Do góry

wyjazd z dziećmi do Szkocji

Temat zamknięty
toscana
20
toscana 20
28.03.2008, 10:33

Witam,


Chciałabym uzyskać informacje dotyczące wyjazdu z dziećmi do męża do Szkocji w sytuacji gdy dzieci maja innego ojca a ten nie zezwala na ich wyjazd. Dodam, ze ojciec biologiczny dzieci ma z nimi ustalone widzenia i płaci na nie alimenty . Dzieci posiadają paszporty, ale sąd odmówił zgody na wyjazd stały do mojego męża, który jest Polakiem ,  mieszka i pracuje w Szkocji. Sytuacja w jakiej jestem jest absurdalna ponieważ nie możemy tworzyć tak naprawdę rodziny bo jeden człowiek sprzeciwia się na to abyśmy mogli ze sobą mieszkać i normalnie żyć. Czy ktoś jest lub był w podobnej sytuacji i czy udało mu się mimo tego wyjechać i zamieszkać w Szkocji. Czy możliwe jest aby ta sprawę rozpatrzył sad w Szkocji gdybym ewentualnie pomimo wszystko wyjechała? Nie zamierzam ojcu dzieci utrudniać z nimi widzeń i kontaktu ale nie może to tak wyglądać jak jest bo praktycznie rzecz biorąc czuje się teraz jak w wiezieniu bez nadziei ze może być lepiej. Proszę o każdą informacje która mogłaby mi pomóc.

toscana
20
toscana 20
#3128.03.2008, 19:19

 tonący brzytwy sie chwyta...ja własnie tak sie czuje...bezsilność, beznadzieja i absurdalność sytuacji.

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#3228.03.2008, 19:21

toscana ja wierze ze ci sie uda

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#3328.03.2008, 19:22

musisz w to wierzyc i sie nie poddawaj!! a moze pojdziesz po porade do prawnika? koszty takiej wizyty swego czasu byl w granicach 70 zl

toscana
20
toscana 20
#3428.03.2008, 19:25

byłam i to nie raz...radza by wnosic rozne sprawy...a to o ograniczenie jemu praw rodziielskich..ale nie ma ku temu wyraznych przesłanek...a to o ograniczenie widzen z dziecmi itp...i ciagnełoby sie to nastepne 2-3 lata a na koniec usłyszalabym ze sad sie nie przychyla bo nie ma przeslanek...

toscana
20
toscana 20
#3530.03.2008, 09:46

Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Moze słyszał. Czy jest jakies logiczne wyjscie ?

useer
236
useer 236
#3630.03.2008, 09:55

"byłam i to nie raz...radza by wnosic rozne sprawy...a to o ograniczeniejemu praw rodziielskich..ale nie ma ku temu wyraznych przesłanek...a too ograniczenie widzen z dziecmi itp...i ciagnełoby sie to nastepne 2-3lata a na koniec usłyszalabym ze sad sie nie przychyla bo nie maprzeslanek..."Jeśli twój były mąż nie molestuje dzieci, nie bije ich, płaci regularnie alimenty i pomaga im jak tylko może, to widzimisię mamy i nowego 'tatusia 'nie jest żadną przesłanką do ograniczenia praw rodzicielskich. Jeśli widywanie dzieci dwa razy do roku, kiedy mamusia akurat będzie miała ochotę to nie jest "utrudnianie widzeń", to nie wiem co nim jest. Pomijając już fakt, że najprawdopodobniej dzieci pojadą do kraju raz czy dwa, po czym słuch zaginie po całej rodzince w Szkocji. Biologiczny ojciec będzie mógł dochodzić sprawiedliwości w tym samym sądzie.Z poważaniemSfrustrowany facet

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#3730.03.2008, 12:16

dziecory to same klopoty!!! taki wniosek

czytajcie ksiazki a nie forum
3 557
#3830.03.2008, 12:16

dzieciory:)

Jezabel
6 932
Jezabel 6 932
#3930.03.2008, 12:23

To nie dzieci sa tu problemem ale rodzice .....

toscana
20
toscana 20
#4030.03.2008, 12:45

Dziekuje bardzo za pokrzepiające i konstruktywne wnioski ;-) Tylko , nie ma w tym nic z kompromisu i argumentu , ktory moznaby powaznie potraktowac.

Jezabel
6 932
Jezabel 6 932
#4130.03.2008, 12:48

A jakich argumentow oczekujesz? Przeciez sama wiesz, ze jak wyjedziesz to dzieciaki praktycznie przestana ojca widywac... stanie sie dla nich obcym czlowiekiem. Postaw sie w sytuacji odwrotnej ....co bys zrobila? Zgodzila sie zeby ojciec z nowa partnerka i dziecmi wyjechal z kraju?

toscana
20
toscana 20
#4230.03.2008, 14:14

Cos Ci powiem...czowiek emocjonalnie niedojrzały ktory nie potrafił sworzyc własnej rodziny msci sie pod przykrywka dzieci na mnie. w sadzie jest w stanie bezczelnie powiedziec, ze on jest samotnym mezczyzna ktory teraz zyje tylko dla dzieci...biedny facet ktos sobie pomysli, nie wiedzac jak jest naprawde. Czasem mysle , ze sad inaczej potraktowałby ta sprawe gdybym była bieda zagubiona samotna matka z dwojka dzieci i brakiem perspektyw na zycie...ale jest inaczej...nie chce zasilac szeregów samotnych matek na zasiłkach socjalnych ponizanych przez ojca dzieci, ale to sie nie podoba wielu ludziom, bo jest mi za dobrze , prawda? Sedzina moze mi patrzac w oczy stwierdzic ...to szybko sie pani uwinęła ze slubem itp. To , ze zawsze chciałam aby dzieci i ja miały pełna rodzine, ciepły dom, normalne zycie nic nie znaczy dla kogokolwiek...o zgrozo nawet wtedy gdy zwrazam sie do instytucji prorodzinnej...sadu rodzinnego i opiekuńczego. Nic tylko załamac rece i płakac...po prostu Polska rzeczywistosc.

ArekWis
6 122
ArekWis 6 122
#4330.03.2008, 14:43

Znam podobna historie i nie chce ci doradzac dzialania wbrew prawu ale moja znajoma poprostu z dziecmi wyjechala i tyle , jak maja paszporty to nie problem.Wyjechali niby tu na wakacje a mieszkaja juz rok i nic sie nie dzieje, po prostu sa szczesliwi.

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#4430.03.2008, 14:46

nie chciałbym być zawistny ale tu w Szkocji mamy już komplet... :)

ArekWis
6 122
ArekWis 6 122
#4530.03.2008, 14:55

Jesteś zawistny.

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#4630.03.2008, 14:56

Cos Ci powiem...czowiek emocjonalnie niedojrzały ktory nie potrafiłsworzyc własnej rodziny msci sie pod przykrywka dzieci na mnie. wsadzie jest w stanie bezczelnie powiedziec, ze on jest samotnymmezczyzna ktory teraz zyje tylko dla dzieci...biedny facet ktos sobiepomysli, nie wiedzac jak jest naprawde.Nie oczekuj, że zarówno my tu na forum jak i sąd uwierzymy Ci bez zastrzeżeń, bo ty także jesteś stroną w tej sprawie. Jeśli jest jak piszesz, to ja bym się przychylał bardziej ku Twojej wersji (opłacone przeloty i B&B i tak dalej) ale sąd zna obie wersje. I do tego zawsze dochodzi to jedno ale: któregoś dnia możesz zdecydowac, ze żeby stworzyć prawdziwą rodzinę twój nowy facet ma zostać jedynym ojcem Twoich dzieci. I się wyprowadzisz nikogo nie informując w nowe miejsce, zostawiwszi ich biologicznego ojca na lodzie. Skoro się rozstaliście, to pewnie nie potraficie się dogadać. Więc dlaczego zakładać, że tym razem oboje będziecie grali fair?

kursant
180
kursant 180
#4730.03.2008, 16:03

I to jest wlasnie to co ja nazywam niewolnictwem.Niech zyja wolne zwiazki i stan cywilny wolny.Jednym slowem zostalas ubezwlasnowolniona decyzja sadu na wniosek bylego.I jeszcze jedno niemozliwe jest oprocz paru smiesznych rzeczy tez cos takiego jak dbalosc sadu o interes dzieci nigdy sady tego nierobily jedynie co to jest to tylko pusty prawniczy zargon.Ja osobiscie na Twoim miejscu zebralbym sie i wyjechal.Lecz jako ze jestem tu juz troche wez pod uwage tez to ze tu niezapewnisz dzieciom takiej edukacji jak w polsce niewiem w jakim sa wieku ico one na to.Byc moze ciesza sie tylko czyms nowym niemajac pojecia co je tu czeka.Slodkie dziecinstwo ok ale szkola rowiesnicy brytyjscy?

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#4830.03.2008, 16:07

toscana  a ja w ciebie wierze i wierze ze ci sie uda. sprobuj z tym kuratorem porozmawiac przedstaw mu sprawe jak wyglada jasno on jest od tego zeby w takich sprawach pomagac

Pan Paweł
1 457
Pan Paweł 1 457
#4930.03.2008, 16:09

niestey czołgu, ale nie zrozumiałeś dokładnie tej dyskusji, ojciec dzieci nie jest jej byłym i związek czy cywilny czy małżeński nie ma tutaj nic do rzeczy, ale fakt, że ojciec chce widywać swoje dzieci

toscana
20
toscana 20
#5030.03.2008, 20:21

Można wybaczyć raz, usprawiedliwiać, tłumaczyć , ze może nie jest gotowy na ojcostwo, ze może go to przerosło. Zacisnąć żeby i jakoś przeżyć fakt ze kobieta z brzuchem została porzucona na kilka miesięcy . To wszystko w imie miłości i nadziei na to ze jednak już tworzy się rodzinę. Tak samo tłumaczyłam fakt, ze nie chciał z nami zamieszkać, czekałam az będzie gotowy. Ale jeśli to samo dzieje się 4 lata później i na dodatek tatuś nie chce uznać dziecka tylko sad to robi za niego …tego już dosyć. Maja racje Ci którzy twierdza ze wina zawsze leży po obu stronach…moja wina jest nawet większa bo na to wszystko pozwalałam, pozwoliłam przez kilka lat w ten sposób się traktować. Patrzyłam jak ojciec mojego dziecka zamiast z nami być, mieszkać , żyć z nami to przyjeżdżał do nas na randki…bo miałam nadzieje, ze wszystko się zmieni, ze będziemy…nie ze już byliśmy wtedy rodzina…ale to był fałsz od samego początku i teraz musze za to płacić …tylko do cholery dlaczego mam za to płacić przez kolejne kilkanaście lat? Ci co napisali , ze chce utrudnić ojcu, który wywiązuje się ze swoich widzeń,  kontakt z dziećmi nie wiedza o czym piszą, bo to ja za każdym razem wnosiłam do sadu o te widzenia…aby dzieci w ogóle znały ojca…ale wiecie co, jak teraz na to patrze to myślę jaka głupia byłam z ta swoja naiwna postawa…dziś także za to płace.

Jezabel
6 932
Jezabel 6 932
#5130.03.2008, 20:37

toscana wiec nie psiocz na polskie sadownictwo i na ojca swoich dzieci ... bo rozumiem ze mozna byc naiwnym raz i wierzyc ze ten czlowiek bedzie dobrym partnerem i ojcem moich dzieci .... ale popelniac ten sam blad drugi raz i byc zdziwionym ze facet sie nie wywiazuje? Tyle samo w tym Twojej winy co jego. Dobrze ze spotkalas w koncu kogos odpowiedzialnego na kim mozesz polegac ale placic za swoje bledy bedziesz niestety musiala.  Poza tym mysle z ejednak odrobine tendencyjnie przedstawiasz sytuacje w korzystnym dla siebie swietle. To akurat naturalne. Nie do konca wierze  w ten zupelny brak uczuc ojcowskich... znam takich co widzenia i placenie alimentow maja gdzies... zapewnie i tu w Szkocji by sie sporo takich znalazlo, ktorzy uciekli przed ojcostwem.

Profil nieaktywny
Uzytkownik
#5230.03.2008, 20:46

Bardzo dobrze jezabel pisze. A ja jeszcze chciałem dodać: dlaczego ktoś, o kim matka dzieci ma takie zdanie i ma go za takie nic ma uwierzyć, że matka dopełni danego w sądzie słowa i udostępni mu dzieciaki na widzenia, kiedy już się wyrwie spod jurysdykcji tego paskudnego, niesprawiedliwego polskiego sądownictwa?

toscana
20
toscana 20
#5330.03.2008, 21:25

...nie znizam sie do jego poziomu...gdybym miała postepowac wg. jego metod to dawno miałabym gdzies dobre obyczaje, chec porozumienia i prawo...zrobiłabym to brutalnie i nie liczyłabym sie z jego ''ojcowskimi uczuciami" i naprawde temu człowiekowi nie chodzi o dobro dzieci tylko o chcec dokopania mi, bo facet ma urazone ego

kursant
180
kursant 180
#5430.03.2008, 21:40

Hej toscana musisz byc jeszcze bardzo mloda ale nabedziesz doswiadczenia.Chyba on niezabardzo umie ci dokopac bo jakby chcial to juz dawno niemialabys dzieci tylko zabralby ci je przez sad a ciebie by zgnoil totalnie.Przepraszam za brzydkie okreslenia ale niepotrafie ladniej.Wierz mi sa na to rozne sposoby i ja osobiscie znam pare mocnych chwytow co nieznaczy ze je akceptuje tyle ze sa kosztowne i czasochlonne.Druga sprawa to to ze gdyby tak bardzo chodzilo mu o dzieci a nie o niszczenie ciebie to bylby z toba

Profil nieaktywny
ivan
#5530.03.2008, 22:50

zawsze sa dwie strony medalu. Ty masz swoja, on ma swoja. Zapewniam, ze my forumowicze nigdy nie poznamy prawdy :P:P

Jezabel
6 932
Jezabel 6 932
#5630.03.2008, 23:13

Prawda pewnie gdzies posrodku

toscana
20
toscana 20
#5701.04.2008, 08:53

Prawda jest taka , ze jeden człowiek decyduje o całej Rodzinie, bo sam nie jest zdolny stworzyc własnej. Wyglada to tak...ja mam obowizaki i przede wszytskim obowiazki ale zadnych praw, bo szanowny tatus mowi nie, bo nie...i koniec.

ss20
140
ss20 140
#5801.04.2008, 09:00

nie panikuj stary i tak niedlugo zjedzie funt pikuje jak zestrzelony Meserschmit , kwestia 6mcy : )

toscana
20
toscana 20
#5901.04.2008, 10:56

Tutaj naprawde nie chodzi o pieniadze...ale o normalnosc i zachowane proporcje miedzy tym co jest i jak jest a tym jak musi byc

Tomek
384
Tomek 384
#6001.04.2008, 14:16

Nie tylko Ty masz obowiązki. Z tego co piszesz regularnie płaci alimenty i spotyka się z dziećmi - to są jego obowiązki i wywiązuje się z nich. Nie rozumiem dlaczegu, ze względu na decyzję Twoją i obecnego partnera, jego kontakt z dziećmi miałby zostać co najmniej ograniczony? Nic dziwnego, że były nie wyraża zgody na wyjazd, to jego prawo i nie ma powodu by z niego rezygnował. Nie widzę w tym żadnych szykan. Nie ma przecież obowiązku  dostosować się do czyichś planów życiowych kosztem kontaktów z własnymi dziećmi. Jeżeli zależy Ci na dobru dzieci i obecnym związku prostym rozwiązaniem jest powrót męża do Polski.  Skoro nie chodzi o pieniądze, tym bardziej nie będzie to problemem.

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis