# 12290 - Ja nie prowadze tutaj kampanii wyborczej Bus i zupelnie nie interesuje mnie poklask tlumu... bez zadnego skrepowania wyrazam swoje glebokie przekonania poparte moim ponad 10 letnim pobytem w tym kraju i informacjami zaczerpnietymi z ksiazek oraz innych zrodel informacji jak rozmowy z tubylcami. Ponadto tez nie mam nic wspolnego ani z SNP ani z zadna organizacja w tym kraju, kapujesz?
# 1293 - Zastanowilem sie i Twoja prosba rozpatrzylem pozytywnie, powstrzymam sie od ornamentow i jesli bedzie to moim zdaniem konieczne umieszczal bede jedno magiczne slowo...nie ma mnie na GG, ale to nie ma juz chyba znaczenia...
Marek, ja jestem niezrzeszalny...moim politycznym idolem w tym kraju byla do niedawna niezalezna MSP Margo MacDonald (R.I.P.)...mam alergie na partie polityczne i rzone organizacje, ale zdradze Ci mala tajemnice - widzialem Cie raz w zyciu na zywo;D
Jak wygram w Lotto to pod pewnymi warunkami zrobie donacje na te Twoja organizacje, chociaz czasem moge sie nie zgadzac z Twoim stanowiskiem;D Tyle jest tutaj takich roznych polskich organizacji i kazda sobie "rzepke skrobie"
SPCC - oderwana od rzeczywistosci nowej emigracji i raczej zamknieta w kregu ludzi w podeszlym wieku - zdominowana przez kobiety
PCFA - jednorazowe festiwale, warsztaty lepienia plasteliny i wystawy za publiczne pieniadze a rezultat to kolekcjonowanie panstwowych medali za zaslugi i podrasowywanie wlasnego CV przez jej kierownictwo.
I wreszcie to Twoje pospolite ruszenie PSC, ktore jakos tam do mnie przemawia, ale w ograniczonym zakresie. Doceniam jednak Twoje spoleczne zaciecie i zaangazowanie...
O reszcie polskich organizacji w ogole nie warto nawet wspominac...nawet Polska flaga juz nie wisi na domu SPK przy Drummond Street...
Zdziwilbym sie jakbys mnie nie widzial :). Zapewne tez rozmawialismy. Zapisywac Cie do niczego nie mam zamiaru, nie wnikam w twoje poglady polityczni - spoleczne. Choc sa trafne :). Zostalo jednak 10 waznych dni a potrzebujesz widze przeszkolenia z obslugi trolowiska :).
Jesli Ci adres bedzie lepiej odpowiadal mozesz na marek(at)zartowalem.com :)
Rzeczywiscie zgadza sie i poprawna SPCA...tego o czym mowisz sie moim zdaniem nie da zrobic, to jest po prostu bariera pokoleniowa...A jesli chodzi o konkretne osoby to jeszcze tego by brakowalo, zebym po nazwiskach zaczal "jechac"...po dluzszym okresie nie bytnosci on line odswiezylem sobie pamiec w zakresie obslugi ograniczonych umyslowo osobnikow;] Jak bedziesz robil jakies warsztaty "Dealing with trolls" NVQ level 1 to moze skorzystam;D
Znalazła się niestety wśród Polaków mieszkających w Szkocji grupa nieodpowiedzialnych "aktywistów", którzy tu na emito, jak i na FB, próbują namawiać Polaków do opowiedzenia się w referendum niepodległościowym po którejś ze stron. Jedyne co możemy na tym skorzystać, niezależnie od tego po której stronie się opowiemy, to liczne grono wrogów wśród tubylców; Szkoci sami są w tej sprawie mocno podzieleni.
Przyjechałem tutaj 6 lat temu, żeby spokojnie żyć i pracować, a nie mieszać się do polityki i/lub decydować o przyszłości Szkotów, którzy mieszkają tu od pokoleń. "Aktywiści" dają się rozgrywać lokalnym politykom, którzy będą nas (i innych imigrantów) próbować wykorzystać jako 'mięso wyborcze'. Jestem absolutnie przekonany, że "aktywiści" robią polskiej społeczności w Szkocji tzw. "niedźwiedzią przysługę"... chciałbym wierzyć, że nieświadomie, ale wiele wskazuje na to, że sami chcą coś na tym ugrać.
Moja propozycja: nie bierzmy udziału w referendum, dajmy Szkotom zdecydować w tej bardzo ważnej dla nich sprawie.
P.S. Ja tu zostaję bez względu na to, która opcja zwycięży... chyba, że zajdą jakieś nowe okoliczności.