Do góry

Kredyt hipoteczny

Temat zamknięty
Ashera
1 293
Ashera 1 293
11.04.2009, 22:07

Jezeli ktos sie stara o Hipoteke to jest wymagane minimum 12 miesiecy w Homo Office??

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#6123.05.2009, 17:34

@kama7979, sa ludzie, ktorzy sa w staniie tyle oszczedzic i wcale nie schodzic ze standardu zycia, a juz napewno sporo par. nie jest to niewykonalne.

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#6223.05.2009, 17:38

do tego po 6.5 latach konczysz z wlasnym w 50% mieszkaniem, z ktorego mozesz od reki czerpac kozysci przy wzroscie wartosci i o niebo mniej uciazliwym kredytem, bo alternatywa do tego jest kolejne 19lat wahan stop procentowych i jezcze niewiecej jak 15% wlasnoci jest twoje.

kama79_79
Glasgow
22 709
#6323.05.2009, 17:55

Snow...To jest ponad 6lat wyrzeczen!Przy dochodach polskich emigrantow?Jeszcze kilka tygodni temu ludzie dziwili sie,ze jestem w stanie odlozyc kilka stowek w miesiacu,z jedna pensja...,splacajac kredyt...a Ty mowisz o okolo 1200L......Jak dlugo tutaj jestes?3 lata?Masz odlozone okolo 50tysiecy funtow?Napewno!

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#6423.05.2009, 18:27

@kama7979, and your point is?

kama79_79
Glasgow
22 709
#6523.05.2009, 18:33

Snow ...Realia sa inne,od tego,co Ty sobie ubzdurasz.

Ashera
1 293
Ashera 1 293
#6623.05.2009, 18:58

snow crash i mario zapomnieli ze przez 6 lat trzeba gdzies mieszkac placic za wynajem!!

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#6723.05.2009, 19:00

@kama7979, uwazaj na to co mowisz ;]

kama79_79
Glasgow
22 709
#6823.05.2009, 19:24

Poli mowimy o przecietnych(reszta juz cieszy sie swoim M,lub wynajmuje,wydajac na bierzaco-poczytaj temat...o ktorym wspomnialam wczesniej)Polakach...,ktorzy bez pomocy z budzetu nie sa w stanie,na normalnym poziomie zapewnic rodzinie normalnego bytu.Wyobraz sobie teraz rodzine 4ro osobowa,ktora odklada 1200L miesiecznie,by za 6,5 roku -jak najmlodsza pociecha bedzie chodzic juz do szkoly...zaciaga kredyt na 100.000L..-polowe bedzie przeciez juz miec...W tej chwili dla niektorych to niewyobrazalna sprawa.Wcale sie nie dziwie.

edimka.1
1 334 35
edimka.1 1 334 35
#6923.05.2009, 19:47

jak dla mnie- bez sensu jest tyrać i odkładać na "połowę mieszkania" i do tego jeszcze spłacać czyjś kredyt (!) (za wynajmowane mieszkanie)
wolę spłacać swój własny...
przynajmniej nikt mi nie mówi co mi wolno w mieszkaniu a co nie....
poza tym nieopodatkowane są oszczędności chyba tylko do 7,000 (rocznie).....

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#7024.05.2009, 00:20

kama7979 - taka z Toba dyskusja, snow_crashowi mowisz zeby sie trzymal realiow, a sama dajesz przyklad rodziny czteroosobowej, ktora nie moze bez pomocy rzadu przezyc od pierwszego do pierwszego i mieszkania za 200 000 funa? Przeciez (raz)rodzina ktora ledwo sie utrzymuje nie zastanawia sie nad kupnem mieszkania (dwa) taka rata za to mieszkanie to tez kolo 1200 funa.

A jak dwie osoby zyja i pracuja i oboje przyniosa 1500 co miesiac do domu to przeciez odlozyc 1200 to raczej nie stanowi zadnego problemu? I to raczej bez zadnych wyrzeczen.

A na sam koniec skonczcie z tym, ze splacacie komus kredyt bo przeciez to jest sciema jedna. Wezcie kalkulator i przeliczcie sami jak to ktos na tym wynajmowanym mieszkaniu wychodzi? Inwestycja w wynajmowanie mieszkan jest bardzo dlugoterminowa, a czesto mieszkan sie nie oplaca wynajmowac po prostu bo zniszczenia bede wieksze niz zarobek. Cos o tym wiem :)

I ostatecznie: kredyt to jest produkt, to nie jest zasilek dla tych co nie maja pieniedzy na kupno domu. To jest taki sam produkt jak samochod, pralka. Kupujac mieszkanie na kredyt kupujesz mieszkanie I KREDYT. To nie jest zbawienie, wybawienie czy dar z nieba - to sa pieniadze dla kogos. Jesli Ci sie wydaje, ze splacasz komus kredyt wynajmujac mieszkanie to przelicz ile dasz komus pieniedzy za ten kredyt - prawie druga taka nieruchomosc. I ja wiem, ze mieszkanie moze zdrozec, ale wiecie znaczki tez moga. Wole miec mozliwosc dywersyfikacji.

Czy ja jestem przeciwny kredytom? Nigdy, ale tylko wzietym z glowa. I nie czepiajcie sie 6.5 roku bo to tylko czcze gadanie sami znacie swoja sytuacje materialna najlepiej i wiecie na co sobie mozecie pozwolic.

I ja wiem, ze jest wiele osob, ktorzy zeby cos kupic musza wziac pozyczke, bo jak tylko maja gotowke to ja od razu wydaja i dla niech kredyt to moze byc jedyna szansa na mieszkanie.

Jezeli Twoim jedynym marzeniem w zyciu jest posiadanie 4 scian i podlogi, czy tam dachu nad glowa to sie nawet nie zastanawiaj nad warunkami tylko bierz kredyt. Spelnisz swoje marzenia. Tylko nie mow ze nie splacasz komus kredytu.... i zrozum ze sa ludzie ktorzy jednak sie zastanawiaja na co wydadza pieniadze w swoim zyciu i wcale nie twierdza ze jestes glupi/a bo masz mieszkanie tylko twierdza, ze masz inne priorytety. Tylko czemu zawsze slysze wlasnie od osob ktore maja kredyt, ze musza zrezygnowac z wakacji albo ze boja sie zmienic prace?

Dobra, zartowalem ludzie bierzcie kredyty, bo nam ostatnio gospodarka pada i znowu by ja pasowalo troche napompowac :)

i odpowiedz na pytanie postu: nie trzeba byc gejem aby dostac mieszkanie :D

kama79_79
Glasgow
22 709
#7124.05.2009, 00:56

W-mario czytasz uwaznie...?Podalam przyklady...Ty i Snow twierdzicie ,ze mozna odlozyc?Kto moze?Jak to odkladanie bedzie wygladac?Chyba jasno to wytlumaczylam...?Nie pierwszy raz zlapalam Ciebie na tym,ze nie czytasz moich wypowiedzi dokladnie...Ja przedstawilam realia...a ty komentujesz je...powtarzasz,wmawiajac mi,ze napisalam innaczej...Spojrz,przeczytaj jeszcze raz!

Kredyty sa dla tych,ktorych stac na to.To Tobie tez powtarzalam,kilkakrotnie.Jestes nieelegancki,olewasz Tych,z ktorymi rozmawiasz.
Po co byl Twoj wpis.Wytlumacz,bo nie roumiem?My mowimy o warunkach,ktore trzeba spelniac,nie o tym czy wogole go zaciagnac.Rozrozniaj te rzeczy.Dziewczyna pyta,skoro pyta to sie zdecydowala...?Uwazasz,ze jest
innaczej?

Splacamy kredyty,moze nie wszyscy...Ale pamietaj,ze stopy procentowe poszly w dol.kredyt zaciagniety kilka lat temu to dzis nawet 250L miesiecznej raty,gdzie wynajem wynosi 550L.Wpadles na to?Nie sadze.

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#7224.05.2009, 02:19

kama 7979
#71 | 00:56, 24.05.2009

W-mario czytasz uwaznie...?

Tak czytam.

Podalam przyklady...Ty i Snow twierdzicie ,ze mozna odlozyc?

Tak to prawda ze mozna, oczywiscie jesli sie chce. Nawet ty z kredytem dasz rade odlozyc pare stowek nie??

Kto moze?

Ci co chca i moga (m.in ty)

Jak to odkladanie bedzie wygladac?

Po prostu nie wydajesz wszystkiego i zostawiasz to na pozniejsza konsumpcje. Zreszta sama powinnas dobrze wiedziec.

Chyba jasno to wytlumaczylam...?

To? tzn. co? Ze w UK nie mozna oszczedzic zyjac normalnie? Ty mi tego nie tlumacz bo ja w tym samym UK zyje. Ty tez. No ale skoro ty dasz rade odlozyc pare stowek to pewnie sama tez nie zyjesz normalnie. (Swoja droga jak ja bym chcial uslyszec definicje normalnego zycia)

Nie pierwszy raz zlapalam Ciebie na tym,ze nie czytasz moich wypowiedzi dokladnie...Ja przedstawilam realia...a ty komentujesz je...powtarzasz,wmawiajac mi,ze napisalam innaczej...Spojrz,przeczytaj jeszcze raz!

Kredyty sa dla tych,ktorych stac na to.

Tu sie wlasnie zgadzamy.

To Tobie tez powtarzalam,kilkakrotnie.

Hm... Jezeli kredyty sa dla tych co ich stac na nie, to dlaczego wmawiasz, ze rodzine 4 osobowa bedzie stac na kredyt. Tu jest problem, bo mowisz ze sa dla tych co stac na nie, po czym mowisz, ze jest to jedyna szansa aby biedni sobie kupili wlasne mieszkanie, widzisz brak logiki? Ja wiem wlasnie ze kredyty sa dla ludzi bogatych i dlatego ludzi staram sie ostrzec przed braniem glupiego kredytu.

Jestes nieelegancki,olewasz Tych,z ktorymi rozmawiasz.

Tu sie nie moge z Toba zgodzic.

W-mario...Mowisz 6,5 roku...Hmmm...Zeby kupic porzadne lokum w Edinburghu potrzeba minimum 200 tysiecy funtow.Zakladasz,ze po 6,5 roku ktos jest w stanie odlozyc polowe wartosci owego lokum...czyli ok.100k...
15,000 funtow rocznie,ponad 1200 miesiecznie-Czyli ponad 6 lat wyrzeczen,wynajmowania nory,kiepskich wakacji i liczenia kazdego grosza...po to by placic kredyt.
Niezla teoria.

Snow...To jest ponad 6lat wyrzeczen!Przy dochodach polskich emigrantow?Jeszcze kilka tygodni temu ludzie dziwili sie,ze jestem w stanie odlozyc kilka stowek w miesiacu,z jedna pensja...,splacajac kredyt...a Ty mowisz o okolo 1200L......Jak dlugo tutaj jestes?3 lata?Masz odlozone okolo 50tysiecy funtow?Napewno!

Poli mowimy o przecietnych(reszta juz cieszy sie swoim M,lub wynajmuje,wydajac na bierzaco-poczytaj temat...o ktorym wspomnialam wczesniej)Polakach...,ktorzy bez pomocy z budzetu nie sa w stanie,na normalnym poziomie zapewnic rodzinie normalnego bytu.Wyobraz sobie teraz rodzine 4ro osobowa,ktora odklada 1200L miesiecznie,by za 6,5 roku -jak najmlodsza pociecha bedzie chodzic juz do szkoly...zaciaga kredyt na 100.000L..-polowe bedzie przeciez juz miec...W tej chwili dla niektorych to niewyobrazalna sprawa.Wcale sie nie dziwie.

I tu w ostatnim akapicie piszesz o 4 osobowej rodzinie zaciagajacej kredyt po 6,5 roku na 100 000, czyli ze 100 000 (wg mojej smiesznej teorii) juz ma odlozone i kupuje mieszkanie za 200 000. To ty dalas ten przyklad Kama, nie snow ani nie ja. To ty tutaj piszesz o "realiach". Ja to czytam. Twoje wypowiedzi wlasnie. Przeczytaj je sama jeszcze raz.

Czytam Cie uwaznie, to ty nie wiesz co piszesz.

Po co byl Twoj wpis.

Bo lubie sie wypowiadac i bo moge. A poza tym bo wczesniej sama napisalas, ze jest snow_crash i reszta przeciwko niemu. Uwazam ze ma facet racje i nie chcialem Ci dac przewagi ze jest jedyny ktory tak mysli. Podejrzewam, ze jest wiecej takich ludzi, tylko nie chca sie wdawac w bezsensowna dyskusje z Toba. Juz Ci pisalem, ze wszystkie odpowiedzi odbierasz personalnie bo sama splacasz kredyt i wydaje Ci sie, ze wszyscy twierdza, ze zle zrobilas. Tu nikt nigdy takiego nie twierdzil. No chyba, ze sama w to wierzysz? Bo widzisz kama to wyglada normalnie jakby to byl twoj kompleks. (ta odpowiedz jest rowniez do tego wyzej co pisalas, ze nie czytam Twoich wypowiedzi)

Wytlumacz,bo nie roumiem?

To wreszcie przeczytaj co pisze do Ciebie.

My mowimy o warunkach,ktore trzeba spelniac, nie o tym czy wogole go zaciagnac.

Bardzo mi przykro, widocznie nie zauwazylas, ale tu od 200 postow jest juz off topic!!!

Rozrozniaj te rzeczy.Dziewczyna pyta,skoro pyta to sie zdecydowala...?

Tu sie pytasz? Naduzywasz pytajnikow.

Uwazasz,ze jest
innaczej?

Uwazam, ze zawsze moze sie zastanowic jeszcze raz, wydaje mi sie, ze skoro nie wie czy potrzebny jest home office to dopiero to rozwaza. A na pewno wlasnie zbiera informacje. Sama widzisz, ze Ci pisze: "snow crash i mario zapomnieli ze przez 6 lat trzeba gdzies mieszkac placic za wynajem!!" czyli np. nie zdaje sobie sprawy, ze mieszkanie tez trzeba utrzymac i to tez kosztuje.

Splacamy kredyty,moze nie wszyscy...

iiiii??

Ale pamietaj,ze stopy procentowe poszly w dol.kredyt zaciagniety kilka lat temu to dzis nawet 250L miesiecznej raty,gdzie wynajem wynosi 550L.

a jak gospodarka bedzie sie za dobrze rozwijac, albo jak szlag trafi funta to stopy procentowe pojda (pamietasz jeszcze Balcerowicza?) i 250 funa w gore (pomijajac fakt ile osob rzeczywiscie zobaczylo roznice) i co wtedy im powiesz?? Ze poczekajcie chwile to znowu spadna w dol?

Juz kama raz twierdzilas, ze mieszkania na pewno nie pojda w dol, ile to bylo? 1,5 roku temu? Juz twierdzilas, ze doradca kredytowy jest niezalezny :D To teraz co, bedziesz obiecywac ludziom, ze stopy procentowe beda na poziomie 0.5 % przez najblizsze 20 lat? Ty sie moze polityka zajmij,

Wpadles na to?Nie sadze.

I kto tu do koga ma olewacki stosunek. Nie nie wpadlem bo oczywistym jest, ze jestem bezmozgiem, kretynem, polglowkiem, menelem, twoim przeciwienstwem po prostu. Mam wlosy na dupie i pryszce na cyckach. Nie znam sie na niczym, pale papierosy przez odbyt i zaciagam sie stopami.

Widzisz to ty nie wpadlas na to, ze sprzeczne rzeczy mowisz:
-ludzie nie moga odlozyc pieniedzy bo sa biedni
-ludzi biednych stac na kredyt
Albo jedno albo drugie. A Ty i tak nie dosc ze stac Cie na kredyt to jeszcze i pare stowek oszczedzisz z jednej pensji.... to dlaczego i inni nie moga?

A ludzie beda zawsze biedni jezeli beda sie zachowywac jak biedni.

Teraz czekam na zmasowany atak.

uzydkownik
349
#7324.05.2009, 03:46

powiem krotko, z racji ze jestem krotko na emito.net, przez kilka lat zajmowalem sie nieruchomosciami (glownie w Hiszpani i PL i niedawno w Rumunii) dodatkowo: przyszly tesc (Remax) jego zona (Nationwide)- rzygam dysputami na temat branzy..
Niemniej
zastanawia mnie jedno: DOGMAT zamieszkiwania, w "swoich" 4 scianach osob przybylych do Szkocji (wlasnie: qurewa- zakuc sie w 30letni kaganiec by mieszkac i wychowywac tu dzieci i jeszcze tu umrzec, ze wzgledu na zaciagniety kredyt..- bo chyba nie ze wzgledu na piekny klimat, hehh???) i ta nieustanna mantra, ze "po co splacac komus.."

ale co upor co niektorych jest zniewalajacy

w_mario po prostu macie ze snowem moje wsparcie, pewnie tylko dlatego, ze znamy temat i umiemy liczyc i przewidywac :))

Przyjemnosci

kama79_79
Glasgow
22 709
#7424.05.2009, 12:34

Mario nie przeczytales uwaznie...
Moj przyklad 4ro osobowej rodziny....Dotyczyl niemozliwosci oszczedzenia 1200L miesiecznie,nie byl to przyklad mowiacy "Mozna"!Zauwazyles to?Chcesz mi wmowic,ze jest innaczej?Zle odebrales,zle wnioski wyciagasz.Nie potrafisz interpretowac tekstu.
Taka jest z Toba "dyskusja"
Snow chociaz rozumie pisane slowo,Ty nie.Nie pierwszy raz.

Powtarzam:

Kredyty sa dla tych,ktorych na to stac,nie dla tych,ktorzy w tej chwili nie sa w stanie,bez pomocy panstwa oplacic czynszu,wyzywic dzieci.
Ceny nieruchomosci nie musza wynosic 200tys.Niektorzy kupuja za polowe tej kwoty.Szkocja to nie tylko Edinburgh,Aberdeen.W Glasgow mozesz ladne mieszkanie w tej chwili kupic za 100tysiecy.Za Glasgow nawet taniej.Sprawdz ile wynosi rata,przy 90% kredycie,zobaczysz,ze kwota nie rozni sie od czynszu,ktory trzeba zaplacic.Dlatego ludzie decyduja sie na zakup.Jesli sa w stanie sami,bez problemu oplacic rent,zaciagaja kredyt.Mowisz o swoich potrzebach,nie patrzysz na innych.Nie kazdy chce ciagle zyc na cudzym.Patrzy daleko w przyszlosc.Dlaczego nagujesz czyjes decyzje?Zobacz ilu zakupilo juz swoj kawalek dachu!Ilu planuje-stad ten temat?
Pozwol ludziom samym o tym decydowac.Jedni chca tutaj zostac,inni nie.To ciebie dziwi?.Kredyt nie oznacza,ze musisz wiazac swoje planu na stale z uk.

Co do wynajmu ...6lat.Srednio co dwa lata zmieniamy lokal-koszty wynajmu,depozyt,ktory moze przepasc-Myslisz,ze koszty utrzymania wlasnego M sa wiesze?W ciagu dwoch lat wydalam jakies 1200L,na farbe,nowa pralke i wymiane okna-nie musialam,nie bylo uszkodzone,moglo jeszcze sluzyc-bylo zabudowane,nie mozna bylo go otworzyc.Ta kwota moze by byla wieksza,gdybym kupila rudere.Pamietaj,ze wlasciciele nieruchomosci maja obowiazek wykupic polise ubezpieczeniowa.

Kredt to kredt.Nie ma nic za darmo.Ty chcialbys nie strac,nie przeplacic.Tak sie nie da.

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#7524.05.2009, 13:46

Mario nie przeczytales uwaznie...
Moj przyklad 4ro osobowej rodziny....Dotyczyl niemozliwosci oszczedzenia 1200L miesiecznie,nie byl to przyklad mowiacy "Mozna"!

Zauwazyles to?

Zacytuj gdzie ja pisze, ze to jest przyklad ze mozna.

Oczywiscie ze zauwazylem. Tylko powiedz co chcialas przez to przekazac? Bo:

1. Jak juz pisalem, taka rodzina nie zastanawia sie nad nieruchomoscia za 200 000 funa.
2. Jezeli jest na benefitach to wogole sie nie zastanawia nad nieruchomoscia.

A zatem jesli mysli o nieruchomosci (podaje za Toba - juz zmiana kwoty nie??) 100 000, to kwota oszczedzania spada 600 funa nie?? Juz lepiej wyglada?

Chcesz mi wmowic,ze jest innaczej?

W zadnym wypadku. Chce Ci wmowic, ze podajesz przyklad z dupy wziety. To ja Ci zaraz podam przyklad osoby z 50 000 funa rocznie co sie zastanawia czy kupic kosiarke do trawy bo mu nie starcza do pierwszego. Czaisz? I ten wczesniej przyklad i ten twoj sa nieresalistyczne. A ty to nazywasz realiami i opierasz na tym swoja sprzeczna teorie:

-ludzie nie moga odlozyc pieniedzy bo sa biedni
-ludzi biednych stac na kredyt

Zle odebrales,zle wnioski wyciagasz.Nie potrafisz interpretowac tekstu.

Ty nie potrafisz interpretowac rzeczywistosci i faktow kama. I nie potrafisz zrozumiec tego co piszesz. Nie pierwszy raz. Mam Ci jeszcze raz przypomniec: doradca jest "niezalezny", mieszkania zawsze ida w gore. Wypowiadasz sie na temat na ktorym znasz sie tylko z jednej strony. Ze strony klienta. A tu jest drugie dno.

Taka jest z Toba "dyskusja"

Jak Ci sie nie podoba, to po jasna cholere ja nadal kontynuujesz? Ja wiem po co. Bo twoja osobowosc juz dawno sie zwiazala z profilem kama7979 i obraza profilu to obraza Ciebie a przeciez ty idealna nie dasz sobie wmowic, ze mozesz sie mylic. Ty zawsze masz racje kama, zawsze zawsze zawsze. Dlaczego ty tutaj na emito siedzisz caly czas, zamiast zarzadzac swiatem.

Snow chociaz rozumie pisane slowo,Ty nie.Nie pierwszy raz.

taaaaaaa, oczywiscie. Szkoda tylko, ze twoje odpowiedzi nijak sie maja do tego ca ja pisze. Caly czas trajkoczesz to samo w kolko. To ja odbijam tutaj twoje pseudo argumenty. A ty wszystko kwitujesz, ze ja nie rozumiem tekstu pisanego.

Powtarzam:

Kredyty sa dla tych,ktorych na to stac,nie dla tych,ktorzy w tej chwili nie sa w stanie,bez pomocy panstwa oplacic czynszu,wyzywic dzieci.

Jezeli komus starcza od pierwszego do pierwsze i wymieni czyns na kredyt to mu juz nie starcza od pierwszego do pierwszego :) A jesli mu starcza to powinien sie zastanowic na opcja zaoszczedzenia pewnej sumki przed podjeciem kredytu, albo wzieciu wiekszego niz obecny czynsz. Ty tu namawiasz ludzi do zamiany czynszu na kredyt, a to nijak ma do siebie.

Ceny nieruchomosci nie musza wynosic 200tys.

Ale to przeciez to ty wyskoczylas z nieruchomoscia za 200 000 tys. Nie ja, nie snow!!!!!! To ty napisalas z porzadny dom w Edi to 200 000 funa!!!!!!! To ty kama!!!!!!! Nie my!!!!!!!!!!!! Dlatego wlasnie ten twoj przyklad z rodzina 4 osobowa i mieszkaniem jest z dupy wziety, a ty to nazywasz realiami!!!!!!! To Ty KAMA podalas ten przyklad. Widzisz teraz te niespojnosci w twoich wypowiedziach?? Jak Ci cos niepasuje, to od razu zmiana kwoty, ale to Ty pierwsza rzucilas nierealna kwote 200 000. A teraz juz wracam do 100 000 gdzie rata wyniesie z 600-700 funa (w normalnych warunkach).

Niektorzy kupuja za polowe tej kwoty.Szkocja to nie tylko Edinburgh,Aberdeen.W Glasgow mozesz ladne mieszkanie w tej chwili kupic za 100tysiecy.Za Glasgow nawet taniej.Sprawdz ile wynosi rata,przy 90% kredycie,zobaczysz,ze kwota nie rozni sie od czynszu,ktory trzeba zaplacic.

A tu sie mylisz, bo jak juz nieraz Ci pisalismy tak wlasnie nie jest. Jezeli dolozysz wiele innych wydatkow zwiazanych z mieszkaniem to jednak ono w czasie splacania kredytu troche kosztuje. Pokaze Ci to matematycznie:

1. placimy czynsz x funa i mamy wszystko w dupie
2. placimy kredyt x funa i mamy na utrzymaniu mieszkanie (i te twoje ubezpieczenia)*

*w powyzszym nie staram sie nawet wniknac w standardy w ktorych mieszkamy.

Dlatego ludzie decyduja sie na zakup.Jesli sa w stanie sami,bez problemu oplacic rent,zaciagaja kredyt.

o patrz wyzej ;O

Mowisz o swoich potrzebach,nie patrzysz na innych.Nie kazdy chce ciagle zyc na cudzym.Patrzy daleko w przyszlosc.Dlaczego nagujesz czyjes decyzje?

Zacytuj mnie gdzie ja tu czyjes decyzje neguje.

Zobacz ilu zakupilo juz swoj kawalek dachu!Ilu planuje-stad ten temat?

Wiesz ilu Niemcow zabijalo ludzi w czasie drugiej wojny swiatowej?? To ja tez powinienem zabijac?? Prosze Cie nie uzywaj mi tu argumentu mocy, bo ludzka glupote sie mierzy tym miara.

Pozwol ludziom samym o tym decydowac.

Nie pozwole. Ja im pozwalam o sobie samych decydowac, ale tylko swiadomie!!!!!

Jedni chca tutaj zostac,inni nie.To ciebie dziwi?.

A co ma piernik do wiatraka?? I nie dziwi mnie to

Kredyt nie oznacza,ze musisz wiazac swoje planu na stale z uk.

Skoro nie oznacza, to po co bylo to wczesniejsze zdanie.

Co do wynajmu ...6lat.Srednio co dwa lata zmieniamy lokal-koszty wynajmu,depozyt,ktory moze przepasc-Myslisz,ze koszty utrzymania wlasnego M sa wiesze?

Ja wiem ze tak. Mieszkanie w Polsce kosztuje mnie wiecej niz to tutaj. Bo tu jak mi sie cos zepsuje to wolam landlorda. Jak sie w Polsce coz zespuje to wolaja mnie. Wiem ile kosztuje mieszkanie. Wiem nawet ile kosztuje dom.

W ciagu dwoch lat wydalam jakies 1200L,na farbe,nowa pralke i wymiane okna-nie musialam,nie bylo uszkodzone,moglo jeszcze sluzyc-bylo zabudowane,nie mozna bylo go otworzyc.

Wzruszylem sie twoja sytuacja zyciowa. Jeszcze do tego odlozylas pare stowek. Ja, ty to jestes Robocop. Ty jestes moim idolem, uwielbiam Cie, jestes taka zaradna i do tego cale zycie spedzasz na emito :)

Ta kwota moze by byla wieksza,gdybym kupila rudere.Pamietaj,ze wlasciciele nieruchomosci maja obowiazek wykupic polise ubezpieczeniowa.

O czy to nie sa przypadkiem juz dodatkowe koszty stale?? A wiesz ze polisa ubezpieczeniowa to tez jest produkt?? Ze to nie jest zapomoga, ze jak bidnej kamie sie co stanie to piniondze dostanie? Ktos na tej polisie zarabia. Ale wiesz przynajmniej nasza najwspanialsza kamo nie mieszkasz w rudzerze.

Kredt to kredt.Nie ma nic za darmo.Ty chcialbys nie strac,nie przeplacic.Tak sie nie da.

No wlasnie tak sie da. Tylko ty masz za waski rozumek zeby to zrozumiec.

Na sam koniec wszyscy jeszcze twierdzicie, ze oszczedzanie na mieszkanie to wyrzeczenia itd. Bull shit! Zostajecie z gotowka, ktora niekoniecznie musisz ladowac w kredyt. Jak macie okazje poszalec, to po prostu w danym miesiacu nie oszczedzacie. A kama i tak kredyt musi placic (hehehehe). A pieniadze lepiej inwestowac w siebie i w firme.

I nigdzie tutaj nie mowie, ze nie wolno brac 4 osobowej rodzinie kredytu. To sa jakies twoje imaginacje, ze ja tu cos komus nakazuje albo zakazuje. Ja tylko pisze, ze warto sie zastanowic i samemu wszystko z kalkulatorem przeliczyc. Nic wiecej.

A teraz wez znowu napisz z piec zdan, ze nie rozumiem tekstu pisanego. I wyskocz z nowym przykladem mieszkania za 600 000 tysiacey, albo za 50 tysiecy, nazwij realiami, a potem nam tu wciskaj kit, ze to my. Sytuacja kazdego jest indywidualna i ludzie maja inne priorytety. I ja wlasnie to rozumiem ty nie.

Nie ja sam siebie zacytuje:
"Jezeli Twoim jedynym marzeniem w zyciu jest posiadanie 4 scian i podlogi, czy tam dachu nad glowa to sie nawet nie zastanawiaj nad warunkami tylko bierz kredyt. Spelnisz swoje marzenia. Tylko nie mow ze nie splacasz komus kredytu.... i zrozum ze sa ludzie ktorzy jednak sie zastanawiaja na co wydadza pieniadze w swoim zyciu i wcale nie twierdza ze jestes glupi/a bo masz mieszkanie tylko twierdza, ze masz inne priorytety."

Tu Ci wlasnie pisalem, ze rozumiem, ze sa ludzie, dla ktorych mieszkanie jest wazniejsze niz inne sprawy i tutaj masz wyraznie napisane, ze takie osoby powinny nie liczyc sie z kosztami.

Ale czy nie lepiej napisac (w sumie to jeszcze nie widzialem takiej odpowiedzi) ze w zasadzie jestem domatorem lubie posiadac cztery sciany i codziennie je malowac bo mi to sprawia przyjemnosc, zamiast splacac czyjs kredyt. Jezeli ktos pisze, ze nie chce komus splacac kredytu, to znaczy, ze lubi tez pieniadzie :D

I jezeli nadal twierdzisz, ze Cie nie rozumiem, to oznacza kama, ze ty sama nie wiesz co mowisz. Zawsze wciskasz, ze nie rozumiem, robiac ze mnie matola, ale nigdy nie podajesz cytatow. Wez w koncu dorosnij, bo zadnego faceta nie znajdziesz :)

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#7624.05.2009, 14:03

"zakuc sie w 30letni kaganiec by mieszkac i wychowywac tu dzieci i jeszcze tu umrzec, ze wzgledu na zaciagniety kredyt..- bo chyba nie ze wzgledu na piekny klimat, hehh???"

a co za problem sprzedac i spłacic kredyt ? ;)

kama79_79
Glasgow
22 709
#7724.05.2009, 14:09

W-mario stwierdziles(pierwszy wpis w tym temacie),ze mozna oszczedzac 6,5 roku.Udowodnilam Tobie,ze tak nie jest,podajac przyklad 4ro osobowej rodziny.Ty wspominasz o kumplu,ktory zarabia 50tysiecy rocznie i ciagle mu brakuje?Jaki wniosek?Kto jest w stanie zaoszczedzic?Nie wazne chyba ile?Bo bilans jast taki,ze nie mozna...Iwo tez to zaznaczyla,jesli zrozumiales trzy kropki na koncu jej wypowiedzi.
Nie rozumiem Twojego udzialu w tym temacie.
Nie zaciagnales kredytu,nie planujesz,negujesz sam Mortgage-odsetki,wzrost stop procentowych,spadek cen nieruchomosci.Myslisz,ze kupujacy o tym nie wiedza?Kazda tranzakcja finansowa,oczywiscie ta powazna(kupno bulki,to w koncu tez zakup) niesie za soba ryzyko.Sa tacy,co chca je ponosic,niekoniecznie kochajacy domowe ognisko,codzienne malowanie scian(idiotyczne stwierdzenie,ale posluze sie...).
Czy ja Ciebie namawialam na kredyt?Czy ja Tobie narzucam kupno?Nie! i wbij sobie to do glowy.Udzielasz sie,tam,gdzie Twoj komentarz jest zbedny.Jesli ktos podjal decyzje,nie bedzie sluchal laika,predzej odbierze,to jako zazdrosci.Kazdy ma inny piorytet,co powtarzasz,pozwol zatem,zeby sam o nim decydowal.Nie jestes doradca finansowym,ja tez nie dlatego nie naciskam nikogo,ani za,ani przeciw.

"Kredt to kredt.Nie ma nic za darmo.Ty chcialbys nie strac,nie przeplacic.Tak sie nie da.

No wlasnie tak sie da. Tylko ty masz za waski rozumek zeby to zrozumiec."

Udowodnilismy,ze nie da sie,jesli ktos chce zakupic nieruchomosc.Pomijamy wygrane na loterii,spadek po bogatych rodzicach,czy bogatego meza.

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#7824.05.2009, 14:43

W-mario stwierdziles(pierwszy wpis w tym temacie),ze mozna oszczedzac 6,5 roku.

ten wpis byl tak samo przesadzony jak i wypowiedz Iwo, z tym, ze wcale nie taki nierealny. To ty podalas przyklad rodziny czteroosobowej, ktora na cos takiego sobie nie moze pozwolic.

Udowodnilam Tobie,ze tak nie jest,podajac przyklad 4ro osobowej rodziny.

No wlasnie, podajesz przyklad jednej rodziny zapominajac o wielu innych przypadkach. My natomiast nie twierdzimy ze mozna oszczedzic przez 6,5 roku jak i iwo, ze trzeba oszczedzac 25 lat. To jest taka ironia wiesz?? Wyprowadzenie logicznego aczkolwiek falszywego wniosku z falszywych zalozen i ty jako matematyk powinnas wiedziec, ze w ten sposob mozna udowodnic za pomoca indukcji ze wszystkie koty w Krakowie sa czarne.

Ty wspominasz o kumplu,ktory zarabia 50tysiecy rocznie i ciagle mu brakuje?

I znowu, podaj mi cytat, gdzie ja twierdze, ze to moj kumpel i kto tu czyta ze zrozumieniem. Albo wogole czyta?

Jaki wniosek?

Wniosek oczywisty z tego co napisalem jest taki, kazda teoria jest do dupy, jezeli podasz odpowiednik przyklad. Ale ty tego wlasnie nie zauwazylas.

Kto jest w stanie zaoszczedzic?

Juz pisalem wyzej.

Nie wazne chyba ile?

Ile co?? czego??

Bo bilans jast taki,ze nie mozna...Iwo tez to zaznaczyla,jesli zrozumiales trzy kropki na koncu jej wypowiedzi.

Te trzy kropki raczej oznaczaja niepewnosc. Trzeba sie jej zapytac o co jej chodzi, bo trzy kropki oznaczaja urwanie zdania.

Nie rozumiem Twojego udzialu w tym temacie.

A to juz Twoj problem, nie moj, ze ty nie rozumiesz. Juz Ci pisalem, sie ucz to zrozumiesz.

Nie zaciagnales kredytu,nie planujesz,negujesz sam Mortgage-odsetki,wzrost stop procentowych,spadek cen nieruchomosci.

Nie nie, znowu siebie zacytuje:

"a jak gospodarka bedzie sie za dobrze rozwijac, albo jak szlag trafi funta to stopy procentowe pojda (pamietasz jeszcze Balcerowicza?) i 250 funa w gore (pomijajac fakt ile osob rzeczywiscie zobaczylo roznice) i co wtedy im powiesz?? Ze poczekajcie chwile to znowu spadna w dol?"

tutaj wlasnie zauwazam wzrost stop procentowych i ich nie neguje. Mortgage-odsetki (interest-only mortgage jezeli o to chodzi, bo nie jestem pewnien twojej nowomowy mortgage-odsetki) to jest temat, ktorego nawet nie poruszam tutaj, a jest to bardzo interesujaca rzecz. Nie chce bardziej komplikowac sprawy.

Myslisz,ze kupujacy o tym nie wiedza?

Mysle ze nie wszyscy

Kazda tranzakcja finansowa,oczywiscie ta powazna(kupno bulki,to w koncu tez zakup) niesie za soba ryzyko.

Ale nie kazda niesie ta samo. Bulka przeplacona to najwyzej 5 funa. Dom przeplacony to pol twoich zarobkow calego zycia. Dlatego pisze, aby sie zastanowic.

Sa tacy,co chca je ponosic,niekoniecznie kochajacy domowe ognisko,

i tu sie z Toba zgadzam i tylko potwierdzam to co mowilem wczesniej. Wszystko zalezy od priorytetow.

codzienne malowanie scian(idiotyczne stwierdzenie,ale posluze sie...).

i tu wychodzi Twoj waski umysl. Piszac to mialem na mysli moich znajomych, ktorzy sa malarzami i przez pare miesiecy robili sobie freski na scianach. Ale dla Ciebie malowanie to walek farba coco jambo i do przodu. A widzisz sa ludzie, ktorzy naprawde maja inne priorytety.

Czy ja Ciebie namawialam na kredyt?

Nie, ale przeciez nie o tym mowa.

Czy ja Tobie narzucam kupno?

Nie.

Nie! i wbij sobie to do glowy.

Nie musze, ja to od dawna mam w glowie, ze mnie nie namawiasz. Ty namawiasz innych.

Udzielasz sie,tam,gdzie Twoj komentarz jest zbedny.

To ty tak uwazasz. Ostatnio widzialem wpis busa, ktory sie wlasnie zastanawial nad kredytem na 13 lat, z wysoka rata. Smiem twierdzidz, ze to byl m.in. wplyw moich i banity wypowiedzi jeszcze za czasow szkocja.net.

Jesli ktos podjal decyzje,nie bedzie sluchal laika,

Nie jestem laikiem.

predzej odbierze,to jako zazdrosci.

Oficjalnie: nikomu nie zazdroszcze. A w szczegolnosci: moim marzeniem jest silna, bogata polonia w UK.

Kazdy ma inny piorytet,co powtarzasz,pozwol zatem,zeby sam o nim decydowal.

Ja im pozwalam. Ja tylko uswiadamiam o konsekwencjach i skutkach oraz o ukrytych kosztach kredytu.

Nie jestes doradca finansowym,ja tez nie dlatego nie naciskam nikogo,ani za,ani przeciw.

Nie jestem?

"Kredt to kredt.Nie ma nic za darmo.Ty chcialbys nie strac,nie przeplacic.Tak sie nie da.

No wlasnie tak sie da. Tylko ty masz za waski rozumek zeby to zrozumiec."

Udowodnilismy,ze nie da sie,jesli ktos chce zakupic nieruchomosc.Pomijamy wygrane na loterii,spadek po bogatych rodzicach,czy bogatego meza.

Nie kama, udowodnilas, ze nie da rady czteroosobowa rodzina, ktorej starcza od pierwszego do pierwszego na nieruchomosc o wartosci 200 000. Wygrane na loterii, bogatych rodzicow i meza pomijajac. Natomiast w wielu wypadkach jest to mozliwe.

A jednak poziom dyskucji Ci odpowiada co? Przerost ambicji emitowska krolowo nieruchosci?

nshadow.
3 372
nshadow. 3 372
#7924.05.2009, 15:12

nie lubie sie wypowiadac w tematach o wyzszosci swiat wielkiejnocy nad swietami bozegonarodzenia ale juz mnie szlag trafia jak ciagle czytam te wypociny expolskich pseudobiznesmenow, ktorzy swoja zyciowa madroscia chca zbawiac i uswiadamiac reszte maluczkich.
W jaki sposob dobrze zarabiajacy singiel majacy jedynie problemy typu czy kupic czerwony motor czy czarny i ile wywalic na nowa superduper karte graficzna do kompa ma zrozumiec to czym kieruja sie ludzie, posiadajacy rodziny czy dzieci w szkolach?

Na sam koniec wszyscy jeszcze twierdzicie, ze oszczedzanie na mieszkanie to wyrzeczenia itd. Bull shit! Zostajecie z gotowka, ktora niekoniecznie musisz ladowac w kredyt. Jak macie okazje poszalec, to po prostu w danym miesiacu nie oszczedzacie. A kama i tak kredyt musi placic (hehehehe). A pieniadze lepiej inwestowac w siebie i w firme.

i to wlasnie potwierdza to, co napisalem powyzej, inne priorytety - to jest to czego nie potrafisz zrozumiec (jeszcze - mam nadzieje) . Nie wszyscy maja firmy, nie wszyscy sa na tyle ambitni, zeby inwestowac w siebie, nie wszyscy maja na to czas i srodki.

zakuc sie w 30letni kaganiec by mieszkac i wychowywac tu dzieci i jeszcze tu umrzec, ze wzgledu na zaciagniety kredyt..- jezeli jestes tak niezalezny finansowo, zeby moc sobie dowolnie wybierac gdzie i jak chcesz mieszkac, to jedynie pogratulowac zaradnosci.

reasumujac - zyj i daj zyc innym tak jak chca... i nie kaz kazdemu byc biznesmenem i zarabiac na wszystkim. Jezeli ktos chce kupic dom czy mieszkanie na takich warunkach na jakie go stac, to niech sobie je kurwa kupi! Jest dorosly, zapierdziela na to w pracy i ma do tego pelne prawo. Chce miec jakies "swoje" miejsce do wychowania dzieci, niech ma... Dzisiaj stac go jedynie na malo korzystny produkt kredytowy? i co z tego? za dwa, trzy lata moze mu sie poprawi sytuacja i bedzie mogl zmienic kredyt na korzystniejszy, a jak nie to bedzie dalej splacal to co musi. A jak sie udupi i bank mu zabierze dom to trudno... podjal decyzje i sam jest za to odpowiedzialny.

Uwazasz, ze przekonujac ludzi do twojego widzenia "swiata" nieruchomosci, beda mieli lepiej? (oczywiscie lepiej wedlug ciebie?) Super. Inni maja inne zdanie na ten temat i tez jest super.

piszesz: Ja im pozwalam. Ja tylko uswiadamiam o konsekwencjach i skutkach oraz o ukrytych kosztach kredytu.
Wydaje mi sie, ze ktos kto mysli o zakupie nieruchomosci jest na tyle odpowiedzialny, ze sam sobie uswiadomi konsekwencje i ukryte koszty, bo nie jest to zakup nowego tlumika do motoru... (a jak nie jest w stanie sobie policzyc miesiecznej raty razy ilosc miesiecy i pogodzic sie z wynikiem to juz jego problem i szkoda na takiego czasu).

nshadow.
3 372
nshadow. 3 372
#8024.05.2009, 15:40

btw wlasnie jestem w trakcie urzadzania ogrodu - czyli wypieprzenia prawie wszystkiego co polozyl poprzedni wlasciciel i zastapienia tego tym co mnie sie podoba - tylko dlatego, ze mam ochote wypic wieczorna kawe tak jak lubie nie zastanawiajac sie nad tym, czy komus sie to podoba czy nie... priceless ;)

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#8124.05.2009, 15:47

Z toba nshadow zrobie to od tylu:

Wydaje mi sie, ze ktos kto mysli o zakupie nieruchomosci jest na tyle odpowiedzialny, ze sam sobie uswiadomi konsekwencje i ukryte koszty, bo nie jest to zakup nowego tlumika do motoru... (a jak nie jest w stanie sobie policzyc miesiecznej raty razy ilosc miesiecy i pogodzic sie z wynikiem to juz jego problem i szkoda na takiego czasu).

Ja nie uwazam, ze na kogolwiek szkoda czasu. I uwazam, ze wiele osob nie zdaje sobie do konca sprawy jak to z kredytem jest. I uwazam, ze jezeli sa tym tematem zainteresowani to powinni znac dwie strony. I bardzo dobrze ze pojawiaja sie dyskusje na ten temat.

Uwazasz, ze przekonujac ludzi do twojego widzenia "swiata" nieruchomosci, beda mieli lepiej? (oczywiscie lepiej wedlug ciebie?)

Nie. Uwazam, ze kazdy jest wolny i decyduje za siebie. Uwazam natomiast, ze warto poznac rozne punkty widzenia. A jezeli ktos tak nie uwaza, to tego po prostu nie czyta i nie ma problemu. Czy ja tu komukolwiek napisalem rob tak albo tak? Ja tylko pokazuje pewne mozliwosci, kama pokazuje inne. Do tego dochodzi roznica charakterow i mamy wiekopomna bitwe.

Super. Inni maja inne zdanie na ten temat i tez jest super.

O tu sie zgadzamy.

i to wlasnie potwierdza to, co napisalem powyzej, inne priorytety - to jest to czego nie potrafisz zrozumiec (jeszcze - mam nadzieje) . Nie wszyscy maja firmy, nie wszyscy sa na tyle ambitni, zeby inwestowac w siebie, nie wszyscy maja na to czas i srodki.

nshadow, od 3 postow w kazdym moim poscie pojawia sie tekst, ze to wszystko zalezy od priorytetow:
TUTAJ PATRZ: "Jezeli Twoim jedynym marzeniem w zyciu jest posiadanie 4 scian i podlogi, czy tam dachu nad glowa to sie nawet nie zastanawiaj nad warunkami tylko bierz kredyt. Spelnisz swoje marzenia."
Ja doskonale to rozumiem.

Chce miec jakies "swoje" miejsce do wychowania dzieci, niech ma... Dzisiaj stac go jedynie na malo korzystny produkt kredytowy? i co z tego? za dwa, trzy lata moze mu sie poprawi sytuacja i bedzie mogl zmienic kredyt na korzystniejszy, a jak nie to bedzie dalej splacal to co musi. A jak sie udupi i bank mu zabierze dom to trudno... podjal decyzje i sam jest za to odpowiedzialny.

Hm... altruista to nie jestes. Ja nie lubie jak ludziom sie krzywda dzieje. Ale przeciez nshadow, ja nikomu kredytu nie podpisuje ani kartki nie wyrywam. Udzielam informacji. Tak jak kama namawia wszystkich na kredyt, ja namawiam na zastanowienie sie.

Na sam koniec wszyscy jeszcze twierdzicie, ze oszczedzanie na mieszkanie to wyrzeczenia itd. Bull shit! Zostajecie z gotowka, ktora niekoniecznie musisz ladowac w kredyt. Jak macie okazje poszalec, to po prostu w danym miesiacu nie oszczedzacie. A kama i tak kredyt musi placic (hehehehe). A pieniadze lepiej inwestowac w siebie i w firme.

i to wlasnie potwierdza to, co napisalem powyzej, inne priorytety - to jest to czego nie potrafisz zrozumiec (jeszcze - mam nadzieje) . Nie wszyscy maja firmy, nie wszyscy sa na tyle ambitni, zeby inwestowac w siebie, nie wszyscy maja na to czas i srodki.

a ten fragment to wyrywasz z kontekstu. Tu chcialem przekazac, ze oszczedzanie to niekoniecznie musi byc zycie z wyrzeczeniami. Tu staram sie zdefiniowac co mowimy przez slowo odlozyc, zainwestowac. Nie narzucam to stylu zycia. Ale niech nikt nie mysli, ze przez slowo oszczedzam mowimy tu o codziennym obiedzie opartym na paluszkach rybnych z Lidla.

W jaki sposob dobrze zarabiajacy singiel majacy jedynie problemy typu czy kupic czerwony motor czy czarny i ile wywalic na nowa superduper karte graficzna do kompa ma zrozumiec to czym kieruja sie ludzie, posiadajacy rodziny czy dzieci w szkolach?

tu do mnie pijesz?? znamy sie??

W zasadzie nie wiem o co Ci chodzi nshadow? gdyby Twoj wpis byl obiektywny to bym powiedzial, ze podsumowalas cala dyskusje. Ale ty niby podsumowalas cala dyskusje, tylko sugerujesz, ze ja komus staram sie pokazac jak zyc. Nie. 20 razy juz pisalem, kazdy robi co chce. Wiedza jest bezcenna.

nshadow, ty masz mieszkanie?

Jezeli komus pisze, wiesz, zastanow sie nad kupieniem mieszkania - to ja nie pisze, uwazam, ze nie powinienes. Przyczytaj moje wypowiedzi biorac to pod uwage to mozesz zmienisz zdanie. A jak nie to tez super.

heops
92
heops 92
#8224.05.2009, 16:00

Witam wszystkich serdecznie...

Czytam sobie ten spor i moge stwierdzic obiektywnie.
WSZYSCY MACIE RACJE!!!
... i kama.... i mario... i nshadow.... wszyscy...

A punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... i to jest chyba meritum sprawy czyz nie?
Wedlug mnie kazdy jest swiadom ze kredyt nie jest za free, a czy sie na niego bedziemy pisac czy nie to zalezy tylko od biezacej sytuacji zyciowe... praca/zdrowie/dzieci/oszczednosci/punkt patrzenia na swiat... te wszystkie czynniki maja wplyw na to czy wezmiemy kredyt...

pozdrawiam i zycze realizacji planow zyciowych... o to przeciez chodzi

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#8324.05.2009, 16:08

Ciesze sie jednak, ze mozna te wypowiedzi w ten sposob zrozumiec, czyli ze cos daja.

rowniez pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego :)

lunix
656
lunix 656
#8423.06.2009, 23:09

w-mario! - brawo.
Podoba mi się Twój sposób wypowiedzi.
Czysty, matematyczny styl.
Z przyjemnością się czyta.
Wyjątek na emito.

bladteth
1 620
bladteth 1 620
#8511.07.2009, 21:15

Tzn. kto tu jest matematykiem?

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#8607.08.2009, 23:53

Ktos kto kupuje mieszkanie na wolnym rynku jest kretynem.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#8727.08.2009, 11:23

nshadow !
#80 | 15:40, 24.05.2009
btw wlasnie jestem w trakcie urzadzania ogrodu - czyli wypieprzenia prawie wszystkiego co polozyl poprzedni wlasciciel i zastapienia tego tym co mnie sie podoba - tylko dlatego, ze mam ochote wypic wieczorna kawe tak jak lubie nie zastanawiajac sie nad tym, czy komus sie to podoba czy nie... priceless ;)

w czasie gdy bedziesz sie zastanawial jak urzadzic ogrod i zaczniesz go urzadzac ja juz wypije ze sto kaw w ogrodzie juz wykonczonym przez wlasciciela domu, trza tylko trawe skosic....

po pewnym czasie dochodze do wniosku ze parcie na indywidualnosc jest dosyc moco czasochlonne, takie moje zdanie przy pelnym szacunku Twojego.

pzdr.

>> żeglarz
211
#8827.08.2009, 11:40

iproto '
#86 | 23:53, 07.08.2009
Ktos kto kupuje mieszkanie na wolnym rynku jest kretynem.

Moze ma nadmiar gotówki..?

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#8927.08.2009, 11:48

Wpisów: 302Yola .....
#76 | 14:03, 24.05.2009
"zakuc sie w 30letni kaganiec by mieszkac i wychowywac tu dzieci i jeszcze tu umrzec, ze wzgledu na zaciagniety kredyt..- bo chyba nie ze wzgledu na piekny klimat, hehh???"

a co za problem sprzedac i spłacic kredyt ? ;)

problem pojawia sie gdy wartosc kreski jest wieksza niz nieruchomsci, co w popularnych wsrod poloni kreskach na 35 lat jest wrecz pewne...

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis