie) w następnym stuleciu podwoisz posiadany kapitał;
Ps. A swoją Kaśkę, to już dawno Ci pisałam, że powinieneś pogonić, nie dość, że długów Ci w Polsce narobiła, to jeszcze się puszcza, zdzira jedna:( i to z kim? z chłopem, co już jedna baba z nim nie wytrzymała; widać niezłe ziółko z niego!
dorocina :)
Ty to jestes naprawde sprytna i pelna zrozumienia dziewczyna! Zazdroszcze temu, ktory spedza z Toba dnie i noce.
Przemyslam sprawe tych bezpanskich rowerow.. Mozna by je przeciez zbierac i exportowac do Polski i na Bialorus. Skoro tu ich nikt nie chce i sie po ulicach poniewieraja. Kaske bym juz dawno przegonil, ale co by ludzie powiedzieli?!...
Wdzieczny za dobre rady- Fachurra
Wpisów: 5612dorka ...łapy precz od srających mew
#190 | Dziś - 08:58
a tam Fahura, Kaśka zbiera ,,experience,, jak wrócisz na wioskę to wszyscy sąsiedzi będą Ci zazdrościć:):):)
Experience z Kisielakiem? Tego wsiowego tłuka musiała byś zobaczyć! Obleśny, bez zębów, łysy, pryszcz na nosie, ogólnie bardzo nieatrakcyjny.. A ta jego Marylka, co uciekła z geodetą, to latała za mną przez kilka lat po naszym jednym przypadkowym spotkaniu w stodole. I z tym moja baba ma zbierać experience?
hał smutno wam musi być skoro wam tak uszczelki popuszczały czytając tego kurwastika hehe muminki w erracie piszą te swoje druzgoty a reszta teleranka jak kristo i inni tworza moherową koalicję :)
fachurka na pewno jest wyklaszczem który ekspiruje sie będąc timexem :)
jesteście wszyscy jak pomnożenie się
fachurka - ty za często gazprom odwiedzasz :)
warszafski lansirung:)
#193 | Dziś - 11:11
Drogi ranny ptaszku!
Z pewnoscia nie zapoznales sie jeszcze z historia mojego zycia, bo gdyby tak bylo to wiedzialbys , ze jestem prostym chlopina ze wsi i nalezy sie ze mna komunikowac w prostym polskim jezyku. Twoja wiadomosc jest napisana w jakims nieznanym mi narzeczu. Wybacz, ale nie zrozumialem co wlasciwie chciales powiedziec. Czy nie sprawi ci zbyt duzego klopotu przetlumaczenie tego na nasz, polski jezyk?
Z gory dziekuje,
Fachurra (niedoksztalcony w jezykach obcych)
dorocina :)
#194 | Dziś - 11:17
"warszafski lansirung:) , wiesz, ja to jestem grzeczna kobita i nie klnę za dużo (no, chyba, że w samochodzie, na rowerzystów), ale powiem ci dosadnie (bo możesz nie zrozumieć inaczej) - WYPIERDALAJ"
...zrobil i napisalbym to samo, ale szanowni admini jeb... mi kolejnego bana i musze wykazac sie k... cierpliwoscia...
OBÓZ PRACY 85
Dziś przybiegł Rumcajs zadyszany i mówi, że „Polo Pub”, jest do wynajęcia. Taka knajpa to też super biznes. Kupujesz 0,75l butelkę whiskey za 15 funtów, i rozlewasz ją na 15 szklaneczek po 0.05l . Każda szklaneczka kosztuje 5 funtów. Czyli na jednej butelce zarabiasz na czysto 60 funtów. 10 butelek dziennie to 600 funtów. I to samo z piwem, wódką i zagrychą. Genialna myśl! Forsa się mnoży, a ja już nigdy nie muszę płacić rachunku, bo to przecież moje! Piwa i wódzi ile dusza zapragnie! To mi się podoba. Ten facet, który prowadził Polo Pub do tej pory, jest kiepskim handlowcem i nie umie pozapłacać swoich rachunków. My to zrobimy dużo lepiej. Będę mógł wprowadzić wszystkie pomysły gastronomiczne które miałem jeszcze przed wyjazdem do Szwecji. Mam nawet jeszcze jeden nowy: picie na abonament. Na początku miesiąca, zaraz po wypłacie, każdy klient daje nam po 500 funtów. Przychodzi sobie codziennie i wypija po trzy wódeczki i trzy piwka. Bez ryzyka, że nie będzie miał z czego zapłacić, bo już przecież zapłacił! Albo jak nawet roztrwoni wszystkie swoje pieniądze to i tak może sobie wypić i dobrze mu jest. Prosty pomysł, a jakże pożyteczny! Musimy dać dotychczasowemu właścicielowi 15.000 funtów i co miesiąc płacić 2.000 czynszu. Przy planowanych przez nas obrotach, powinniśmy zarabiać co najmniej 10.000 miesięcznie. No i co wypijemy, to wypijemy! A wykorzystując sztukę powiększania ilości napojów alkoholowych, którą opanowałem u Kanciora, możemy nasze zyski jeszcze bardziej zoptymalizować! Nadchodzą nowe, dobre czasy. I ryzyko będzie minimalne, bo nie muszę mojej forsy dać nikomu, tylko zamienić ja w towar. A gdyby się nie udało towaru sprzedać to zawsze może być na własny użytek. Urząd finansowy też nic nie sprawdzi, bo i jak? Przecież nie będą kontrolować zawartości alkoholu we krwi (albo odwrotnie) wychodzących od nas gości. W kuchni mogłaby pracować Kaśka. Wtedy przestałaby się spotykać z tym chamem Kisielakiem, a i pensji bym nie musiał jej płacić, bo to w końcu rodzina. Gotować umie. Bigos, flaczki, ruskie pierogi i wiele innych tradycyjnych potraw. Tego tu na pewno jeszcze nikt nie sprzedaje i będziemy musieli zrobić zapisy na miejsca siedzące, bo podobno jest w Londynie 50 tysięcy Polaków. O Jezu, jak my ich wszystkich pomieścimy? Nazwę lokalu oczywiście zmienimy na taką która będzie przyciągała polską publiczność. Tylko na jaką? C.d.n.
warszafski lansirung:)
#193 | Dziś - 11:11
hał smutno wam musi być skoro wam tak uszczelki popuszczały czytając tego kurwastika hehe muminki w erracie piszą te swoje druzgoty a reszta teleranka jak kristo i inni tworza moherową koalicję :)
fachurka na pewno jest wyklaszczem który ekspiruje sie będąc timexem :)
jesteście wszyscy jak pomnożenie się
fachurka - ty za często gazprom odwiedzasz :)
__________________________________________________________________________________________
Leje na Ciebie ciepłym strumieniem moczu łajzo...=]
wnajpierwehj bystro warto byc na googlach ... wyrobic da sie i sie zrozumiec ... checi w polojdokach nie ma...tylko fachurka sie grzecznie spytal o mój wyzysk ...
a ja nic zlego nie napisal nie mukate gwarządęta z was ;) WYPIE@ALAJ ? ehh brak mi slowcia niedobranego
ziomaxy jestescie ale nie moge garwolic bo w kuligu teraj stoje ;)
fachurka jak ekspirujesz za czesto to sie nie przejmuj ... ja tez tajmexuje czasem do czasu :)
aa aa ty analogu :)
warszafski lansirung:)
Ranny Ptaszku!
Ja Ciebie w dalszym ciagu nie potrafie zrozumiec.. Cos mi sie zdaje ze Ty jeszcze nie umiesz sie artykulowac.
Do ktorej klasy chodzisz ? Moze poczekaj jeszcze pare latek i dopiero potem sprobuj cos pisac? Albo niech tatus wysle Cie na korepetycje.
Wujek Fachurra
Hallo ! Jestem Fachurra . Czy ktos z tu zagladajacych , mialby ochote poznac mnie blizej ? Jestem porzadnym chlopakiem , ktory po prostu ma niesamowitego pecha . Podrozuje juz od trzech miesiecy po Europie i nigdzie nie moge znalezc szczescia. Moze ktos chcialby zebym mu opowiedzial o tym wszystkim co mi sie do tej pory za granica przytrafilo ?
Ponizej dorzuce link do filmu , ktory ktos chyba bez naszej wiedzy nakrecil i opublikowal , a przedstawiajacego najprawdopodobniej mnie i moich kolegow podczas zakupow w Holandii .
http://www.youtube.com/watch?v=QkGe...
Na Razie czesc !
Fachurra