Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland