zazdroszcze szczecsia nam po 2 miesiach wredna murzynka na 2 spotkaniu powiedziala ze nie ma znaczenia ze mieszkamy nad pubem w 6 osob i jest grzyb w mieszkaniu a ja jestem w caizy ze bedziemy czekac se na nie ojk 10 lat i ze zycie jest brutalne rozryczlalam sie na miejcu jak nas tak wbila w ziemie murzynom dala by je penie od reki :( ale co zrobic
Wiesz co anierla dziwne to dla mnie no ale możliwe jak widać. Ja również mieszkałam nad pubem w jednym pokoju z mężem i dzieckiem ale w aplikacji jest taka rubryka ze mozesz opisać swoją obecną sytuację i ja tak zrobiłam: napisałam że mieszkamy nad pubem, że słyszymy wszystko co się dzieje w pubie zarówno w dzień jak i w nocy - to nie jest odpowiednie miejsce dla wychowywania dziecka, które jak wiadomo potrzebuje ciszy i spokoju aby zdrowo się rozwijać. Wiem, ze zabrzmi moze to brutalnie ale jeśli Panią nie wzrusza Twój obecny stan to może się coś zmieni po narodzinach Dzidzi - napiszcie tak jak my w aplikacji a moze poprosicie jeszcze o jakiś list Midwife, która będzie do Was przychodzić i to przyśpieszy sprawę.Acha. Ja też jestem z Aberdeen. Może tu po prostu łatwiej ale tez specjalnie nie wybrzydzaliśmy ani jeśli chodzi o dzielnicę ani stan mieszkania. Pozdrawiam!
witamwlasnie z zona jestesmy po ogledzinach zaproponowanego przez counsil mieszkanka. mamy duzo watpliwosci. po pierwsze dzielnica - znajomi szkoci mowia ze niezbyt dobra (Seaton - to w Aberdeen). po drugie i chyba najwazniejsze mamy watpliwosci co do systemu ogrzewania jaki jest w tym wiezowcu - warm air. czy spotkal sie ktos z takim ogrzewaniem - a jesli tak to jak wychodza oplaty w zimie?za przemawia widok - na samiutkie morze :)a czas do poniedzialku :)podpowiedzcie cos o tym ogrzewaniu - a moze ktos mieszka akurat w Beachview Court?
nikaa skoro o Seaton Parku wiesz tylko tę jedną informację to Twoja wiedza jest mniej niz uboga bo: całymi dniami przez ten park wędrują studenci (na skróty z campusa na uniwerek) na trawie zwłaszcza w weekendy rozgrywane sa róznego rodzaju mecze w piłkę nozną, rugby, pełno tam dzieci bo jest spory plac zabaw, jest ogrom zieleni i kwiatów róznego rodzaju:-)) jest naprawdę pięknie...a ze spotykają się geje? być moze tak samo jak spotykają się rózne zakochane pary jak to w parkach bywa... jesli Twój komentarz miał odstraszyć Huskiego to trzeba było napisac ze na jesieni powiesił się tam Polak o czym głośno było tez na forum.
@macio38 to po co skladales wniosek o mieszkanie teraz....? dupe ludziom niepotrzebnie zawracasz, takich jak ty wlasnie jest wielu w UK i tak wlasnie zle nastawia szkotow do nas, sa nawet ludzie co nie wiedza czy chca zostac w szkocji na zawsze a skladaja wnioski i socjalne bo to taniej niz wynajmowane.Jestes dorosly, masz dzieci wiec w koncu dorosnij intelektualnie i podejmuj prawidlowe decyzje, a tak to teraz to sie zastanawiaj czy masz szanse na inne mieszkanie, nie przekreslam szansy ale..... bedzie teraz bardzo ciezko no i napewno bedziesz czekal teraz dlugo dlugo dlugo o ile ci sie uda :-)))))
Aberdeen - raz jeszcze.Napiszcie prosze - ktorzy dostaliscie tu mieszkania, jak to bylo z kolejnymi propozycjami po odrzuceniu pierwszej. My jestesmy po ogledzinach pierwszego mieszkania i raczej sklaniamy sie na NIE, ale kobieta z ACC nastraszyla nas, ze na kolejna propozycje mozemy czekac nawet rok.Czy ktos z Was wystepowal o COTTAGE? Jesli tak, to jak w praktyce wygladaly te cottage?Pozdrawiam:-)))
ja z kolei wczoraj dostalam listownie numer z tym ze wybralam tylko opcje mieszkania z - housing associations only. Teraz nie wiem , ile ogolnie sie czeka na odzew z tej ''spoldzielni'', czy mam sama chodzic osobiscie dodatkowo po hausingach, jezeli zaznaczylam ta opcje to czy ja takze mam jakies punkty? i czy moge rezerwowac mieszkania z keychoice (choc wydaje mi sie ze jak tylko hausing to nie)?
No nareszccie doczekałam się i ja:) Wczoraj odebrałam klucze:) Czekałam na to 5 miesięcy ale.... wszystko przez mojego landlorda!!! Skurczybyk nie chciał wystawić mi referencji wrrr. Gdy ktoś wkońcu udzielił mi konkretnej i informacji dlaczego z moją aplikacją się nic nie dzieje wszystko poszło błyskawicznie. Poszłam do drania zeby go udusić ale jakos bez przemocy mi to wpisał, zaniosłam te referencje i czekałam 3 dni na klucze!!! A miałam tylko 5 punktów!! Fajosko. Zadowolona jestem na maksa.
Cattus.mozna ogladac mieszkania do upadlego,bierzesz te ktore ci sie podoba ale z tego co wiem nie wiele ich juz zostalo w aberdeen.Tak czy owak nie bierz czegos co ci sie nie podoba!co do cottage to zapewne kazdy to wpisywal w ankiecie znaczy zaznaczal:]Osobiscie nie znam nikogo komu by zaoferowano obejzenie.
Princessa...mozesz napisac do kogo moge sie zwrocic,zeby uzyskac odpowiednie informacje?Bylam kilka razy w Councilu i nikt nie udzielil mi zadnych informacji,zbywano mnie,zeby czekac i tyle...a na pytanie o punkty dostalam odpowiedz,ze nie ma czegos takiego jak punkty ...szkoda gadac...Moj angileski nie jest na tyle dobry,by moc sie bez problemu dowiedziec o wszystko co mnie interesuje,dlatego prosze Cie o jakas wskazowke...z gory dzieki:)Aplikacje skladalam w marcu...przyznali mi tylko numer...i od tej pory zadnych wiesci...a co tydzien glosuje na mieszkanie...
Misia a Ty jesteś z Kirkcaldy?? Bo jeśli tak to w tym urzędzie rzeczywiście bardzo trudno o jakiekolwiek informacje. Standard jak w Polsce nikt nic nie wie. Trudno jest mi Ci cokolwiek doradzić bo nie wiem skąd jesteś, Punkty jak najbardziej są, ale mój przykład mówi ze nic one nie daja. Ja z 5 punktami dostałam mieszkanie. Z tego co widze ludzie mają duzo wiecej i dalej czekaja. Moze dlatego ze Kirkcaldy to mala miescina i chetnych malo?? Nie wiem. Daj moze jakies namiary na siebie to wszystko Ci wytłumacze co i jak załatwiałam.
a aj jestem z Glasgow,poroznosilam chyba w 7 hausingach,i echo.Wszedzie slysze,ze nie maja wolnych mieszkan,a ze mieszkam w dobrej dzielnicy i od ponad roku place duza kase za pokoj z kuchnia(mieszkam z facetem),to moge jeszcze polpacic.Jest wiecej potrzebujacych jak my-tak slysze .Nic pozostaje mi cierpliwosc ,no i od czasu do czasu pokazanie im sie na oczy.Ale jestem dobrej mysli.
Ja dopiero wybieram się do Szkocji z mężem idzieckiem w tym roku. Temat mnie bardzo zainteresował i mam kilka pytań. Czy od razu po przyjeżdzie możemy ubiegac się o takie mieszkanie czy raczej musimy spełniac jakieś warunki np. byc rezydentem albo wynajmowac mieszkanie przez jakiś czas. Jakie dokumenty są potrzebne? HELP ME PLEASE : )
wiesz co izarobg,raczej musisz miec jakis adres ,gdzie beda dokumenty przychodzic,musisz NIN wyrobic i tym samym home office,konto w banku to sa podstawy do poszukiwania.Chociaz o home office nikt mnie nie pytal,ale to warto miec.A jesli bedziecie z dziecmi i malo kaski i bez mieszkania,jakies ciezkie warunki ,ze z innymi na kupie mieszkacie i takie tam.Mysle,ze szybciej dostaniesz mieszkanie niz ,ja -hehhehe.Polecam jeszcze zapoznac sie gdzie i jaka dzielnica.Powodzonka
1. ze trzeba bardzo dlugo na nie czekac - prawidlowo wypelniona aplikacja i zainteresowanie pomagaja,
2.ze obecna twoja sytuacja ma wplyw na przysmieszenie - nie ma, mozesz miec fajne mieszkanie, w normalnej okolicy i prace na pokrycie czynszu a i tak dostaniesz propozycje po 2 tyg,
3.ze 2 czy 1 osobie nie przyznaja duzego mieszkania - przyznaja,
4.ze sa to skandaliczne rudery - nie, masz prawo powiedziec ze sie wprowadzisz jak zrobia remont i robia te remonty,
5.ze szkoci w nich nie mieszkaja!!!- najgorsza bujda jaka slyszalam, mieszkaja, chwala sobie, jak nie zmieniaja, normalnie pracujacy w biurach,majacy dobra prace itd.
jak ktos zna jeszcze jakis mit moze dodac
ps. jestem z Aberdeen,wiec moze w innych miastach sa troszke inne zasady