Do góry

Gordon od mieszkań;)

Temat zamknięty
Damian
37
Damian 37
03.04.2006, 18:41

Hejka


Chciałem zapytac z ciekawości? Czy ktoś wie jak to teraz wyglada u popularnego kiedys (moze dalej) wsrod Polakow Gordona (slyszalem, ze podobno bylo dwoch - wiec chodzi mi o tego przed 60-tka co jaguara ma ;). Jak przyjechalem przed 2 laty to mieszkalem u niego na poczatku w dwoch miejscach i nie bylo najgorzej. Jak wyjezdzalem przed rokiem to juz straszne historie krazyly wsrod znajomych. A czy wiecie jak teraz sie miewa? Czy juz totalna mogila z mieszkaniem u niego?

emka
9
emka 9
#103.04.2006, 18:58

dawno o nim nie slyszalam ale kiedys znajoma mowila, ze robaki w materacu miala i tak ja pogryzly w nocy, ze do pol musiala wrocic. (jedna noc tam u niego mieszkala...). Ciekawe czy on wogole na to wynajmowanie licencje mial (ma)?

Paul
320
Paul 320
#203.04.2006, 19:00

Gordon :) mieszkalem u niego w 2000 r. przez miesiac.. basment flat przy east london street.. dawno temu, niezla jazda, wciaz pamietam :)

Damian
37
Damian 37
#303.04.2006, 19:35

No licencję to on miał ;) na zarabianie kasy ;) No ja o tych robakach słyszałem. No cóz ja nie mogę na niego narzekac, moze nie bylo super, ale dalo sie wytrzymac i nawet w ladnym miejscu na koniec u niego wyladowalem. Pamietam, ze na moje miejsce wprowadzili się potem Australijczycy, których wczesniej pogryzły w innym miejscu robaki. Byli wniebowzięci ;)

Casperek
1 236
Casperek 1 236
#407.04.2006, 02:51

No coz, ja tez mieszkalem u gordona ale to bylo w 2004 roku, i akurat trafila mi sie kiedys jego wlasna chalupa na Liberton, bylo tam ogolnie nawet fajnie. Jednakze w 2005 roku polecilem gordona znajomemu i dostal mieszkanie gdzies w centrum, kumpel narzekal i jak tam zaszlem do niego to faktycznie to wygladalo nieciekawie. Zadzwonilem do gordona by cos z tym zrobil to mi powiedzial: "no tam mieszkaja przeciez polacy", faktycznie mieszkali tam tylko polacy, pozniej sie tez dowiedzialem ze stan tych mieszkan jest taki jak i zobowiazania finansowe najemcow.

Marcin
152
Marcin 152
#512.04.2006, 11:37

ja tez mieszkalem u Gordona na Spylaw Road i tam nie mielismy co narzekac na warunki. Moze nie w centrum ale za to bylo bardzo spokojnie. A poza tym mielismy na mieszkaniu fajnych ludzi - ktorzy sprzatali po sobie czego nie moge powiedziec o pozniejszych Australijkach...

Diana
158
Diana 158
#613.04.2006, 15:26

hej :)dziś się tu zalogowałam..wybieram sie do Glasgow lub Edi w lipcu jeśli nie znajdę pracy przez net do tego czasu to jedziemy z 2 przyjaciół lub większa grupą trochę w ciemno ;)możecie mi coś wiecej napiać o 'Gordonie od mieszkań'? ..jakiś dach nad głową by się przydał ;)pozdrawiam! :)

Goska
170
Goska 170
#724.04.2006, 12:40

Hejka
Ja mieszkalam u niego jakies 1,5 roku temu .boze co za zbok , i kutafon :) placilismy 45funta na tydzien za osobe :) ... wspolny pokoj a w pokoju niech no pomysle 6 osob :) nastepny pokoj ...6 osob nastepny pokoj 4 i nastepny 2 :) 1 lazienka 1 kuchnia :) i duzo pieknych dorodnych pluskw :) do tej pory mam blizny po nich :) a o procz tego w mieszkaniu mieszkala niezle pierdzielnieta babka ( miala jakies zaburzenia psychiczne ) i 3 alkoholikow :) - ale oprocz tego bylo wesolutko :) i milo :) a dodam ze Pan gordon wynajmowal takze kabord bez okna :) czyli szafe w ktorej lozko :)- to byl luxus........
Reszta mieszkan podobno nie wyglada lepiej :)

Adamina
2 465
Adamina 2 465
#824.04.2006, 19:46

Nie rozumiem, jak mogliscie mieszkac w takich warunkach???mezczyzn jestem w stanie zrozumiec, ale kobiet???Piszecie o tym jaki on to byl zly itp.wiec po jakiego groma tam siedzialyscie dziewczyny???Dziwne, ale zapewne prawdziwe, bo ja po tym jak tutaj zjechalam spalam kilka nocy pod golym niebem, ale pluskw nie mielismy...nie poddalismy sie i dzisiaj jest znacznie lepiej, ale ale pierwsze mieszkanie jakie ogladnelismy z moim facetem to bylo cos w rodzaju sutereny, w ktorej stalo jedno lozko, zaplesniala lodowka itp.Hindus chcial za to 300 funciakow miesiecznie, wiec mu powiedzielismy, zeby poklepal sie po glowie, bo od nas tej kasy nie dostanie!!!Zaraz potem zaproponowal sume 250, ale ja tam za darmo , a fe, a w zyciu...fujjjjjjjjjj...

Goska
170
Goska 170
#924.04.2006, 21:41

Nie naleze do wybrednych ludzi :) , to bylo tylko mieszkanie tymczasowe :) wiesz trudno nam bylo na poczatku... poczatki zawsze sa trude..nie mielismy tutaj nic nie wiedzialam ze moga byc lepsze warunki od tych co mialam :)

Damian
37
Damian 37
#1010.05.2006, 00:58

Hm no to rzeczywiście teraz jest u niego coraz gorzej. Ja mieszkałem w jakimś bardzo ładnym mieszkanku ;) Windą się wjezdzało nawet ;). Do uzytku lokatorow kamienicy (dosc nowej) byl ladny ogrodeczek. Bardzo spokojna i chyba nawet luksusowa dzielnica. Jedyny minus to 9 osób w czterech pokojach, ale zazwyczaj był spokój i ludzie tez nie najgorsi. No i nigdy mi sie nie zdarzyło mieszkac w pokoju z takim fajnym kominkiem i ogromny lustrem;).
Niestety w takich sytuacjach bardzo duzo zalezy od szczescia. A teraz to trzeba go miec chyba naprawde duzo.

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis