Cień dobry wieczór.
Dobra wiadomość: przybywa potencjalnych matek, żon i kochanek:
"W Unii Europejskiej wśród NEET-ów dominują kobiety. 21,5 proc. młodych kobiet ani nie pracuje, ani się nie uczy. W ośmiu państwach członkowskich odsetek kobiet był co najmniej o 10 p.p. wyższy niż mężczyzn - do tej grupy należała Polska, a także Bułgaria, Włochy, Estonia, Rumunia Słowacja, Węgry i Czechy."
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Coraz-wiecej-mlodych-doroslych-w-UE-ani...
:P
teraz cię już pierdole gamoniu. nawet nie zauważyłem że to ten temat na którego punkcie masz obsesję, bo ja złośliwy nie jestem i tu nie wchodzę. wiem ze jesteś nieudacznikiem który tu traci polowe wolnego czasu tutaj a drugą grając z nastolatkami na plejce. w zabijanie pewnie? jak to męskie cipki maja w zwyczaju. ja nie lubię tracić czasu na nieudaczników, wiec wracam do błogiego stanu olewania ludzkiego gówna.
z (szokujacych) ciekawostek:
W Edynburgu powstała pierwsza w Szkocji "szkoła dragowa" dla nastolatków. Dzieci i młodzież od 11 do 18 roku życia będą uczyły się sztuki przedstawiania płci pod okiem ekspertów.
Drag to stwarzanie postaci scenicznej - kobiecej (drag queen) lub męskiej (drag king). Choć scena kojarzona jest najbardziej z mężczyznami, którzy odgrywają role kobiet, coraz częściej w drag włączają się kobiety oraz osoby niebinarne.
artykul jest ze stronki https://www.ofeminin.pl/ jesli ktos chce zdac sobie sprawe z tego jak ten swiat jest chory i w ktora strone pchaja go szalency to polecam
Ciekawe. W skrócie: mały teatr próbuje zbudować kącik gdzie dzieciaki mogą czuć się sobą.
W Stanach dużo szkół ma kółka o nazwie GLOW (Gay Lesbian or Whatever). Co imo jest świetnym pomysłem.
A tu, cytat z Guardiana:
The youth theatre, supported by the community platform Big Burns Supper, offers summer courses in comedy, dance and costume design as well as the drag school for those aged 11 to 18. It includes sessions on creating a persona, makeup, performance and the history of drag artists going back to the Stonewall riots.
Graham Main, the chief executive of Big Burns Supper, underlines that even for primary schoolchildren there is an accepted and appropriate level of LGBT discussion within the curriculum. “We’re experienced youth workers, and we’re working in primary schools on a weekly basis,” he says.
“So we have a thorough and trusted awareness of the approach required. We need to recognise that the conversation around these topics is accelerating so quickly amongst young people in the classroom. This summer event is just about putting a wee flag up to say: ‘It’s OK to be in the chess club, and it’s OK to be in this one too.’”
https://www.theguardian.com/culture/2021/jul/16/gender-is-a-performance-...
Nawet neofeministki na lamach wysokich obcasow dopuszczaja mozliwosc kleski #Metoo. Wszystko niezle podsumowal ten komentarz:
To wszystko już zostało przemiędlone na tych łamach po kilka razy (zwłaszcza piedylard razy "napomykaliście" od niechcenia o Polańskim), a autorka się nadal emocjonuje :D
Ludzie mają po prostu już dość tego tematu, tym bardziej, że część oskarżeń była naciągana, a niektóre wręcz fałszywe, a w wielu przypadkach jest słowo przeciwko słowu. Poza tym większość chyba nadal (i bardzo słusznie zresztą) uważa, że sprawy intymne dwojga ludzi powinny pozostać prywatne i nie chcą słuchać o tym, jaki rodzaj seksu preferują znani i lubiani aktorzy. Jeśli nie dochodzi do ewidentnego przestępstwa oczywiście. Ale z odróżnieniem jednego od drugiego zawsze będzie problem.
metoo było tak łapczywe, że zeżarło własny ogon i teraz się nim dławi. Ale jeszcze fika.*
ponad 60% osob zgadza sie z tym komentarzem. Biorac pod uwage grupe neofeministek tupiacych ze zlosci i z bezsilnosci, to niezly wynik :)
Zakladam temat dla tych wszystkich walczacych, bo w prawie kazdej dyskusji skaczecie sobie do oczu, na poczatek prosze....:)
https://kobieta.wp.pl/potraktuj-mnie-jak-kawal-miecha-w-2018-nauczymy-si...