Esha_
#87 | Dziś - 16:17
Ale o co tutaj chodzi?
Że kocham_scotland chciałby porównywać z kimś urko? ;)
Urko, załóż temat jeszcze raz w grupie józefa- tam mazgajstwo można wycinać prawie na bieżąco. ;)
tobie to kundelku pasuje bo takie zebarles tam baty ze gdyby nie jozefa nozyce pewnie dzisiaj bys sie nie pokazal.
"musisz brac udzial, nie musisz...."
ktos kto ma slabe przekonanie co do slusznosci swojego udzialu w referendum chyba powinien zostac w domu
trzeba pamietac o tym, ze nie kazdy jest spolecznym aktywista
sa ludzie absolutnie nezainteresowani problemami spolecznymi, poswiecaja sie swojej pracy, badaniom, tworczosci
potrafia to robic calkowicie w oderwaniu od wyzwan nacjonalistycznych albo internacjonalistycznie
wymuszanie na nich podejmowania decyzji o ksztalcie czy niepodleglosci kraju obarczone jest ryzykiem dzialan chybionych z powodu ignorancji
sa wsrod nas poeci
a oni czesto mysla tak:
*
"Boże jaki miły wieczór
tyle wódki tyle piwa
a potem plątanina
w kulisach tego raju
między pluszową kotarą
a kuchnią za kratą
czułem jak wyzwalam się
od zbędnego nadmiaru energii
w którą wyposażyła mnie młodość
możliwe
że mógłbym użyć jej inaczej
np. napisać 4 reportaże
o perspektywacz rozwoju małych miasteczek
ale
mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka
mam w dupie małe miasteczka"
* A. Bursa "Sobota"
Widocznie bardzo trudno czytać ze zrozumieniem... przyjechałem do Szkocji 6 lat temu i mam zamiar zostać tu na stałe. W tym roku "składam papiery" o obywatelstwo (póki co obywatelstwo UK)... ale skąd ja mam do k***y nędzy wiedzieć, co jest lepsze dla ludzi, którzy tu żyją od zawsze? Może np. z sondaży, ale jakoś mi to nie wystarcza... podobnie jak BD.K mam dylemat... zazdroszczę tym, którzy wiedzą, co jest lepsze (choć nie rozumiem, jakim cudem), pozostałym współczuję ignorancji.
#101
obawiam sie, ze twoja decyzja dotyczaca glosowania tez bedzie podyktowana korzysciami jakie uzyskasz podejmujac taka a nie inna decyzje
dlatego bylbym ostrozny w doszukiwaniu sie czegos nagannego w braniu pod uwage ewentualnych korzysci przy podejmowaniu decyzji
owszem pewne zachowania lobbujace sa naganne, szczegolnie te ktore mialyby przyniesc korzysci lobbujacemu bez wzgledu na rozwoj wypadkow bedacych nastepstwem jego lobbowania
prosciej mowiac lobbujacy ma na uwadze wlasna korzysc bez wzgledu na to nawet jak potoczy sie los tego na rzecz kogo lobbuje
niepotrzebnie jednak wchodzimy tak gleboko w ten problem
na dzien dzisiejszy warto by rozpatrywac sama tylko zasadnosc naszego udzaialu w glosowaniu
potem ewentualnie mozna porozmawiac o etyce lobbowania
ale teat juz jest wytyczony wczesniej wiej tak jak rzeklem
ja nie glosuje bo slabo odczuwam wspolnote ja - Szkocja
raczej Szkocje traktuje jak mojego "pracodawce"byc moze nawet przejsciowego jakkolwiek brzydko to brzmi
jesteśmy Polakami nie sądzę żebyśmy dostali prawo do głosowania nie my będziemy decydować o losie tego czy innego kraju .... ale uważam że każdy naród ma prawo żyć w niepodległym kraju i mieć w pełni kontrole nad nim popatrzmy na naszą historię jak byśmy się czuli rządzeni przez szwedów niemców lub rosjan niezbyt miła perspektywa
prawo mamy (takze i moralne)
co do ruchow niepodleglosciowych tez jestem za, chociaz w dobie Europy - unijnej czyli "Unioropy" moznaby uznac takie ruchy za "nie na czasie"
Moja glowe zaprzata inny dylemat, o ktorym malo ostatnio slysze:
Czy Szkocja udzwignie gospodarczo wlasna niepodleglosc?
Oraz czym zaowocuje uzyskanie niepodleglosci przeez Szkocje wobec Anglikow no i wobec mniejszosci w tym Polakow...
jak wyewoluja nastepstwa uzyskanej niepodleglosci
Znalazła się niestety wśród Polaków mieszkających w Szkocji grupa nieodpowiedzialnych "aktywistów", którzy tu na emito, jak i na FB, próbują namawiać Polaków do opowiedzenia się w referendum niepodległościowym po którejś ze stron. Jedyne co możemy na tym skorzystać, niezależnie od tego po której stronie się opowiemy, to liczne grono wrogów wśród tubylców; Szkoci sami są w tej sprawie mocno podzieleni.
Przyjechałem tutaj 6 lat temu, żeby spokojnie żyć i pracować, a nie mieszać się do polityki i/lub decydować o przyszłości Szkotów, którzy mieszkają tu od pokoleń. "Aktywiści" dają się rozgrywać lokalnym politykom, którzy będą nas (i innych imigrantów) próbować wykorzystać jako 'mięso wyborcze'. Jestem absolutnie przekonany, że "aktywiści" robią polskiej społeczności w Szkocji tzw. "niedźwiedzią przysługę"... chciałbym wierzyć, że nieświadomie, ale wiele wskazuje na to, że sami chcą coś na tym ugrać.
Moja propozycja: nie bierzmy udziału w referendum, dajmy Szkotom zdecydować w tej bardzo ważnej dla nich sprawie.
P.S. Ja tu zostaję bez względu na to, która opcja zwycięży... chyba, że zajdą jakieś nowe okoliczności.