„Nawalona Ula” jest także tematem tego artykułu, ale nic on nie wnosi do mojego problemu.
https://www.pudelek.pl/artykul/86346/zmeczona_ula_radwanska_na_urodzinac...
...trzymaj przyczynek do poważnych rozważań filozoficznych, w sam raz na weekend:
"Co się stanie, jeśli nie będziesz nosić majtek?
(...)
Takie rozwiązanie ma plusy, tak dla kobiet, jak i mężczyzn. Ale ma również kilka minusów."
https://www.medonet.pl/magazyny/higiena-intymna,co-sie-stanie--jesli-nie...
#63:
Negocjator, ZX 128 projektowali bodajże Hiszpanie.
Nie pykło, bo był mocno spóźniony. Na początku 1986 świat ekscytował się Amigą 1000 i Atari ST, a nie podrasowanym ośmiobitowym spectrusiem z większym RAM i
układem dźwiękowym od Yamahy.
Spektakularnie nie pyknął Sinclair QL. ;)
Możliwe, że dziurę w sercu po stracie "Ulki" udałoby się załatać Spectrum Next (2 MB RAM, Wifi, HDMI) - preordery przyjmowane są już od dawna:
https://www.specnext.com/shop/
Od £300, chociaż możliwość bycia jednym z pierwszych rynek wycenia na £4700:
https://www.ebay.co.uk/itm/Zx-spectrum-next-issue-1-/284044422473?mkcid=...
Nie zamierzam wskrzeszać ZX81. Są emulatory jeśli chciałbym coś sobie zaprogramować. Najczęściej się bawię tym web-based simulator:
Uwaga! Nie wiem jak on działa na windowsa, czy nie zawiera jakiegoś szkodliwego oprogramowania, więc używasz ma własną odpowiedzialność.
Nieznamir 14 807
#79Dziś - 00:11
"spectrumnowcy i ich kalkulatorki. mój kartridże był większy od tego zx-81. a wiadomo ze przed epoką miniaturyzacji, co większe to lepsze"
Niom, na c-64 basic miał chyba z pięć komend, procek był z wykopalisk a zegar "wyciągał" 1 MHz (vs. 3,5 MHz w Zilogu Z80A). Gry bez turbo wczytywały się wieki. To tyle w temacie kalkulatorków. :)
Reasumując: C-64 to taka kolorowa maszynka do gier dla nieuków bez ambicji. Ma grać i migać kolorkami. ;p
Niom, na c-64 basic miał chyba z pięć komend, procek był z wykopalisk a zegar "wyciągał" 1 MHz (vs. 3,5 MHz w Zilogu Z80A). Gry bez turbo wczytywały się wieki. To tyle w temacie kalkulatorków.
ja w ogóle ogór w temacie jestem, ale moi kumple marnowali na tym gównie życia na jakiś scenach komputerowych, tylko wiesz, w basicu to się bawili jak mieli roczek.
C-64 to taka kolorowa maszynka do gier dla nieuków bez ambicji. Ma grać i migać kolorkami. ;p
to lepsze niż godzinami wpatrywać się w nicość, stukając tylko w to plastikowe gówno(zapomniałem jak się to wabi), bez którego nie podłączyłeś do tego kalkulatora joysticka. po godzinach często trzeba było zaczynać od początku, żeby finalnie po długim boju, ujrzeć gierkę która wyglądała jak karykatura komodorowskiej wersji :)
Nic się nie dzieje.