Na chlopski rozum nie ma prawa Was przymusic. W koncu Wam odpowiada mieszkanie w tych warunkach, a to Wy tam mieszkacie, a nie landlord. Podpisaliscie umowe i przez ten okres jestescie wiekszymi wlascicielami tej chaty niz landlord. Jak moze Was przymusic? Przychodzi plumber, dziekujecie mu i tyle. I co? Przujdzie z policja? Bez przesady. Niech poczeka az sie wyprowadzicie.

wynajmujemy mieszkanie od prywatnego landlorda,od ponad dwoch miesiecy nie dziala goraca woda w kranach-jedynie prysznic. od tego czasu bylo juz wielu hydrualikow, joinerow itp.nikt z nich nie wie do konca jak to naparawic tzn jedyna opcja to wymiana bojlera,czyli rozwalenie calej sciany lub nawet sufitu...do tej pory za kazdym razem jak ktos przychodzil zostawial po sobie totalny balagan i nikt nic nie naprawil.
teraz nie wyrazamy zgody na zadne prace, naprawienie dopoki sie nie wyprowadzimy czyli do konca wrzesnia.
czy landlord ma w tym momencie prawo 'zmuszenia' nas do tego aby zgodzic sie na remont kiedy my jestesmy w mieszkaniu,a wiadomo ze wymiana bojlera lub tego typu prace zajmuja duzo czasu i mieszkanie jest caly brudne?
czy my jako lokatorzy mamy prawo odmowic jakichkolwiek prac do czasu naszej wyprowadzki biorac oczywiscie pod uwage wszelkie niedogodnienie w zwiazku z dana awaria??
dziekuje za odpowiedz!