Do góry

Najważniejsze Wydarzenie Dnia - zapodaj link

Zaloguj się by dodać komentarz
Scribe777
2 087
Scribe777 2 087
22.05.2016, 18:41

Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#168130.12.2016, 11:13

nie ma dowodów na nieistnienie bogów? heh, jeśli chodzi o boga chrześcijan, to sama biblia jest na to dowodem. stek bzdur przeczących sobie, wiedzy naukowej oraz zdrowemu rozsądkowi jest wystarczającym dowodem na nieistnienie Jehowy.

astroman
8 078
astroman 8 078
#168230.12.2016, 11:14

Poza tym ateista wciaż może być deistą (wierzącym), jeżeli przestudiujesz znaczenie tego słowa. Ateizm odnosi się tylko do jednego rodzaju sił wyższych (bogów).

astroman
8 078
astroman 8 078
#168330.12.2016, 11:16

Dowód na nieistnienie Misia Uszatka też nie ma ;).

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#168430.12.2016, 11:16

do tego żaden szanujący się bóg nie pozwoliłby wyznawcom wyprawiać tego co wyprawia w jego imieniu KK (i inne kościoły) od blisko 2 tysięcy lat. szczególnie po swoich rzekomych ingerencjach w życie ludzie na tej planecie opisanych w starożydowskich manuskryptach.

starykon
2 856
starykon 2 856
#168530.12.2016, 12:04

1682 gdyby wierzyć wikipedii to: "Ateizm – odrzucenie teizmu, pogląd lub doktryna głosząca odrzucenie wiary w istnienie boga. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie boga, bóstw i sił nadprzyrodzonych, jako nienaukowych i sprzecznych z rozumem, oraz negowanie potrzeby religii"

Muszę zgłębić pojęcia, bo dotychczas uważałem, że ateista odrzuca istnienie jakiegokolwiek boga (i jest o tym całkowicie przekonany) i w związku z tym nie może być deistą. A ponieważ jest przekonany, w obliczu braku dowodów na za lub przeciw, musi zwyczajnie w to wierzyć. Tak samo jak wiara opiera się na wierze, a nie na wiedzy.

1681 W Biblii są owszem rzeczy niewiarygodne i z dzisiejszego punktu widzenia pozbawione sensu, a Stary Testament to apologia narodu Żydowskiego, ale są tam również rzeczy mądre i piękne, więc nie jest to "stek bzdur", a jeśli tak twierdzisz, to albo nie czytałeś, albo nie rozumiesz ;)

starykon
2 856
starykon 2 856
#168630.12.2016, 12:15

1684 Naprawdę wiesz na co pozwalałby lub nie "szanujący się bóg"? ;)

Zła historia KK to tylko jedna strona. Myślę, że gdyby wszystko zbilansować, to okazałoby się że suma zła i dobra uczynionego przez jego członków, tak jak innych organizacji prowadzonych przez ludzi, daje wynik 0. Zwróć uwagę, że chrześcijanie podziemni, poza podpaleniem Rzymu za panowania Nerona, nie mają zbyt wiele na sumieniu. Natomiast odkąd KK stał się narzędziem władzy, "założenia statutowe" realizowane były w ograniczonym stopniu.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#168730.12.2016, 12:31

jak zawsze "prawda lezy po srodku". Sam fakt bycia wierzacym i istnienie religii nie jest niczym zlym. Zlo wynika z uzywania religii i wiary do czynienia zlo. Zbytnia radykalnosc religijna prowadzi do zachowan zgola oddmiennych od jej idei.

I idac dalej tym krokiem, bycie niereligijnym rowniez nie jest gwarancja bycia dobrym. Jak wszedzie, potrzebne jest wyczucie i zdrowy rozsadek.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#168830.12.2016, 12:32

zliczenie złych i dobrych uczynków i położenie je na wadze to zadanie któremu mógłby podołać tylko bóg, szkoda tylko że on nie istnieje.

próba zbilansowania dokonań KK przy twojej mikrej wiedzy na ten temat jest śmieszna, podobnie jak twoja próba oceny mojej znajomości biblii. mała rada: nie porywaj się z motyką na księżyc, szczególnie nie znając odległości jaką masz do pokonania.

no, ale przynajmniej czasem jesteś w stanie zauważyć że błądzisz: vide definicja ateisty.

i na koniec - nie używaj pojęć których nie rozumiesz, przez to stajesz się jeszcze śmieszniejszy: https://pl.wikipedia.org/wiki/Apologia

starykon
2 856
starykon 2 856
#168930.12.2016, 13:00

Tomku, uważaj bo pękniesz jak ów balon. Ale może najmądrzejszym się to nie zdarza?

Nie znasz mojej wiedzy, a ja napisałem co napisałem wnioskując z Twoich słów. Nie wiem jaką wiedzę posiadasz Ty, ale z wpisów można wywnioskować w co wierzysz.

Jeśli apologią nie można nazwać usprawiedliwiania podstępów, cynizmu i relatywizmu byciem "wybranym" to faktycznie nie rozumiem definicji.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#169030.12.2016, 13:07

wystarczy przeczytać to co piszesz i już wyłażą braki w twojej wiedzy :)

nie uważam się za geniusza i wszystkowiedzącego, a jednak to co piszesz bije po oczach

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#169130.12.2016, 13:24
astroman
8 078
astroman 8 078
#169230.12.2016, 13:29

at 1685

Ateizm jest zaprzeczeniem teizmu, a teizm to wiara w boga osobowego.

Zatem ateizm nie wyklucza na przykład panteizmu i można być ateistą i panteistą.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#169330.12.2016, 13:31

zmieniając temat:

dobra zmiana :)

astroman
8 078
astroman 8 078
#169430.12.2016, 13:50

at 1685 again.

Oczywiście można też być ateistą i deistą, bo deizm również zakłada istnienie stwórcy nieosobowego.

Niektórzy twierdzą, że naturalizm jest formą panteizmu (z czym ja się akurat nie zgadzam), niemniej w ich oczach ja byłbym właśnie ateistą i panteistą zarazem.

starykon
2 856
starykon 2 856
#169530.12.2016, 13:54

Już może wystarczy, bo jak tak dalej pójdzie, to okaże się że jestem ateistą ... ;)

dzięki za wyjaśnienia w każdym razie...

Profil nieaktywny
zwornick
#169630.12.2016, 14:20

astroman cos kreci w tych definicjach,prosto:

1. jest ateista czyli nie wierzy w boga

2. jego niewiara jest forma wiary bo nie ma naukowych dowodow, ze tak jest jak mowi

3. nie jest rowniez agnostykiem, bo twardo optuje za punktem pierwszym

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#169730.12.2016, 14:28

kręcicie się w kółko

jedną z podstawowych zasad w nauce jak i w dyskusji jest to że konieczność dowiedzenia istnienia czegoś spoczywa na osobie która ten fakt (?) przedstawia

czyli mówiąc krótko - stwierdzenie że niewierzący musi udowodnić że boga nie ma, nie ma sensu. ten pomysł został dawno temu obalony, do tego z humorem. opisane jest to w wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella

Profil nieaktywny
zwornick
#169830.12.2016, 14:32

jesli, nie mozna dowiesc, ze cos jest ale tez nie mozna dowiesc, ze czegos nie ma, to naturalna staje sie idea agnostyczna nie ateistyczna

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#169930.12.2016, 14:35

@zwornik

jedno nie przeczy drugiemu. do tej samej sytuacji jeden moze miec podejscie agnostyczne a drugi ateistyczne.

Profil nieaktywny
zwornick
#170030.12.2016, 14:37

no ale w tym drugim przypadku juz musi sie oprzec na wierze ktorej tak unika

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#170130.12.2016, 14:38

cala wiedza ludzka opiera sie na wiedzy, ktora da sie udowodnic lub na teoriach, ktore moga miec sens ale nie da sie ich udowodnic. Poki nie da sie ich zweryfikowac sa tylko teoriami...

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#170230.12.2016, 14:42

to jest tak jak np z 6 w totolotka.(taka analogia)

- ateista (sceptyk) powie, ze nigdy nie wygra

- agnostyk (racjonalista) powie, ze sa szanse ale male i poki nie wygra to nie uwierzy, ze jest to mozliwe

- teista (optymista) powie, ze napewno wygra

Profil nieaktywny
zwornick
#170330.12.2016, 14:44

no to teista ma racje, bo przy odpowiednim obstawieniu wszystkich zakladow, wygra

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#170430.12.2016, 14:47

@zwornik

tylko glupiec by obstawil wszystkie zaklady bo koszt bylby wyzszy od wygranej tak wiec to znow jest tylko teoria.

poza tym rownie dobrze mozesz powiedziec, ze ateista ma racje bo nie kupujac losu nigdy nie wygra.....

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#170530.12.2016, 14:48

dobra, ide do domu....

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#170630.12.2016, 15:13

analogia do totolotka jest niestety chybiona. ktoś jednak wygrywa, czego nie można powiedzieć o religii. to miałoby sens gdybyśmy wiedzieli że bóg istnieje, sprawą byłoby tylko by wybrać tego prawdziwego.

zwornick - założenie że teista ma rację, jest błędne. musiałbyś być wierzyć we wszystkich bogów jednocześnie, a to jest niemożliwe, min dlatego że wiara w jedynego boga wyklucza istnienie wszystkich pozostałych.

ok, spróbuję to trochę uprościć, bo do religiantów nie trafia

są tylko 2 opcje - albo się w coś wierzy, albo się nie wierzy. nazywanie niewiary agnostycyzmem, ateizmem, antyteizmem czy jeszcze inaczej, to tylko odcienie tego samego - niewiary. są tacy którzy chcą/muszą z różnych przyczyn wierzyć i są tacy którzy wierzyć nie chcą lub nie potrafią, bo ich interesuje wiedza. coś pewnego, sprawdzalnego, namacalnego, nie do obalenia logiką.

po poznaniu religii uznali oni że ona nie ma sensu, więc ją odrzucili. taki sam mechanizm jak przy odrzuceniu wiary w potwory z pod łóżka czy świętego Mikołaja który roznosi prezenty.

można jeszcze dodać że są tacy którzy nie potrafią zmierzyć się z brutalną rzeczywistością i uciekają od niej w wiarę (w boga, przesądy, teorie spiskowe, propagandę polityczną etc) i są tacy którzy tego robić nie muszą.

albo ci którzy są odporni na indokrynację i tacy którzy w niej z lubością się zanurzają...

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#170730.12.2016, 15:22

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,21183585,zwykly-kowalski-dostanie-500...

Mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją, że ministerstwo płaci grube miliony za obraz, który jak wisiał w Krakowie, tak będzie w nim wisiał. Kupiono kolekcję, która była i będzie dostępna. Pół miliarda warto jest zapłacić za coś, czego się nie ma.

a ja myślę że pis chce po prostu zagrabić część tych dzieł i zabytków i ozdobić nimi swoje haciendy. biorąc pod uwagę ilość obiektów (zbiory liczą około 86 tys. obiektów muzealnych i ok. 250 tys. bibliotecznych) i to kto będzie nad nimi sprawował pieczę, na pewno się niejedno zapodzieje.

astroman
8 078
astroman 8 078
#170830.12.2016, 15:28

at 1696

Jak wrócisz do szkoły i się douczysz, lub choćby sprawdzisz podstawowe definicje i znaczenie słów jak teizm, ateizm, deizm, panteizm, których użyłem, to może zrozumiesz o czym dorośli piszą :D.

Deiści wierza w Boga i też są ateistami, chociaż się w ten sposób do siebie nie odnoszą.

astroman
8 078
astroman 8 078
#170930.12.2016, 15:32

"... niewiara jest formą wiary ..." :D - sentencja tygodnia, poziom indoktrynacji religijnej - master :D

astroman
8 078
astroman 8 078
#171030.12.2016, 15:35

Jak niewiara jest formą wiary, to abstynencja jest formą nałogu :D.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis