ad Qulka 22:29 - popierasz: doktryna etyczna wg.ktorej przyjemnosc jest najwyzszym dobrem, celem i glownym motywem ludzkiego postepowania. Nawet jesli przyjemność jest osiągana na drodze mordowania, gwałcenia, zoofilii, oraz jedzenia własnych odchodów? Ciekawa to doktryna, która wszelkiego rodzaju dewiacje może wytłumaczyć w ten sposób, że prowadzą one do przyjemności. ale czy do szczęścia? rozumiem,że ktoś kieuje się tym w życiu, ok - jego life, ja tylko życzę powodzenia na tej drodze, która jest zwykłym uzależnieniem się od tego co się czuje. ktoś napisał: tam gdzie rządzą żadze, ja nie rządzę. niegłupie, nie?:)))"rowniez postawa zyciowa,wyrazajaca sie w dazeniu do umiejetnego wykorzystywania przyjemnosci :-)" a jesli utożsamiasz się z tym, to rozpiszę się później na ten temat, bo idę spać:))) pa:)
x-zielony, przestan z tym belkotem
tam gdzie rządzą żadze, ja nie rządzę - co to mialo znaczyc?!?
A gdzie TY rzadzisz?
Ciekawa to doktryna, która wszelkiego rodzaju dewiacje może wytłumaczyć w ten sposób, że prowadzą one do przyjemności. ale czy do szczęścia? A co niby prowadzi do szczescia i przede wszystkim dlaczego uwazasz ze szczescie to pojecie absolutne?
Domyslam sie dlaczego i dlatego pozwolilem sobie na slowa w pierwszym wierszu.
rowniez postawa zyciowa,wyrazajaca sie w dazeniu do umiejetnego wykorzystywania przyjemnosci :-)" A Ty oczywiscie znasz te umiejetnosc, bo rowniez jest absolutna?
x-zielony, bylem kiedys zaangazowanym katolikiem, jesli pytasz dlaczego przestalem nim byc to odpowiadam - mialem dosyc manipulowania i demagogii takiej jak w Twoim poscie. Zeby nie bylo odkrecania kota ogonem - nie atakuje Ciebie, tylko to co napisales
Dyskusja poszla w zlym kierunku.Popieram wszystko co jest pozytywne,popieram ludzi o dobrym nastawieniu do zycia,popieram ludzi ktorzy potrafia dzielic sie tym nastawieniem z innymi.Daze do tego aby byc w zyciu szczesliwa,a jak widze co niektorzy(x_zielony)lubia byc zadufani,gburowaci.Cieszcie sie zyciem.Carpe diem!
Zielony zgadzam sie z Toba. Dobrze napisales. Kulka to co zawarlas w
ostatnim poscie to nie jest hedonizm, ja wiem, ze to modne słowo, ale
nie naduzywaj słow, ktorych znaczenia do konca nie rozumiesz. Gdyby,
jak to pisalas wczesniej, wczyscy byli hedonistami to nikt by Moja
Droga nie pracował i ujmując rzecz kolokwialnie kazdy by sie na lewo i
prawo jeno rżnął i nic wiecej. A po niedlugim czasie wyginelibysmy z
głodu. Pozdrawiam
...mam poprostu dobry humor!!!!!!