Oktarynka, Delirka, nie zrozumcie mnie źle – bo naprawdę możemy sobie fajnie porozmawiać neofeminiźmie, tylko musimy przyjąć jakiś wspólny grunt. A) Podchodzimy do tematu z punktu widzenia osoby, która chce się czegoś dowiedzieć, B) traktujemy rozmówców z szacunkiem i C) jesteśmy ze sobą intelektualnie szczerzy.
Inaczej nie ma szans na jakąkolwiek rzeczową rozmowę.
A nawet pomijając chęć przyjęcia jakichkolwiek zasad, to z mojej perspektywy ciężko żonglować głębszymi spostrzeżeniami z rozmówcą, który pcha swoją agendę potykając się (mniej lub bardziej świadomie), o swoje naleciałości.
Spójrzcie tylko na dzisiejsze wpisy – zaczynając od słownictwa typu „każdy wie” (false consensus bias), przez koligacje z Chomskim (confirmation bias), „pomoc zagubionym” (moral licensing), a skończywszy na tak wyniosłym tonie, że japierdole… Tutaj absolutnie nie ma szans na jakąkolwiek wymianę na poziomie.
Ja naprawdę mogę pogadać o wszystkim, ale Oktarynka i Delirka – tu naprawdę nie ma czego bronić.
A) Podchodzimy do tematu z punktu widzenia osoby, która chce się czegoś dowiedzieć
Oczekujesz od nas nakreślenia kontekstu cytatu?
B) traktujemy rozmówców z szacunkiem
czymże Cię uraziłam?
C) jesteśmy ze sobą intelektualnie szczerzy.
Zawsze.
Mam wrażenie, że razem z Delirium zostałam prze Ciebie oskarżona o coś i nie bardzo wiem do czego mam się odnieść?
Obiecalem, to obiecalem.
Nie nazywam sie Boris Johnson.
A tak powaznie, to nie ma co mielic tematu bezproduktywnie.
Wszystko idzie w dobrym kierunku, sporo jeszcze trzeba poprawic jak. np sytuacja ze strojami sportowymi.
Ja osobiscie nie dowiedzialem sie dlaczego system gdzie o dostaniu pracy decyduje plec a nie umiejetnosci( patriarchat) ma byc zastapiony systemem gdzie o dostaniu pracy decyduje plec a nie umiejetnosci( parytety). Gdzie jest pay gap jesli mezczyzni i kobiety wykonujac ta sama prace zarabiaja tyle samo( raport ONS) itd.
Wydawalo mi sie ze akademicko daje rade, ale tego jeszcze nie ogarnalem.
Pracuje nad soba.
Jeśli chodzi o omegana, to zdaje się, bierzemy poprawkę na jego przejaskrawione prowokacje, najczęściej biorące się raczej z przechyłu w jednym kierunku, a niźli z chęci wyrazu własnych intencji (przez wiele bardzo mylnie odbieranych).
Twoje instynkty wg mnie są impeccable, za co bardzo Cię podziwiam.
Karolu, miło mnie, ale do mnie albo po polskiemu, albo angielskiemu proszę, bo moja adaptacja poznawcza nie daje rady ;P
@12001
"cala ta idiotyczna szopke z neofeminizmem i okolicami niezle podsumowal pewien bardzo madry czlowiek [Chomsky]"
nieprawda, a wręcz bardzo nieprawda :-) Chomsky akurat powiedziałby, że każdy ma prawo do wolności wypowiedzi (i powiedział to w obronie pewnego Francuza, który pierdyknął całą książkę o tym, że Holocaust i komory gazowe to bujda wyssana z palca). Ergo, omegan może gadać, co chce; feministki też (Chomsky);-)
To podobno nawet nie cytat Chomskiego, tylko jakiś fejkowy mem z kibolskiego forum |-D
nie jestem fanem odbijania pileczki, ale gdybys tak Karolu stosowal sie sam do wlasnych zasad tego forum oraz tego co wrzuciles w 12009, to calkiem fajny koles bys byl. A tak to jest jak jest, hipokryzja bije po oczach i nie zmienisz tego pseudo-przyjacielskim tonem i madrymi slowkami z internetu. sorri
@oktarynka #12021:
Jeśli chodzi o omegana, to zdaje się, bierzemy poprawkę na jego przejaskrawione prowokacje, najczęściej biorące się raczej z przechyłu w jednym kierunku, a niźli z chęci wyrazu własnych intencji (przez wiele bardzo mylnie odbieranych).
Intencje są jakie są. Zobacz – nikt nie ma problemu z odbiorem Twoich wpisów czy np Sokole. Nie oszukujmy się…
Zakladam temat dla tych wszystkich walczacych, bo w prawie kazdej dyskusji skaczecie sobie do oczu, na poczatek prosze....:)
https://kobieta.wp.pl/potraktuj-mnie-jak-kawal-miecha-w-2018-nauczymy-si...