''bo my juz szkoty, umiemy se pospikac o pogodzie i mozemy podrwic z Polakow''
Protestuje. Muj gada owszem o pogodzie, ale drwi wylacznie ZE SZKOTOW. Nigdy z Polakow, bo zryc by nie dostal.
Upraszam panow, zeby im sie wszystko z luznymi zwieraczami nie kojarzylo, bo to zaniza poziom calego kabaretu :P
kolejna kompromitacja Polski przez pis która poszła na cały świat:
http://wyborcza.pl/7,75398,21230101,san-escobar-jest-juz-wszedzie-o-nowy...
w sumie to też jest ciekawe, choć to nie nowina:
http://wyborcza.pl/7,75968,21228039,kompromitujace-porno-czyli-jak-putin...
akurat ten artykul jest otwarty dla wszystkich, ale co tam Srup, masz, może skorzystasz.
W ciągu niespełna doby San Escobar stał się internetowym fenomenem. Od wtorkowego popołudnia tylko na Twitterze powstały tysiące tweetów oznaczonych nazwą tego „państwa”. Według danych serwisu Hashtracking do środy rano zobaczyło je ponad 2 mln ludzi, a cały czas przybywało kolejnych. W środę po południu hashtag #SanEscobar był najpopularniejszym na polskim Twitterze.
Tak San Escobar stał się komentarzem pasującym niemalże do wszystkiego. Podobno „rząd tego państwa dba o czyste powietrze i nie ma tam smogu”. Podobno „Bartłomiej Misiewicz został nowym attaché wojskowym w San Escobar i prowadzi rozmowy w sprawie zakupu tamtejszych śmigłowców”. Podobno nawet „SKOK-i wyprowadzały zyski do San Escobar”.
„Dziś wszystkie tweety prowadzą do #SanEscobar” - zauważa na Twitterze Anna Tokarska.
Jak najszybciej dostać się do San Escobar?
To zawrotna kariera, jeśli wziąć pod uwagę, że San Escobar istnieje dopiero od wtorku. Narodził się w Nowym Jorku, na języku szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego. Podczas dwudniowej wizyty w USA minister spotykał się z ambasadorami państw członkowskich ONZ. Przekonywał ich, aby poparli kandydaturę Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa.
- Mamy okazję do prawie 20 spotkań z różnymi ministrami. Z niektórymi, jak np. na Karaibach, po raz pierwszy chyba w historii naszej dyplomacji. Na przykład z takimi krajami jak San Escobar albo Belize - ogłosił Waszczykowski, chociaż takiego państwa jak San Escobar nie ma.
"San Escobar to przejęzyczenie” - tłumaczyła wpadkę rzeczniczka MSZ Joanna Wajda. Wyjaśniała, że Waszczykowski miał na myśli rozmowę z ministrem spraw zagranicznych małego wyspiarskiego państwa na Karaibach Saint Kitts i Nevis. Ale było już za późno, bo #SanEscobar wędrował przez Facebooka i Twittera, stając się tematem licznych żartów.
Wielu osobom nazwa państwa skojarzyła się z serialem "Narcos" o kolumbijskim baronie narkotykowym Pablo Escobarze. Stąd np. „film z pierwszego spotkania ministra Waszczykowskiego z przywódcą San Escobar” - Pablo klepie po plecach swojego serialowego kuzyna Gustavo. Albo obrazek: politycy PiS rozmawiają pochyleni nad "kreskami" kokainy. - Dobre. Gdzie kupiłaś? - Witek przywiózł z San Escobar.
Dość prowokacji Saint Kitts i Nevis!
Prawdziwa zabawa zaczęła się jednak nieco później - kiedy słowa Witolda Waszczykowskiego niespodziewanie potwierdziła na Twitterze Ludowo-Demokratyczna Republika San Escobar. „Po rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Polski Witoldem Waszczykowskim Republika San Escobar w pełni popiera kandydaturę Polski do Rady Bezpieczeństwa” - ogłosiła na dopiero co założonym profilu.
Od tego czasu publikuje tam kolejne wpisy po hiszpańsku i angielsku. Zapowiedziała już m.in. uruchomienie lotów z lotniska Chopina do San Escobar. Albo zawiązanie współpracy z czołową uczelnią i ośrodkiem naukowym w Polsce - Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Flaga San Escobar, znana też jako "flagą wolności, rozwoju i ludu"
Władze państwa ostro zareagowały na wpis rzeczniczki polskiego MSZ o tym, z kim naprawdę rozmawiał minister. Dostrzegły w nim próbę zaszkodzenia dopiero co zawiązanych stosunków dyplomatycznych z Polską. Oskarżyły o to karaibskie Saint Kitts i Nevis.
„Departament obrony ostrzega Saint Kitts i Nevis: Ingerencje w nasze stosunki z przyjaznymi państwami nie będą tolerowane” - zapowiedziała republika. Na morzu Karaibskim widziano już polskie i sanescobarskie okręty...
A może rzucić to wszystko i polecieć do San Escobar?
San Escobar ma już swoją gazetę. To dziennik „San Escobar Times” wychodzący na Twitterze. Można się z niego dowiedzieć, że republika zwiększy w 2017 r. wydatki militarne, aby "odpowiedzieć na wrogie działania Saint Kitts i Nevis”.
Gazeta rzuca więcej światła na rozmowy z ministrem Waszczykowskim w Nowym Jorku. „Nazwał San Escobar latarnią morską demokracji na Karaibach i ogłosił 10 stycznia Dniem Przyjaźni pomiędzy Polską z San Escobar” - opisuje "SET".
San Escobar ma też ambasadę w RP. We wtorek wieczorem powstała na Twitterze: „Republika ustanawia stałe przedstawicielstwo dyplomatyczne w Polsce. Viva San Escobar! Viva Polonia! FM Waszczykowski - gracias!”. W środę poinformowała, że republika znosi wizy dla Polaków.
„A może rzucić to wszystko i polecieć do San Escobar?” - to jedno z popularniejszych pytań stawianych od wtorku w polskich mediach społecznościowych. „W odpowiedzi na gwałtowne zainteresowanie informujemy, że do San Escobar dostępne są tylko odloty” - pisze serwis z biletami lotniczym Fru.
„My już mamy bilety” - to Netflix, który wyprodukował serial "Narcos". Na „San Escobar” reklamuje się też Wydawnictwo Insignis - zapowiada powieść SF młodego pisarza z tego państwa. Sklep Koszulkowo sprzedaje już T-shirty z hasłem po angielsku: „San Escobar. Korpus dyplomatyczny”.
„Na zdjęciu dawna jezuicka misja w San Escobar opisana m.in. na kartach słynnej książki Cacao DecoMorreno” - piszą z kolei na FB polscy jezuici.
Plaża Esperal, gdzie można się zaszyć
Polecieć do San Escobar, ale właściwie dokąd? Na to pytanie jeszcze niedawno odpowiadała angielskojęzyczna Wikipedia. W encyklopedii internautów powstał wpis o nowym państwie. Można było się z niego dowiedzieć, że San Escobar leży w Ameryce Środkowej, pomiędzy Meksykiem a Gwatemalą. Zamieszkuje go 360 tys. ludzi, ma dostęp do morza Karaibskiego. Stolicą jest Santo Subito.
„Jedynym państwem, które uznaje San Escobar, jest Polska. O silnych związkach pomiędzy państwami poinformował podczas szczytu ONZ w Nowym Jorku polski minister Witold Waszczykowski” - pisał autor hasła. Obecnie strona jest już niedostępna, usunięto ją jako „żart”.
W internecie zostały „pocztówki” z San Escobar. To zdjęcia przedstawiające piękne Santo Subito nocą, plażę Esperal, „gdzie można się zaszyć”, tor wyścigowy Tortilla albo pomnik wznoszony właśnie w centrum San Subito. Postać z pomnika bardzo przypomina ministra Waszczykowskiego.
San Escobar opisują liczne rosyjskie media, m.in. Lenta.ru - jedna z czołowych rosyjskich gazet internetowych. Po drugiej stronie Europy zaś brytyjski serwis "Politico", "Guardian", czy „Telegraph”. „Minister spraw zagranicznych Polski stał się obiektem internetowego szyderstwa” - zauważa brytyjski dziennik.
"Telegraph" cytuje też wpis polskiego użytkownika Twittera o nicku Exen: „To zabawne do momentu, aż sobie uświadomisz, że jedynymi sojusznikami Polski zostały Białoruś, Węgry i wyimaginowane państwo karaibskie”.
Urzędnicy Ministerstwa Rozwoju i Ministerstwa Finansów sceptycznie odnieśli się do treści projektu ustawy antylichwiarskiej przygotowanej przez resort sprawiedliwości pod okiem Zbigniewa Ziobry. Czy to kolejna odsłona walki o wpływy na szczytach władzy?
A suweren za którym ministrem, pomysłem głosował w wyborach?
jeśli ktoś nie rozumie tego co się obecnie wyprawia w Polsce, polecam ten tekst. prosto, w punkt i bez owijania w bawełnę: http://www.newsweek.pl/opinie/zawieszenie-protestu-opozycji-w-sejmie-suk...
z ostatniej chwili:
kolejny suCkces rzadu pis, dzieki niedawno nawiazanemu sojuszowi z malo komu znamym krajem San Escobar dzis w warszawie zawitala z wizyta delegacja afropisu, ze wzgledow bezpieczenstwa plan wizyty zostal utajniony chociaz jest wielce prawdopodobne ze wiekszosc spotkan bedzie miala miejsce w nocy oby pistradycji stala sie zadosc, notariusz Jedrzej D na rozkaz niziolka wlasnorecznie podpisal laurki w podziekowaniu za wizyte....

Krzysztof Gonciarz
- Pomyślcie sobie o Owsiaku w ten sposob: by tak długo być pod tak desperackim ostrzałem mediów konserwatywnych, tysięcy ludzi próbujących dowieść że jesteś oszustem, dziennikarzy przeswietlajacych wszystkie operacje finansowe fundacji, I WCIĄŻ NIE DAĆ SIĘ ZATOPIĆ to trzeba być czystym i uczciwym i transparentnym że ja pierdole. Umówmy się, przy takiej ilości medialnego przeswietlania to pewnie połowa moich friendsow poszłaby siedzieć.
Amen
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.