Taką właśnie dyskusję próbujemy w tym wątku prowadzić; niepotrzebnie więc sugerujesz, że ktoś, kto nie weźmie udziału w referendum, przyjechał tu coś wyłudzić i wyjechać. Może być też i tak, że ktoś zagłosuje za lub przeciw niepodległości i wyjedzie, po wyłudzeniu zasiłków. Płacimy tu podatki (niektórzy całkiem spore), a udział w referendum nie jest na szczęście w tym kraju obowiązkowy (z tego co pamiętam, w PRL był). Skąd wiesz, czego chcą Szkoci? Moi szkoccy znajomi, byli mile zaskoczeni, kiedy im powiedziałem 'sami zdecydujcie', ale nie zamierzam przerabiać tego na ogólno-szkockie statystyki. Zresztą, głosujmy tak lub inaczej albo wcale, ale nie róbmy wokół tego niepotrzebnego szumu. W jakim celu?
P.S. Należę do tych nielicznych zarejestrowanych Polaków (btw, skąd wziąłeś te 5000?) i przy okazji innych wyborów, czy spisu powszechnego brałem dotychczas udział, ale referendum niepodległościowe to zupełnie inna sprawa, bo skutki są nieporównywalnie poważniejsze.
zartowalem
#29 | Dziś - 23:40
Ci ktorzy nie glosuja, uwazam ze powinni wyjechac ze Szkocji. Poniewaz uczestnictwo w zyciu publicznym to przywilej i obowiazek. Nie wywiazanie sie z niego, okazuje, ze jest sie tu tylko po to, aby wyciagnác z kraju i wyjechac.
_____________________________
Zarówno twoje wnioski jak i sposób, w jaki do nich dochodzisz, dadzą chleb kilku pokoleniom psychologów.
To ja wybieram, w jakim zakresie będę korzystał z moich przywilejów- nie Ty.
I jeszcze jedno: swoje przekonanie o słuszności wybranego przez ciebie rowiązania opierasz na czymś tak miałkim, jak obietnica polityka. Jak napisałem wyżej: układ sił zmienia się co kilka lat. Ale tam twój wzrok już nie sięga.
Na procesie powstania nowego państwa najbardzie skorzysta partia, która jest większością i dorwie sie do koryta, w tym przypadku SNP. Wiadomo czemu, jest tu widoczna na horyzoncie olbrzymia (wlasna) kasa i o wiele mniej patrzacych zza ramienia na ręce. Nie dziwota zatem, ze partia ta próbuje agitowac także środowiska emigracyjne, w tym Polaków.
Jak przeciętny mieszkaniec Szkocji wyjdzie na tym? Tego chyba nikt do końca nie może przewidzieć, lecz myśle ze na początku nie najlepiej.
Znalazła się niestety wśród Polaków mieszkających w Szkocji grupa nieodpowiedzialnych "aktywistów", którzy tu na emito, jak i na FB, próbują namawiać Polaków do opowiedzenia się w referendum niepodległościowym po którejś ze stron. Jedyne co możemy na tym skorzystać, niezależnie od tego po której stronie się opowiemy, to liczne grono wrogów wśród tubylców; Szkoci sami są w tej sprawie mocno podzieleni.
Przyjechałem tutaj 6 lat temu, żeby spokojnie żyć i pracować, a nie mieszać się do polityki i/lub decydować o przyszłości Szkotów, którzy mieszkają tu od pokoleń. "Aktywiści" dają się rozgrywać lokalnym politykom, którzy będą nas (i innych imigrantów) próbować wykorzystać jako 'mięso wyborcze'. Jestem absolutnie przekonany, że "aktywiści" robią polskiej społeczności w Szkocji tzw. "niedźwiedzią przysługę"... chciałbym wierzyć, że nieświadomie, ale wiele wskazuje na to, że sami chcą coś na tym ugrać.
Moja propozycja: nie bierzmy udziału w referendum, dajmy Szkotom zdecydować w tej bardzo ważnej dla nich sprawie.
P.S. Ja tu zostaję bez względu na to, która opcja zwycięży... chyba, że zajdą jakieś nowe okoliczności.