To zalezy Kitka od podejscia, jesli gosc kocha przyszla zone, a kosciol traktuje jako instytucje, to wszystkie te bzdury i kolejne sakramenty to sa mu potrzebne jak kule u nogi i z tej perspektywy to tylko zawracanie kijem wisly i wyciaganie od goscia kasy. A szczerze to ja tez ostatnio bylem mocno zdziwiony czego to kosciol od rodzicow nie wymysla w polsce gdy dzieci ida do komunii , niedlugo beda marsze na kolanach przed kosciolem obowiazkowe.Tak naprawde to pomysl chwile. Jesli gosc chce sie ozenic to po jakiego grzyba mu bierzmowanie ???? Tak naprawde to on chce miec zone a nie byc katolikiem.Kosciol po prostu powinien sie cieszyc ze jeszcze ktos do nich przychodzi a nie stawiac warunki !!!Ostatnio slyszalem ze ksiadz nie chcial przyjechac do umierajacego , bo ten go nie przyjal na kolende. Toz to paranoja zaczyna byc a nie POSLUGA !!!.Umierajacemu NALEZY sie ostatnia posluga jak psu zupa chocby nigdy nie byl w kosciele i wlasnie sie nawrocil.Gosciowi jak chce sie ozenic a zone ma wyznania katolickiego ksiadz powinien udzielic slubu.Tak samo jak rodzice moga byc dowolnego WYZNANIA a jak chca aby dziecko mialo komunie czy chrzest to ksiadz POWINIEN TO ZROBIC poto jest ksiedzem i GOWNO go powinno obchodzic czy rodzice maja slub i jakiego sa wyznania. W polsce to sie im popieprzylo w glowach i dawno zapomnieli co to POSLUGA i co to jest przyjmowanie ludzi do kosciola.Teraz przyjmuja do kosciola jak im sie rachunek bankowy zgadza i tyle.Z tego powodu kupowanie bierzmowania mnie nie razi.Wyddaje mi sie ze nie myslisz samodzielnie tylko stereotypami. Przyjelas ze tylko taka droga jest sluszna. A skad wiesz czy jest to sluszna droga ? Podobno Jezus mial slub, ale czy mial bierzmowanie ? Wiadomo na pewno ze mial chrzest i tyle.Czasem warto oddzielic to co jest wiara od tego co jest interesem w kosciele jako instytucji.Tak naprawde slub jest swietem dwojga ludzi oznajmiajacych wszystkim wokol ze chca byc razem, a stal sie okazja do robienia kasy.
no wlasnie na cholere komus koscielny slub, jesli nie jest katolikiem no chyba ze ta druga polowka naciska to juz inna sytuacja
jestem mezatka od prawie 3 lat i nie mam slubu koscielnego, za duzo zametu zwlaszcza jesli chodzi o slub z obcokrajowcem i ciekawe w jakim jezyku uroczystosc jesli sie chce zaprosic rodzine obojga, wolalam tego nie przerabiac, co nie zmienia faktu ze jestesmy razem szczesliwi i bez koscielnego
na poczatek proponuje znalesc kosciol,ksiedza.i porozmawiac.moze zadne bierzmowanie nie bedzie potrzebne? ja w polsce bralam slub 5 lat temu i tez mnie ksiadz o bierzmowanie nie pytal.(troche dziwne-ale mojego proboszcza interesuje tylko wysokosc ofiary a nie jakies tam niezbedne formalnosci...............)
czy tu w szkocji jest potrzebne bierzmowanie do wziecia slubu?moze tak czy jest wymagane?!