pomine Kajmanski osobiste przytyki bo pewnikiem zle Ci we wlasnej skorze. Apeluje by nie glosowac (za autorem tego watku) z kilku powodow, jeden najwazniejszy jest taki, ze nie jestesmy Szkotami, nie mamy tu przeszlosci tradycji itd. mozemy glosowac odnosnie rzadow, polityki, spraw gospodarczych ale nie w sprawie samostanowienia innego narodu, czy tak ciezko to pojac
Szkocji z wyjatkiem Anglikow, nikt nigdy nie atakowal...konwencjonalna bron moim zdaniem wystarczy a ja osobiscie nie chce by 60 mil od mojego domu stacjonowaly jakies "bomby", ktore moga calkowicie zniszczyc planete i zmiesc ludzkosc z jej powierzchni...nikt mi poza tym nie powie, ze lodzie podwodne z pociskami jadrowymi to jest bron defensywna. Pewnie widzialbym to inaczej, gdyby to byly jakies stacjonarne wyrzutnie rakiet albo inna tarcza ochronna...
Ja osobiście głosuję za niepodledłością ,ponieważ 1.Szkocja po ogłoszeniu niepodledłości nie chce wyjść z E.U . ,UK referendum w 2017 o wyjściu z UNII, 2.Szkocja mile widzi nowych pracowników z rodzinami z krajów Unii ,ponieważ duży kraj a tylko 5 mln obywatelii, UK odwrotnie robi wszystko żeby nas się pozbyć ,obebrać benefity ,prawa ,cicha umowa Tusk- Cameron o o zmiejszeniu przepływu pracowników ,utrudnienie dostępu do niektórych zasiłków i praw dla nowo przybyłych do UK , paszport po 10 latach udokumentowanego pobytu w Szkocji - http://www.scotland.gov.uk/Publicat... w U.K trzeba 1000 funtów wywalić na paszport .Ja już oddałęm swój głos listownie ,cieszy mnie że słupki na tak idą w kosmicznym tempie -tak trzymać !
Maciaaasss aka kajmanski: w tytule tematu stoi jak byk: "na trzeźwo".
-----------
"Kajmanski
#1275 | Dziś - 10:51
Szkocji z wyjatkiem Anglikow, nikt nigdy nie atakowal...konwencjonalna bron moim zdaniem wystarczy a ja osobiscie nie chce by 60 mil od mojego domu stacjonowaly jakies "bomby", ktore moga calkowicie zniszczyc planete i zmiesc ludzkosc z jej powierzchni...nikt mi poza tym nie powie, ze lodzie podwodne z pociskami jadrowymi to jest bron defensywna. Pewnie widzialbym to inaczej, gdyby to byly jakies stacjonarne wyrzutnie rakiet albo inna tarcza ochronna..."
--------
Z tym, z czym nie poradzili sobie Rzymianie, świetnie dali sobie rade Anglicy. Byc może historia Szkotów potoczyłaby się inaczej, gdyby nie ich uporczywe sojusze z Francją, ale to już zupełnie inna sprawa.
Nie obchodzi mnie, co i kto ci powie, gdyż twoja odporność na argumenty jest dla mnie w pełni zrozumiała- jako społeczny asystent w Brukseli byłeś niezłą przylepą, jednak jedno muszę ci przyznać: konsekwentnie kręciłeś się wokół "sierot po komunie", czyt. "wokół polityków z PRL-owskimi, komunistycznymi korzeniami" lub "postkomunistycznego betonu". Tak więc to twoje "nikt ci nie powie" jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe.
Z kolei w Szkocji postanowiłeś zrobić z siebie, pospołu z żartkiem, jednego z liderów polskiej społeczności w kampanii SNP- efekt był taki, że obaj uciekaliście się do kłamstw, zapewniając szkockich polityków (w tym ministra spraw zagranicznych-SNP ofkors) o poparciu, jakiego rzekomo udzieliła wam ta społeczność. Tyle, ze to gó**o prawda. Zaczęliście całkiem nieźle- od obrażania innych użytkowników, którzy wyśmiali waszą "pro-niepodległościową sraczkę lub po prostu mieli inne poglądy od was. Zapomnieliście przy tym, że ludziom "na świeczniku" wolno mniej. Skończyło się paroma banami, ostatni, który wyhaczyłeś, był bodajże dożywotni.
Wracając do bzdur, które wypisujesz... Twoje jęczenie niczym nie różni się od narzekania gościa, który z premedytacją kupił dom przy wysypisku śmieci i teraz nie podoba mu się krajobraz za oknem oraz wywrotki hałasujące przed jego chałupą. Albo od narzekań gościa, który kocha Tatry, i dlatego postanowił zamieszkać nad Bałtykiem.
Ostatnia akcja niepodległościowa, której przyklaskiwał żartek, zakończyła się aneksją Krymu przez Rosjan, rozlewem krwi i śmiercią wielu Ukraińców. W odpowiedzi na to żartek zapalił świeczkę. Znaczy: solidarny taki. ;D
Najzabawniejsze jest to, że w tym swoim fanatyzmie (bo "betonowość" niekoniecznie wskazuje na wiarę, częściej natomiast na fanatyzm) próbujecie być bardziej szkoccy od samych Szkotów- sęk w tym, że każdy fanatyzm to... fanatyzm.
Ten, Który Nie Istniejesz, uchowaj Szkocję od fanatyków wszelkiej maści, gdyż jest to ta sama półka, na której zasiadają terroryści islamscy oraz eko-terroryści z greenpeace czy chociażby moherowe emerytki grzebiące w macicach młodych dziewczyn.
Chociaż te ostatnie (moherowe emerytki) mają nad wami tę przewagę, że cholernie trudno je kupić- w przeciwieństwie do terrorystów z greenpeace i al-kaidy, albo fanatyków sympatyzujących z SNP.
Pink2000:
Szkocja moze sobie nie chcieć wyjść z UE. Odpowiedz najpierw na pytanie, kto tę Szkocję "z automatu" do tej UE przyjmie. Bo to, że tak życzyłby sobie pan Salmond, to trochę słaba podstawa. Ja np. chciałbym dzisiaj uprawiać seks z chińską mulatką. Ja wiem: "się załatwi", "się dogada". Ale jakoś tak "załatwiam" i "dogaduję się", a chińskiej mulatki ani widu, ani słychu. :/
Za to w obozie niepodległościowym hurraoptymizm niczym w speckomisji Macierewicza lub w folderze wyborczym PO, który już pewnie gdzieś tam czeka, przygotowany z myślą o trzeciej kadencji. Hurraoptymizm przypominający radość kuców ze zwycięstwa Janusza Korwina-Em., śpiącego w europarlamenice za pieniadze ich "starych", czy radość PiS-owca w momencie, gdy usłyszał, że jego sąsiadowi zdechła krowa, kot natomiast, zamiast łowić myszy, polazł w dlugie "tango". Hurraoptymizm przypominający szczęście Palikota, gdy nauczył się stawiać wykrzykniki, znaczące każdą jego publiczną wypowiedź, niczym szlaczek w kajecie przedszkolaka.
Wmawianie, że wszystko już ustalono, wszystko załatwiono i wszystko jest prostsze, niż się wydaje, podczas gdy de facto nie ustalono/nie zrobiono nic- poza wydaniem populistycznej pulpy, gniota s-f, noszącego tytuł "Białej Księgi", w którym to gniocie, pośród gąszczu rozmaitych "wicie-rozumicie", trudno jest znaleźć jakąkolwiek klarowną odpowiedź na jakiekolwiek, prosto i konkretnie sformułowane pytanie.
Dobranoc.
Znalazła się niestety wśród Polaków mieszkających w Szkocji grupa nieodpowiedzialnych "aktywistów", którzy tu na emito, jak i na FB, próbują namawiać Polaków do opowiedzenia się w referendum niepodległościowym po którejś ze stron. Jedyne co możemy na tym skorzystać, niezależnie od tego po której stronie się opowiemy, to liczne grono wrogów wśród tubylców; Szkoci sami są w tej sprawie mocno podzieleni.
Przyjechałem tutaj 6 lat temu, żeby spokojnie żyć i pracować, a nie mieszać się do polityki i/lub decydować o przyszłości Szkotów, którzy mieszkają tu od pokoleń. "Aktywiści" dają się rozgrywać lokalnym politykom, którzy będą nas (i innych imigrantów) próbować wykorzystać jako 'mięso wyborcze'. Jestem absolutnie przekonany, że "aktywiści" robią polskiej społeczności w Szkocji tzw. "niedźwiedzią przysługę"... chciałbym wierzyć, że nieświadomie, ale wiele wskazuje na to, że sami chcą coś na tym ugrać.
Moja propozycja: nie bierzmy udziału w referendum, dajmy Szkotom zdecydować w tej bardzo ważnej dla nich sprawie.
P.S. Ja tu zostaję bez względu na to, która opcja zwycięży... chyba, że zajdą jakieś nowe okoliczności.