Do góry

Gordon

Temat zamknięty
karolka
33
karolka 33
28.06.2005, 17:41

kto zna tego osobnika od wynajmu mieszkan?zastanawiam sie czy godny jest zaufania i czy warto od niego cos wynajmowac....

karolka
33
karolka 33
#128.06.2005, 17:57

mam na mysli gordona oczywiscie bytujacego w edynburgu:)

edek
15
edek 15
#228.06.2005, 18:08

z tego co wiem to gordon (starszy facet w gajerku) ma cos okolo 50 mieszkan w edenburghu wynajmuje pokoje za okolo 40 funtow tygodniowo (wliczone sa rachunki i tax) jakosciowo mieszkania nie sa najgorsze

Iwo!
8 897
Iwo! 8 897
#328.06.2005, 18:47

to juz bylo na forum..

Iwo!
8 897
Iwo! 8 897
#428.06.2005, 18:48

http://www.edynburg.net/edynburg_forum_post.asp?pid=565 to jeden z tych tematow polecam wyszukiwarke wpisz GORDON i wszystko jasne:)

karolka
33
karolka 33
#528.06.2005, 18:56

Iwo! thx a nie wiesz czasem czy numer tam dany jest nadal jego numerem bo to troche dawno bylo...

demon22
2 179
demon22 2 179
#628.06.2005, 18:57

karolka...nie owijajac w bawelne....jesli mieszkanie to nie od gordona...zaden gordon..nawet nie wierz w to co mowia ze ma dobre mieszkania i wszystko oplaca...jajco oplaca!!!i jeszcze ze szczurami bedziesz mieszkac.pan od mieszkan to piotr.gosc mily i przede wszystkim bezpieczny.no i nie wymaca Cie w samochodzie jak podobno jakis tam gordon.buzia:)

demon22
2 179
demon22 2 179
#728.06.2005, 19:01

teeee....barmanka....bo znowu na Ciebie trafie w lidlu albo gdzie indziej:)))))))buzienka;)pozdrow meza;)))))

karolka
33
karolka 33
#828.06.2005, 19:06

hmmm no to nieciekawy gordon..... a kimze jest ow piotr?:)))

Iwo!
8 897
Iwo! 8 897
#928.06.2005, 20:18

demon22 acha!!!to TY!!

kuba
1 598
kuba 1 598
#1029.06.2005, 12:37

Demon22- Piotr powinien Ci odalic prowizje za reklame.Widzialem jego mieszkania,no i nie jest fajnie.Pol godziny od centrum,Pilton (brr),nic w srodku,40 dychy od lebka,brud.Opcja dla desperatow,albo tych,ktorym wszystko jedno.A ze mily,to inna sprawa.

karolka
33
karolka 33
#1129.06.2005, 13:28

haha to juz chyba wole zeby gordon mnie macal;))))

kuba
1 598
kuba 1 598
#1229.06.2005, 15:42

Znajome kiedys u niego mieszkaly.Luksusow nie bylo,ale nie bylo zle.Na Lothian Road.No i zadnej nie wymacal,kalosz. :)))

Iwo!
8 897
Iwo! 8 897
#1329.06.2005, 15:49

piotr? to ta sama kampania co maxx no to pwenie niedlugo to jeszcze porobi.. te mieszkania nie nadaja sie do mieszkanai nic tam nie ma! ktos wreszcie ich wystawi/l..

karolka
33
karolka 33
#1429.06.2005, 16:29

no spoko jak zle nie bylo to jakos przezyje poczatek pozniej cos znajde innego...piotrze idziesz w odstawke...;)

maja101
51
maja101 51
#1529.06.2005, 17:34

Tiaaa... Zarówno Gordon jak i Piotr czy maxx to jeden wielki syf - mialam do czynienia z nimi wszystkimi. U Piotra i maxa nie ma nic i mieszkanie na zadupiu dzikim - 20 minut jazdy autobusem. tu jest watek na ten temat http://www.edynburg.net/edynburg_forum_post.asp?pid=3111 Gordon to syfiarz - wystarczy \"zwiedzic\" jego samochód. W tym pojezdzi tylko kozy brakuje - rury, stare butelki, smieci co niemiara - to wizytówka czlowieka który oferuje wam lokum. A jego mieszkanka? Grzyba mozna bylo paznokciem zeskrobywac, myszy biegaja, a przestrzeni masz dla siebie mniej niz w wiezieniu.

zahar
9
zahar 9
#1630.06.2005, 21:41

Co wiec mozecie polecic? Hostelu nie moge sobie zarezerwowac przez internet, bo nie mam karty kredytowej...Czy jesli w Edynburgu mam byc o 7.40 rano to czy uda mi sie przez ten dzien znalezc cokolwiek ?Pozdrawiam

Casperek
1 236
Casperek 1 236
#1702.07.2005, 13:21

tak oczywiscie, Zahar co ty myslisz ze w tak turystycznym miescie nie ma noclegu....? Juz po wyjsciu z dworca skieruj sie na Princess.ST i tam powinienes (ja od razu to znalazlem) zobaczyc punkt informacyjny z rezerwacja noclegow tam babka znajdzie ci jakis nocleg i za jego rezerwacje placi sie tylko 1L.

zahar
9
zahar 9
#1803.07.2005, 02:16

Dzieki za odpowiedz, ale mowisz powaznie czy sie nabijasz? Do tego jeszcze ten szyt G-8 ... Ale przeciez nie zrezygnuje. Mam nadzieje, ze cos sie jednak znajdzie.

zahar
9
zahar 9
#1903.07.2005, 02:20

Jeszcze jedno. Nie wiecie przypadkiem czy w wakacje w Edim nie sa wynajmowane akademiki? A jesli tak to czy nie bylaby to dobra alternatywa dla hosteli?

Profil nieaktywny
piornik
#2003.07.2005, 02:25

ja od niego wynajmowlem pokoj rok temu jak przyjechalem do edin naprawde nie warto to zwykly lump i oszust a wiekszego brudasa i smieciarza to zyciu nie widzialem

Profil nieaktywny
piornik
#2103.07.2005, 02:32

mojemu bratu jak pokazal mieszkanie to taki sajgon byl w srodku, drzwi otwieralol sie kopnieciem, nie bylo okna w kuchni, a syf ze w glowie sie nie miesci. W lazeince nie bylo kona rowniez wanna na pól peknieta, lustro wisialo na jednym haczyku, tylko chlopa odrysowac i morderstwo. Pamietam jeden ciekawy napis w kuchni nad uwalonymi naczyniami wisiala kartka, kto nie bedzie myl jebanych naczyn, zostanie wyslany do pierdolonego Iraku. POzdrawiam, milego szukania

kuba
1 598
kuba 1 598
#2204.07.2005, 18:42

MA ktos numer telefonu do tego Gordona?Znajome szukaja czegos taniego...

latzky
491
latzky 491
#2304.07.2005, 22:08

olej gordona zboczenca oferujacego meliny i zadzwon do harryego: 07967595628.

kuba
1 598
kuba 1 598
#2405.07.2005, 04:29

Kurde dzwonilem,zeby nagrac bratu.Nagralem,jest super,ale nie jest tanio.Znajomi nie moga sobie na to pozwolic,zatem nie ma alternatywy Latzky-doradco.

karolka
33
karolka 33
#2505.07.2005, 11:52

no wiec tak......konczymy rozmowe o gordonie i jemu podobnych: wszystko ale to wszystko jest total full...nie wazne czy gordon piotr harry... obojetnie wiec jesli ktos szuka mieszkania to niech lepiej da sobie spokoj od razu z nimi i znajdzie jakies ogloszenie o wynajem calego mieszkania (uwaga!potrzebny 1-miesieczny depozyt) juz sama przekonalam sie na wlasniej skorze wiec thx all za rady:) pozdrawiam

KiltMaker
2 891
KiltMaker 2 891
#2606.07.2005, 00:23

Dobra, wiec ja jeszcze dorzuce sfoje 3 pensy :DCzwartek, x.08.04, podjalem decyzje o przeprowadzce do Gordona bo taniej jak w schronisku /stalego mieszkania nie chcialo mi sie szukac bo nie bylem pewien gdzie w koncu wyladuje: Edi czy Abe/. Juz od chwili kiedy zobaczylem wejscie do kamienicy przeszly mnie maue ciareczki: drzwi otwarte /chyba zepsuty zamek/, a na korytarzu, wzdluz sciany, pelno poukladanych workow ze smieciami. W glebi jeszcze wiecej smieci...Wchodze na pierwsze pietro i probuje otworzyc drzwi wejsciowe. Niestety, klucz zlamal sie w zamku! Za chwile ktos mi otwiera drzwi ze srodka i /po polsku!/ mowi ze tych drzwi sie nie zamyka i sa stale otwarte, wiec nie ma potrzeby uzywac klucza :-)Niesmialo przekroczylem prog... Syf nieprzecietny, ale o dziwo nie smierdzialo - chociaz to! To ponoc najwieksze mieszkanie Gordona, pokoi chyba 6... Dostalem najmniejszy, zamieszkaly przez jakiegos aktora ulicznego :-) Fajny koles :-)Wyruszylem na zwiedzanie mieszkania... Nie chcac byc perfidnym i zostawiwszy ogladanie wnetrz innych pokoi na pozniej, skierowalem sie do lazienki. Zasyfiona wanna z ktorej juz dawno nikt nie korzystal, zlew a nad nim ustawiony kawaleczek lustra /taki strzepek hehe o powierzchni kilkunastu cm2/, w oknie wybita szyba i przyslonieta czyms ala CKM z Pamela z odkrytymi posladkami na okladce. Druga lazienka byla z prysznicem, ale kabina byla wyraznie nadgryziona przez zab czasu... Drzwiczki suwane ktore przypuszczalnie kiedys jezdzily w te i na zad staly obok, i wygladaly tak jakby nigdy nie byly myte. Na podlodze jakas dziwna wykladzina, ktora miala ciekawa ceche: w miejscu w ktorym sie stalo dookola butow wzbierala woda :-) Oczywiscie sterty pustych pojemnikow po szamponach, zelach itp. :-)Przyszla pora na kuchnie... No coz, okres swietnosci miala zdecydowanie za soba. Pomijajac kilka odlaczonych od zasilania /niesprawnych?/ gratow typu lodowka, wszystko co mialo jakikolwiek zwiazek z gotowaniem bylo przypalone i zasyfione. W zlewie sterta nieumytych naczyn - jak chciales cos czystego, najpierw trzeba bylo umyc, ale i z ta czynnoscia pojawialy sie dwa problemy: nie bylo plynu, a po drugie odkrecenie wody bylo nielada wyczynem ze wzgledu na brak kurka /trzeba bylo chwytac palcami za zawor hehe o ile wiesz co mam na mysli/. A i jednej szyby w oknie brakowalo :-)Telefon do Gordona: zabierz mnie stad stary... Po dwoch dniach pojechalem gdzies indziej, juz bylo nieco lepiej :-) Pomijajac ze w jednym pokoju smierdzialo grzybem /na szczescie tam nie spalem/ i nie bylo cieplej wody w kuchni, telewizor nic nie odbieral no i wszechobecny syf... to jakos tam wytrzymalem 3 tygodnie. Potem dostalem prace w Aberdeen i good bye Gordonisko forever :-)Jak ktos tam mieszkal to pozdrawiam :-)

Profil nieaktywny
piornik
#2706.07.2005, 14:32

i to caly gordon.ciekawe ilu naszych jeszcze sie na nim przewiezie?

chuda
48
chuda 48
#2806.07.2005, 14:42

-->kiltmaker czy to mieszkanie na south clerk street? bo opis pasuje chociaz pewnie te mieszkania nie roznia sie od siebie ...ale to podobno bylo najwieksze z gordonowych taaa...spedzilam tam ponad tydzien!!!

KiltMaker
2 891
KiltMaker 2 891
#2906.07.2005, 14:54

chuda: TAK :-)Kiedy tam spalas? :-)

chuda
48
chuda 48
#3006.07.2005, 15:11

rok temu od 23.06.04 :) tam poznalam Latzky\'ego!:)))tam pogryzly Lubego pluskwy z materaca...oj dzialo sie;)

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis