znalam kogos, kto 'nieoficjalnie' gardzill wszystkimi...dla mnie to tylko maskowanie kompleksow i samo dowartosciowanie sie - jesli czujesz sie rzeczywiscie lepszy to pokaz to, powiedz glosno i sie sprobuj, niewazne w czym....a pogardzanie ludzmi za ich plecami swiadczy dla mnie o niedorozwinieciu emocjonalnym..
wedlug mnie to po pierwsze: czlowiek sam musi sie szanowac,zeby inni go szanowali. Jezeli Ty sam/a siebie nie szanujesz to kto powinien?Człowiek dowartościowany nie musi poniżać innych, wystarczy sama satysfakcja z tego ze inni nie dorownuja mu do piet. Powinienn to zachowac dla sebie lub ewentualnie rozpatrzyc <w wypadku kobiet> to z przyjaciółką ;)chociaz tak na prawde faceci wcale nie sa gorsi w plotkowaniu ;]
a poczucie wyzszosci...
Tak mi sie ostatnio wydaje, ze od ludzi coraz bardziej wieje pogarda i coraz czesciej slysze jakies wypowiedzi, w ktorych daje sie wyczuc poczucie wyzszosci.
Co wzbudza w Was pogarde. Jakie zachowania, jakie postawy, jacy ludzie?
A moze czujecie, ze jestescie szlachetniejsi albo wprost przeciwnie. Moze ktos traktuje Was z pogarda i daje do zrozumienia, ze jestescie sredniej jakosci? Prosze szczerze, bez banalow i idealistycznych wywodow, jak byc powinno. Pamietam, ze jak byłam w podstawowce, to sie dzieci ze mnie smiały, że moja babcia jest psychiatra.