to nie jest zart :) niejedzenie zwiazane jest z pewnym stanem swiadomosci, to nic nowego w historii - znane jest w wielu kulturach od tysiecy lat, ale tylko pojedyncze osoby sa w stanie robic to rzeczywiscie bezwysilkowo i naturalnie
z tego co wiem to pan Joachim Werdin, propagujacy inedie (breatharianizm, niejedzenie) w Polsce robi dlugotrwale posty, ale nie jest to jeszcze zycie samym swiatlem
a tego goscia znacie? http://en.wikipedia.org/wiki/Ram_Bamjan
proponuje spedzic chwile na tej stronie... i przyjrzec sie obrazom (szegolnie 7 od gory)http://www.sacredmirrors.org/flash/sm_full.htmlOsiągnięcie inedii może być zamierzone, wtedy jest to wynik (albo inaczej: etap na drodze) tzw rozwoju duchowego, powodującego rozszerzanie się sfery Świadomości, w której dana osoba żyje...moze niejedzenie nie jest celem samym w sobie a punktem (etapem na drodze) duchowego rozwoju...?jezeli czesc wyjasnienia niejedzenia brzmi: Wszechobecna energia zwana praną, qi, ki, orgonem, ciekłym światłem albo inaczej, z której wszystko inne się składa, utrzymuje przy życiu osobę niespożywającą pokarmy materialne... to jak najbardziej jestem w stanie w to 'uwierzyc' a raczej przyjac do wiadomosci...
Jako ze mozna to dyskutowac o wszystkim pokaze wam co dzis znalazlem w necie . Szczerze jestem wiele zdumiony ze wielu ludzi w polsce ktorzy to praktykują , jestescie w stanie uwierzyc w takie cos?
Wiecej info na : www.niejedzenie.info