czesc kama
snow kupilem mieszkanie po 9ciu miesiacach pobytu na wyspach.poproszono mnie o kontrakt wyciagi z konta dwa, dokumenty i rachunek za prad,czy gaz.wplacilem depozyt 10 % i nikt mnie nie pytal jak dlugo pracuje w szkocji.
i nie bylo szans bym zszedl 15% procent ponizej proponowanej przez wlasciciela ceny-mieszkanie przy great western road w glasgow.gdybym to zrobil obszedlbym sie smakiem.ty z uporem twierdzisz ze minimum rok trzeba zamieszkiwac uk by ktos chcial z toba rozmawiac.zatrudnij porzadnego advisora wolnego strzelca nie pracownika banku ktory pracuje od 9 do 17 i przeglada papierki.wolny strzelec zarabia sciagajac bankom klientow.pomysl o tym.
Prawniczka (sylicytor) mi odradzala kupno domu, bo mowila ze mnie na niego nie stac, nawet nie wiedziala ile mam kasy na to przeznaczonej. Dom ten jednak kupilam, bo naprawde fuksem udalo sie. jest ladny i duzy. Jak znam swoje mozliwosci, wiem ile pieniedzy w cos moge wlozyc to dlaczego obca osoba bedzie mi mowila ze mnie na niego nie stac, z banku dostalam ladna sumke wiec spokojnie moglam sobie na ten dom pozwolic. Wiec ta agencja o ktorej wczesniej wspominalam wprowadza w blad, nie dbaja, wazna dokumentacja domu zostala wyslana na zly adres, cale szczescie ze osoba do ktorej trafila ta poczta odeslal ja spowrotem inaczej bym nie miala dokumentacji domu od poczatku jego wybudowania. poza tym bledy byly w nazwisku, adresie. jeden blad rozumiem ale one byly w kazdym dokumencie. to przesada. w Polsce taka osoba by stracila prace, a tutaj robi glupi usmiech i udaje ze pracuje dalej.
Aby ubiegac sie o hipoteke/ pozyczke nalezy byc na wyspie powyzej 6 miesiecy. w tym okresie buduje sie historie kredytowa. Jezeli doradca hipoteczny mowi ze trzeba byc na wyspie 2 lata albo byc na liscie wyborczej to znaczy ze nie wie ze Polska jest w UE i ma wlasnie prawo do kozystania z produktow tak jak w swoim kraju. albo trafilo sie na osoba ktora boji sie dac dany produkt Polakowi.
ta pani z McLeish Carswell wcale sie nie martwila o to czy mam kase, bardziej chodzilo o to ze jestem obcokrajowcem, ktory duzo pyta zanim podpisze jakiekolwiek dokumenty. Najwazniejsze ze mam swoj dom :)
co do pisowni, to sorki ze bledy, jakos nie mam dzisiaj dnia na pisanie po angielsku.
oki. oki wracam do pracy. milego klikania dalej. pozdrawiam i powodzenia dla przyszlych wlascicieli swoich czterech katow :)
@leonek, rocznie tyle % ile masz odsetek na kredycie, na dzien dzisiejszy jako first-time buyer to 6-7% co roku odsetek od pozostalej do splacenia sumy.
przykladowo, biorac kredyt na £135000 na 25 lat, miesieczna rata to 922.29 z czego £700 tej sumy to splata odsetek. Suma bedzie mniej wiecej stala, z czasem tylko coraz mniejsza czesc to benda odsetki a coraz wieksza splata wlasciwego kapitalu.
@leonek, tak to dziala, dlatego trzeba dobrze przemyslec kupno wlasnego domu i nie wolno tego robic kierujac sie jedynie tempym mysleniem na zasadzie - wlasne za wszelka cene.
Duzy wklad wlasny i mniejszy okres kredytowania (10-15lat) zwieksza oplacalnosc takiej inwestycji, ale tutaj trzeba miec kilkadziesiat tys na start i do tego byc przygotowanyn na raty dobrze powyzej £1000.
Inna metoda to jest wyzbycie sie nieruchomosci jak nabierze wartosci i zakup kolejnej, tym razem na lepszych warunkach, tzn. z wiekszym wlasnym wkladem uzyskanym z zysku ze sprzedarzy.
tylko ze tutaj trzeba to zrobic 3-8 lat od kupna nieruchomosci i musi byc to nieruchomosc ktora dosc dramatycznie zyska na wartosci, tzn. na przyklad nabyta w kiepskim stanie i wyremontowana do tego w popularnej lokalizacji.
tak sobie czytam post'a i widze, ze sporo osob ma racje, ale cos przeoczy i pozniej jest o co sie czepiac. Przy sprawdzaniu osoby przed kupnem pytaja sie o 3-letnia historie zamieszkania ale NIE musi to byc caly czas w UK.
co do wysokosci kredytu to jesli bierze sie samemu to ok.4-4,5-krotnosc rocznych dochodow to max, jesli wspolnie z kims to 3-3,5-krotnosc lacznych dochodow, w londynie mnozniki sa wyzsze;-) (serio)
co do solicitor'a, ktory odradzal zakup. po pomyslnym zakonczeniu procesu przyznawania kredytu hipotecznego, doradca daje do podpisania papiery, w ktorych jest opis jegu uslug dla ciebie. jesli uwaza (to jego/jej opinia) ze mozesz miec problemy ze splata to ma obowiazek cie o tym poinformowac. chodzi o to, ze byla afera w uk okolo 3 lata temu z przyznawaniem kredytow na lipne dochody. doradcy sie cieszyli bo mieli prowizje od sprzedazy, a kupcy bo cos kupili. pozniej wielu z nich tracilo domy, bo nie mogli splacic rat. pozniej wprowadzono obostrzania, i doradcy oslaniaja sie w ten sposob od ewentualnej odpowiedzialnosci jaka kupiec moglby go obarczyc za zle doradztwo.
snow crash
#37 | 11:02, 21.05.2009
@KOPYTKO, zalezy czy kupiles teraz czy przed 2009.
kupilem mieszkanie w marcu 2009.widze ze bajkopisarzysz.byles kiedys u doradcy kredytowego?tak szczerze bo wydaje mi sie ze nie.ciagniesz suchymi faktami ktore kazdy moze znalezc w internecie.6,5% odsetek?nadrob zaleglosci jestes w tyle jakies dwa lata.
@KOPYTKO, warunki na rynku nieruchomosci zmieniaja sie wlasciwie z miesiaca na miesiac z tad moje pytania. odsetki zaleza od wielu elemntow - podalem tylko przedzial, ktory jest gdzies okolo sredniej ktorej moga sie spodziewac przecietni first-time buyers. Wszystko na koniec zalezy od produktu i od prywatnych okolicznosci - wiec to ze _tobie_ udalo cos sie zalatwic kredyt w jakis okreslony sposob na kozystnych warunkach nie oznacza ze to samo bedzie sie tyczyc wiekszosci osob kupujacych pierwsza nieruchomosc w UK.
Btw. z ciekawosci, w ramach zbierania danych, jaki posiadasz typ kredytu i jakie oprocentowanie i jesli jest fixed to na jaki okres.
snow nie zalatwialem kredytu na jakis dogodnych korzystnych warunkach.dostarczylem dokumenty depozyt i w ciagu kiklu dni mialem przedstawione kilka opcji kredytowych.to nie jest jakis wielki wyczyn.pamietaj ze moze dla kogos z dochodami rzedu 20tysiecy funi to problem by uzyskac kredyt.ja takiego nie mialem.dlugosc twojego pobytu w uk nie swiadczy o twojej wiedzy w tym temacie.
fixed na 5lat odsetki 4,20%.po 5 latach i tak zaciagne remortage ale jak juz to ciebie interesuje to-5,45%,kredyt na 20lat w wys.162 tys.
Iwo! Iwo!
#49 | 12:36, 21.05.2009
mozesz sie na to zgodzic a nie musisz, nikt ci nie kaze..
oszczedzaj sobie to za 25lat bedziesz miec mieszkanie..
1. jezeli w ciagu 25 lat splacisz 2 razy wartosc swojego mieszkania to znaczy ze po 12,5 powinnas kupic jeden
2. jezeli w ciagu 12,5 roku dasz rade kupic mieszkanie to po 6,25 roku masz na polowe mieszkania i mozesz brac kredyt na 50% wartosci mieszkania ktory znacznie "latwiej" sie splaca.
3. drugi punkt jest opcjonalny bo jak masz pieniedzy na pol mieszkania to dobrze zainwestowane moge Ci i druga pensje przyniesc i przestaniesz sie wtedy zastanawiac na braniem kredytu bo... go juz nie potrzebujesz :)
4. ale jak wszyscy znajomi na naszej klasie maja juz dom, to sie nawet nie zastanawiaj :D (tym bardziej, ze im wiecej ludzi z kredytem tym lepiej mi sie zyje)
snow crash
#50 | 12:40, 21.05.2009
Inna metoda to jest wyzbycie sie nieruchomosci jak nabierze wartosci i zakup kolejnej, tym razem na lepszych warunkach, tzn. z wiekszym wlasnym wkladem uzyskanym z zysku ze sprzedarzy.
tylko ze tutaj trzeba to zrobic 3-8 lat od kupna nieruchomosci i musi byc to nieruchomosc ktora dosc dramatycznie zyska na wartosci, tzn. na przyklad nabyta w kiepskim stanie i wyremontowana do tego w popularnej lokalizacji.
1. o ile oczywiscie nabierze wartosci
2. ale i tak nadal utrzymujesz zadluzenie rzedu xxx tysiecy, moze tylko na lepszych warunkach
3. poza tym madrze prawisz :)
W-mario...Mowisz 6,5 roku...Hmmm...Zeby kupic porzadne lokum w Edinburghu potrzeba minimum 200 tysiecy funtow.Zakladasz,ze po 6,5 roku ktos jest w stanie odlozyc polowe wartosci owego lokum...czyli ok.100k...
15,000 funtow rocznie,ponad 1200 miesiecznie-Czyli ponad 6 lat wyrzeczen,wynajmowania nory,kiepskich wakacji i liczenia kazdego grosza...po to by placic kredyt.
Niezla teoria.
Jezeli ktos sie stara o Hipoteke to jest wymagane minimum 12 miesiecy w Homo Office??