nie warto spalac energi na takiego goscia .moja rada ,,wyprowadzajccie sie czym predzej wynajmijcie sobie jakies normalne mieszkanie ..dyskusja z takimi ludzmi jest bezcelowa, szukanie prawnika ????zdejmijcie sobie ten problem z glowy jest pelno ogloszen ..nowy rok nowe mieszknie ..od roku wynajmuje domek w edynburgu place 600 funtow na 5 osob. lanrodlorda widzialem tylko raz. nawet nie wczedl do domu siedzielismy sobie w ogrodgu podszedl i zaputal sie tylko czy wszystko gra ..i tyle to on placil za wszystkie naprawy naprawa pralki 200 f ????????? mozna sobie kupic za 200 F nowa pozdrawiam i namawiam do wyprowadzki ...
przemol jak nie masz z gosciem kontraktu - to go podeslij do skarbowki ze wynajmuje nielegalnie. A sam znajc czympredzej nowe lokum - i pamietaj nigdy bez podpisanai umowy nic nie wynajmuj. Wtedy kazda strona jest zobowiazana dotrzymac zasad i gra jest fair.
Jak randor doardzil - znajdzie nowe lokum i z dnia na dzien zniknijcie - jesli nie ma umowy to nic was neizobowiazuje do zcegkolwiek. Mieszkan do wynajecie jest tutaj calaaaa masaaaaaa - w tydzien cos nowego znajdziecie ;]
przemol: moj landlord tez dal mi umowe na pierwsze 6 miesiecy a pozniej powiedzial, ze nie trzeba, sprawdzilem dla swojego swietego sposobu w edinburgh City Council i okazalo sie, ze to prawda - rzeczywiscie nie trzeba bo wedlug tutejszego prawa po szescio miesiecznej umowie jesli sie jej nie rozwiaze jest ona automatycznie przedluzana z miesiaca na miesiac. Wiec teoretycznie moze z Toba rozwiazac umowe z miesiecznym wyprzedzeniem. Jednak aby to zrobic musi miec jakis konkretny powod i dowod bo w Edinburgh City Council, mysle ze u Ciebie tez jest jednostka zajmujaca sie problematycznymi landlordami, jesli rozwiaze z Toba umowe bez powaznego powodu to dobiora mu sie do skory, zreszta juz taka sytuacja jaka opisujesz nadaje sie do nich i niezle nim potrzasna! Ja bym sie dowiedzial, czy tam tez nie ma czegos takiego jak w Edim.
tak to chłopie wykombinuj zebyś nie był stratny na kaucji!!! No bo chyba wpłacaliście temu kretynowi coś na początku?! Tym, ze w mieszkaniu jest o jedna osobę za duzo to on powinien się martwić a nie Wy! Jak doniesiecie sami na siebie do Council`u to mu się urzednicy do dupska dobiorą :-) tylko wcześniej nagrajcie sobie jakieś inne lokum!!!
P.S. z tego co wiem to w Edi Council staje po stronie takich osób jak Wy bo zasadniczo landlord to delikatnie mówiąc "skąpiec" ( w waszym wypadku to bardzo delikatne stwierdzenie!)
z Councilem dobrze radza - wystarczy powiedziec, ze mieszkacie w wiecej osob bez licencji i kontraktu. potem poplakac, ze mowil, ze jest full legal i nie wiedzieliscie, szybko z nim skoncza. teraz pytanie, czy warto zaryzykowac i powiedziec wczesniej o tym landlordowi. moze zastraszony oddac grzecznie depozyt, a moze tez zmienic zamki pod wasza nieobecnosc i wyrzucic na ulice. :(
dubon no nie, tutaj troche chyba przesadziles - to nie polska ze mozna sobie zajac czyjes prywatne meiszkanie i potem nie ma jak eksmitowac. Tutaj parwo jest jasne - wlasciciel moze dac ci wypowiedzenie kiedy sobie tego zyczy i nie musi miec zadnego powodu - jedyne co go obowiazuje to okres wypowiedzenia - zwykle 28 dni (lub inna ilosc zaleznie od umowy) i nic sie nie da zrobic. To o czym napisales - wypowiedzenie tylko w przypadku kiedy cos jest nie tak - dziala tylko jesli masz umowe podpisana na konkretny okres - wiele agencji tak wlasnie robi
Btw. Jesli mieszkanie zajmuja 3 lub wiecej niezwiazanych ze soba osob (tzn. np dwie pary lub para i pojedyncza osoba sie nie wliczaja) - trzeba posiadac licencje HMO (Home in Multiple Occupation) - inaczej jest to nielegalne.
buhehehe: cyt:Zablokowały nam się rury ściekowe, stwierdził że nasza wina bo mieszka
o 1 osobe za duzo.Musielismy zaplacic 230 za hydraulika.Zepsuła nam się
pralka.Musimy sami zapłacić bo mieszka o 1 osobe za dużo a pralka jest
przystosowana do 1 mniej." Czasami ich glupota mnie rozwala.
Ja ma problem, ale z agencja od ktorej wynajelam mieszkanie. Kiedy ogladalismy mieszkanie (ja z moim chlopakiem) bylo kompletnie umeblowane. Agentka z firmy Carabay w Edim powiedziala ze wlasciciel zabierze tylko mikrofale a reszta zostaje dla nas. Umowa ktora dostalismy poczta po wplacie zaliczki upewnila nas w tym bowiem w umowie widnial napis kompletnie umeblowane. Zastanowilo nas wolne miejsce na wpis rzeczy pozostawionych przel landlorfa. Wpisane byly tylko urzadzenia typu pralka lodowka itp i pod spodem zostawione wolne miejsce. Agentka powiedziala ze kilka razy spisu robic nie bedzie i wpisze wszystko przy nas w dniu wreczenia kluczy. Kiedy zobaczylam mieszkanie doznalam szoku bowiem mieszkanie bylo wlasciwie puste. Nie bylo w nim nawet materaca, szafy ani jakichkolwiek naczyn. Gdy spytalism o co chodzi, przecierz w umowie napisane jest w pelni umeblowane, stwierdila ze czego my chcemy przeciez jest lodowka i pralka! Obiecala ze skombinuje nam jakis materac, szafe. Do tej pory nic nie przywiozla a wprowadzilismy sie na poczatku grudnia. Na ponaglenia mejlem stwierdzila ze to nasza wina bo moj chlopak niby nie odbiera tel kom. Sami juz nie wiemy co mamy robic a umowe podpisalismy na 6 m-c.
Witam. Poszukuje pilnie pomocy prawnej na temat problemów z landlordem.Mieszkam w 3 sypialniowym bungalowie z 5 znajomymi.Nasz landlord ma dom ok. 25-30 metrów dalej.Ogólnie facet był wporzadku,zgodził się na psa, nie robiąc z tego żadnego problemu.Ok miesiaca pozniej chłopowi odbiło.Najpierw przyczepiał się że z naszej winy (produkujemy za duzo smieci)ptaki rozdziobują worki i rozwalają śmieci.Zagroził że jeżeli to się nie zmieni podniesie czynsz.Pozniej na terenie naszego ogrodu znalazł mikro dołek wykopany przez naszego psa.Nie zakopiemy-wylatujemy.Pozniej stwierdził że w moim samochodzie za głośno gra muzyka a drugi mój samochód stoi niepotrzebnie na naszym(JEGO) podjeździe i mam go wywieźć.Zablokowały nam się rury ściekowe, stwierdził że nasza wina bo mieszka o 1 osobe za duzo.Musielismy zaplacic 230 za hydraulika.Zepsuła nam się pralka.Musimy sami zapłacić bo mieszka o 1 osobe za dużo a pralka jest przystosowana do 1 mniej.240Ł.Wczoraj przyszedł drąc ryja że za głośno gra muzyka i mam ją ściszyc bo nas wykopie.Zabronił nam zrobić sylwestra bo jemu nie pasuje nasza muzyka a dzisiaj jest jego dzien, przychodza jego znajomi i ma byc cisza.Sprawdzalem.Przy najglosniejszej muzyce pod jego domem nie słychać absolutnie NIC.Mieszkamy tutaj juz rok.Wprowadzajac sie dostaliśmy umowe na 6 miesięcy, od ostatnich 6-ciu mieszkamy bez bo stwierdził że to niepotrzebne.Moje pytanie.Czy landlord nie podpisujac z nami umowy łamie prawo i czy ma z tego jakieś korzyści finansowe bądź nie musi opłacać jakiegoś podatku?Sylwestra oczywiscie robimy,zaraz zaczynamy wiec jestem prawie pewien ze bedzie chcial nas pogonic,więc i my chcemy mu odpłacić.Generalnie w Inverness facet jest nie lubiany i to nie jest nasza tania zemsta na super landlordzie.On po prostu taki jest.CZekam na odpowiedzi i pomoc.