Kreowanie nowej tradycji, tym razem po rusku:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/rosyjski-sad-najwyzs...
Musze sie z Antkiem zgodzic
po pierwsze jestesmy zbyt slabym panswem w stosunku do Rosji zeby cos z takimi prowokacjami zrobic
po drugie sami zaczelismy niedzwiedzia draznic, chocby z ta cala smieszna Ukraina
po trzecie przeciez nasze media tez atakija Rosje na wszelkie sposoby, podobnie nieprawdziwe tez, a to co czytamy w linku Starykon, moze byc zwykla reakcja zwyklych ludzi, Rosjanie tez maja dosc tej nagonki na nich
starykon
#278 A drugi, że jeśli wszyscy kłamią, musisz kłamać i Ty, bo inaczej wyjdziesz na tego złego.
..................
Z ta czescie z zupelnosci sie nie zgadzam. Nie musisz robic tego co inni, a juz wbrew sobie w zadnym razie. W innym przypadku beda mieli cie co prawda za swojaka, ale w lustro spogladac bedzie niezbyt przyjemnie.
Antku, nie sprecyzowałem. Nie chodziło mi o skalę indywidualną (bo tu absolutnie masz rację), ale o politykę (historyczną) międzynarodową. Np. historia II w.św. jest powoli modyfikowana, zwłaszcza przez Niemcy i Rosję. Odpowiedzialność powoli jest przesuwana w dużym stopniu na Polskę. Dlatego teraz (bo kiedyś wierzyłem że prawda z natury sama się obroni) uważam, że Polskie instytucje powinny na arenie międzynarodowej twardo przyznawać się jedynie do tego, że Polacy byli wyłącznie ofiarami, nie wspominać o niczym co może położyć jakikolwiek cień, oskarżać winnych i ich winy możliwie zwiększać i trąbić o tym ile się da. A najlepiej wzorować się na Żydach i ich podejściu do holokaustu.
Ja dalej wierze, ze prawda broni sie sama na tyle, na ile zaswiadczaja o niej fakty. Inna sprawa, ze nalezy te fakty stale glosic i caly czas przypominac. To jest sedno pamieci. Wislawa Szymborska kiedys powiedziala, ze przodkom i historii placimy pamiecia i dopoki ta pamiec istnienieje, dopoty historia i przodkowie sa prawdziwi.
Zawsze tak bylo, ze politycy na swiecie uzywajac relatywistycznych argumentow zaklamywali historie dla biezacej polityki, dla partykularnych partyjnych interesow i chocby dlatego rowniez, aby ukryc niechlubne efekty wlasnych dzialan.
Czlowiek ma naturalna potrzebe do poczucia dumy z wlasnej rodziny, wlasnego kraju i ze stada z ktorym odczuwa wspolnote, choc nie zawsze ma podstawy. To jest dla mnie zrozumiale i oczywiste, ale tez rozumiem i uwazam, ze czlowiek o ile moze poczuwac sie z powodu swoich lub stadnych (narodowych) przodkow do wspolnoty, szczescia i dumy, to nie musi odczuwac zadnego poczucia winy za ich dzialania. Odpowiedzialnosc i wstyd w pewnym sensie tak, ale poczucie winy nie. To nie nasze przewinienia lecz kogos innego. Dam przyklad: ojciec okrada sasiada i przynosi lup do domu. Matka z synem oddaja sasiadom zagrabiony lup (odpowiedzialnosc) a prawo skazuje ojca (bo wina jest jego a nie rodziny).
Rozumiem rowniez, ze w historii sa fakty w roznych odcieniach, od tych najchlubniejszych (biale), poprzez zwykle, codzienne, pospolite szare, az po najmroczniejsze czarne. Tak jest w kazdym spoleczenstwie, panstwie i rodzinie. My, Polacy, mamy bardzo wiele wspanialych, chlubnych faktow w naszej historii, z ktorych mozemy i powinnismy byc dumni, ale tez musimy pamietac o tych ciemnych faktach i nie ukrywac, ze ich nie bylo. Byly, tak samo jak u innych, byly tez u nas.
Dlatego wazam, ze lepiej "przerobic", pogodzic sie z faktami, ze takie mialy miejsce, miec je w swiadomosci i rozliczyc winnych, bo zaklamywanie historii doprowadza do takich np paradoksow ze bandyci i sprawcy bywaja bardziej holubieni i ustawiani na piedestaly, niz ich ofiary.
281
Znajomość historii własnego kraju powinna być obowiązkowa. Tylko to wymaga wielkiego obiektywizmu i wielkiej wiedzy, żeby faktów nie wyrywać z kontekstu ale rozumieć przyczynę i skutek danego zdarzenia lub zjawiska oraz osadzenie uczestników w czasie i sytuacji.
Masz rację, że historia to często narzędzie w rękach spryciarzy. Dlatego tym bardziej ważna jest wiedza, otwartość i chęć poszukiwań prawdy.
Wiadomo też, że 80-90 % ludków ma to w doopie, znają co najwyżej historię Mcdonalda na osiedlu. Dlatego tak łatwo namotać im czegokolwiek na uszy. M.in. stąd bierze się u jednych nieuzasadniona duma lub u innych wstyd i piętnowanie przodków (choć nie bezpośrednio swoich). Warto szukać "czarnych stron", bo o tym łatwo się zapomina. Ale też łatwo wylać pomyje na jakąś grupę bo czarna owca wyróżnia się najbardziej. Np. Żołnierze Wyklęci. Pod zjawisko podszywali się nawet zwykli bandyci (wiem bo opowiadała mi babcia). Ale byli również (o ile wiem to w większości) prawdziwi bohaterowie, którzy walczyli z nową okupacją. Albo postaci kontrowersyjne, którym za jedno można postawić pomnik, a za co innego można nazwać mordercą.
Należy we własnej historii grzebać i zwiększać świadomość, szukać prawdy, rozumieć motywy i kontekst.
Natomiast własna historia to też narzędzie do budowania wizerunku. I tu byłbym ostrożniejszy. Widzę, co robią inni narodowie, jak np. Niemcy emancypują się od Nazistów i stają się ich ofiarami, jak Rosjanie pamiętają tylko o tym że się bronili, jacy wyłącznie wspaniali są Amerykanie. „Polski obóz” funkcjonuje nie bez kozery, w większości ludziom na „zachodzie” brakuje wiedzy by zrozumieć fałsz tego określenia. Dlatego nie widzę innego sposobu na obronę jak krakać jak inne wrony. Miejmy świadomość chwały i upadku, ale wobec obcych tylko się chwalmy. Czarny PR robią nam „historycy” jak T. Gross i inne osoby. To wystarczy.
... Znajomość historii własnego kraju powinna być obowiązkowa. Tylko to wymaga wielkiego obiektywizmu i wielkiej wiedzy, żeby faktów nie wyrywać z kontekstu ale rozumieć przyczynę i skutek danego zdarzenia lub zjawiska oraz osadzenie uczestników w czasie i sytuacji...
... Warto szukać "czarnych stron", bo o tym łatwo się zapomina...
... Miejmy świadomość chwały i upadku, ale wobec obcych tylko się chwalmy. Czarny PR robią nam „historycy” jak T. Gross i inne osoby. To wystarczy...
Jak dla mnie to przekaz tego wpisu jest taki, ucz się dziecko historii, poznawaj ja, a jak coś odkryjesz co nie pasuje to wielkiej chwały polski, to nie daj Boże nie ujawniaj tego, zachowaj to dla siebie.
A tym samym... zakładu historie.
Heh
scribe, chodzi mi o znajomość prawdziwej historii, czyli faktów które miały miejsce, wraz z ich osadzeniem w kontekście. Nie mam na myśli propagandowych wersji. Jasne, że z każdej strony może być inna interpretacja, dlatego tym bardziej należy podchodzić krytycznie, sprawdzać w różnych źródłach i je weryfikować.
Polska Niemcy 3-0
http://www.sport.pl/pilka/1,65037,20654120,polska-niemcy-3-0-w-meczu-rep...
Szczere wyrazy wspolczucia dla Pana Tomasz Lisa i Krola Europy.
to nie tylko w polandii takie rzeczy graja
https://sputniknews.com/europe/20160819/1044436302/free-sex-rent-london....
...tymczasem za Bugiem urażeni przyjaciele:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/parlament-ukrainy-potepil...
... no i co na to nasi umiłowani przywódcy? (czeba będzie dużego fanta na przebłaganie?)
"No i nic. Wie pan..."
http://m.niezalezna.pl/85908-pitera-skazana-prawomocnymi-wyrokami-lekcew...
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.