izulino,nie fakt mieszkania w wiezowcu jest odstraszajacy.raczej fakt mieszkania w lokalu socjalnym,wsrod roznych typow,mlodocianych przestepcow,pyskatych nastolatek.niewazne gdzie,gdyz te miejsca naprawde miedzy soba sie nie roznia.to najpierw powinnas zrozumiec.nie ma roznicy,gdzie,w jakim budynku.wszedzie jest to samo.jedne budynki sie burzy,i ich lokatorow przenosi w inne miejsca.taki element migruje,bo nie placi czynszu,ct...ja tez mialam taki lokalik,oddalam ,po kilku miesiacach.nikt mnie nie uswiadomil,nie podpowiedzial,jak pytalam...
Monikaa27, rozumiem, że chcesz dobrze doradzić, ale niepotrzebnie oceniasz wszystkie 'socjale' przez pryzmat tego, gdzie ty mieszkałas. to nieprawda, że wszędzie jest to samo.Przez 1,5 roku mieszkałam dokładnie naprzeciwko councilowskiego bloku, codziennie chodzilam na ławeczkę pod tym blokiem, żeby posiedzieć z dzieckiem i nigdy nie byłam świadkiem żadnej awantury etc. A tak na marginesie nie przyjęlismy tego mieszkania. Ale tylko dlatego,że nie można tam założyć anteny
mam pytanie, czy ktoś z was mieszka lub mieszkał w Little France. Dostałam tam mieszkanie z councilu, a nic nie wiem o tej dzielnicy. Chciałabym wiedziec, czy to bezpieczna okolica i czy sa tam jakies sklepy itp...