dlaczego 95% polakow ,ktorzy pojawili sie w uk, w ciagu ostatnich 3-ech miesiecy stara sie o mieszkanie socjalne?gdzie wlasna inicjatywa?wlasny interes?jestem tlumaczem,za nijakie pieniadze,ale codziennie,doslownie codzinnie mam zlecenie do housing assciation...czy sa jeszcze polacy,ktorzy nie tlumacza sie ....trudna sytuacja finansowa,brakiem pracy? ....wezcie sie ludzie do roboty!...slysze na korytarzu,w czasie przerwy sniadaniowej...nie wazne gdzie ....w jobcentre ,na balander st,u gp na ibroxholm street ,ze polak ,to gorszy wyzyskiwacz ,niz statystyczny szkot......poproistu wstyd mi cholernie!....pracuje ,na jako tlumacz 3 miesiace,wczesniej sprzatalam kanajpy w gla,dla g1 group....wszystko ,co mam teraz to osiagnelam wlasna praca(jesli mozna ,to tak nazwac.....ucieczke od szczotki klozetowej ,do full time translator for a glasgow's council...)...czy ktos ,z tych aplikujacych o mieszkanie socjalne ...przeprszam z housingu ,,cos zrobil,zeby polepszyc swoja sytacje finansowa?ruszyl dupsko do pracy?podjal nauke?szkolenia,kursy?czy tylko czekacie ,na przydzial ,nory ,ktorej ,nikt inny nie chce?
moze moja wypowiedz kogos urazi,ale ja tez mam dzieci,.zylam z 800L/miesiac wyplaty mojego starego;).ale to ja!!! drogie panie,ruszylam dupsko do pracy,ustalajac to ,z pracodawca mojego meza(jest drogie panie ,takie prawo,ktore pomaga pracujacym rodzicom ,ustalac godziny pracy z pracodawca),nie korzystalam z wtc i ctc (jesli 86 L /miesiac mozna nazwac zasilkiem...),pracowalam,nie siedzac w domu ,tlumaczac sie bezgraniczna opieka,oddaniem nad dziecmi...szkotki pracuja,wychowuja dzieci...nikt im tych 5-ciu,czy 8-miu godzin ,nieobecnosci w domu nie wypomina....
kama7979,po czesci sie z Toba zgadzam,ale to ostatnie srac mi pod ogon.Niegrzecznie napisalas.Z jezykiem jest jak z czyms co sie lubi lub nie,ja sie ucze gdy musze cos zalatwic,po prostu mnie to nie wciaga-ale radze sobie sama.Nie kozystam z zadnych zasilkow ani socjalych dopomog.Staram sie o mieszkanie ,bo nie stac mnie na wzeicie tak duzego kredytu by spalac je potem przez 30 lat.a tak jak mi dadza wyremontuje i bede miala swoje gniazdko.To jest moja wizja przyszlosci.Ale trzeba sie uczyc jezyka i nawet jak sie nie lubi - buuuu.Ja mam jutro korki.I nikt Ci srac pod ogon nie bedzie.!!!-mam nadzieje.
Dzięki za odpowiedzi. Ja w Polsce od 5 lat jestem nauczycielem ang a mąż prowadzi firmę i tu nie przysługuje nam ani socjalne ani żeby było śmiesznie kredyt hipoteczny, więc skoro Szkocja może zaoferowac mi na lepszy start mieszkanie i nawet jakieś zapomogi to dlaczego miałabym nie skorzystac zanim się rozkręce???
Oj kama7979 skoro mieszkania socjalne to takie nory jak twierdzisz to czemu ci to tak przeszkadza, przeciez ty mieszkasz w slicznym wlasnym M, na ktory tak ciezko pracujecie z mezem. Mozesz wiec podniesz glowe wysoko do gory i chwalic sie wszystkim jacy to wy jestescie zaradni a reszta polakow to sami nieudacznicy mieszkajacy w obskurnych norach, najgorszych dzielnic. Tak sie sklada ze mieszkam w takim domku-szeregowcu, zupelnie nowiutkim, z dwoma malymi ogrodkami, na zupelnie nowym osiedlu, z trawnikami i placem zabaw. Samochody stoja przed domem i nic im sie nie dzieje, wieczorami chodze z synem na karate i nie boje sie, choc jest ciemno. Faktem jest ze czasem ludzie otrzymuja mieszkania do remontu, ale chyba podobnie jest gdy sobie kupisz, zawsze cos wymaga odswiezenia, ale polacy to swietni fachowcy i taki problem to nie problem. Poza tym zawsze mozesz odmowic przyjecia mieszkania, prawda? Nie trzeba tez byc najgorszym nieudacznikiem zyjacych z benefitow by takie otrzymac. Ja nie korzystam, ale nie mam tez nic przeciwko ludziom ktorzy takie zasilki otrzymuja.
a ja place 550 + 120 councilu + 100 rachunki, ciezko na to zapierd...am i licze bardziej na awans i podwyzke niz na mieszkanie z councilu, ja rozumiem ze niektorym jest pod gorke ale wychodzi na to ze ja zapierdzielam, robie nadgodziny i staram sie w firmie a inna osoba nie robi nic tylko sobie sprzata badz cokolwiek tam robi a na koniec miesiaca wychodzimy tak samo tyle ze ja zaplacilem za siebie + za ta osobe z podatkow (glownie counsil tax).PS. jestem pijany i troche mnie ponioslo :P
osdset, zaplaciles napewno wiecej niz ja, tzn rent bo tax to ja mam wyzszy, choc to domek spoldzielczy. Ale zaplaciles wiecej bo na tobie zarabia landlord a nie dlatego ze placisz na nas. My tez z mezem placimy spore podatki, bo pracujemy. Poza tym nie trzeba miec mieszkania z counsilu zeby otrzymywac wszelkie doplaty. Znam ludzi ktorzy wynajmuja mieszkania, a ich benefity sa ogromne. Pozdrawiam jedank wszystkich i tych z mieszkaniem i bez i tych bioracych benefity i nie bioracych. Ciebie osdset tez i baw sie nadal dobrze. A co tam niech, ci bedzie na zdrowie!
a ja sie staralam o benefit i mi powiedzieli,ze mamy za wysokie dochody(nie mammy dzieci) to tez ma wplyw.Ale znam pania,ktorej po trzech latach przyslali list,ze dostawala za duzo i ,e ma do splaty 3000 fumtow-no i je splaca.Znowu moja znajoma,nakrecila,namieszala,posciemniala i tez ma benefit-gdzie miala normalne dochody.Wiec co zawsze mowilam,ci co mowia prawde maja wielkie G.,a ci co klamia przynajmniej korzystaja.A do placenia,troche frajezre,ale polozenie jest mieszkania super,wszystko pod nosem,wszystkie banki,sklepy i 8 lini autobusowych do miasta.Wiec to tez ma swoj wplyw na 400F + 125 tax za livingroom z kuchnia z aneksem z łozkiem.Dlatego czekam na mieszkanko.Ale narazie echo:((A i my z chlopakiem tez pracujemy i se placimy pdatki-buuu
wiecie ja mysle w niedalekiej przyszlosci wyruszyc do was na polnoc i sie tak zastanawiam jak tu zaczac. pewniakiem jest ze polece do aberdeen malownicze krajobrazy mnie ciagna a i miasto eksportowo importowe tak mi sie wydajemozliwe ze to tam bedzie wieksza szansa na prace niz u nas w luton gdzie juz nie ma nic. a na polaka patrza z pogarda jakby im nie wiadomo co zrobil.no ale mniejsza o pakoland. jak jest u was mieszkanie chyba nie tak ciezko znalezc zawsze agencje ich setki oferuja czasem nawet w przystepnej cenie
PRINCESSA Czy dobrze zrozumialam, ze jestes z Kirkcaldy? Ja mieszkam w tym miescie i skladalam niedawno papiery o mieszkanie socjalne. Wczoraj przyszedl do mnie list z punktami (25pkt) i oczywiscie w nim blad. Jestem w dziewiatym miesiacu ciazy, zaznaczone mieli to w aplikacji oraz dostarczone zostalo zaswiadczenie od midwife. Na liscie od nich dostalam - pregnancy - No. Poszlam tam dzis by to poprawic i przy okazji dowiedzialam sie, ze nie dostarczylam home officu. Wczesniej nikt nic nie wspominal o nim. Nie wiem co mam zrobic, poniewaz o owe mieszkanie aplikacje wypelnial moj narzeczony, ktory pracuje tu legalnie. Ja niestety jestem bezrobotna - zaszlam w ciaze jak tu przyjechalam i nie mialam szans na znalezienie pracy. Nie mam wiec home office. Babka powiedziala, ze bez niego bedziemy dluzej czekac. Wiesz moze cos wiecej na ten temat? I ogolnie jak wyglada w Kirkcaldy sytuacja zmieszkaniami socjalnymi? Pozdrawiam.
a ja juz ponad pol roku czekam i regularnie biduje oferty przez neta i cisza. dodam ze mam meza i dziecko i mieszkamy w 1 bedroomowcu z grzybem. nie bedziemy inwestowac w remont bo to nie nasze mieszkanko. otrzymujemy benefity i absolutnie sie tego nie wstydze... a dostac mieszkanko socjalne to moje mazenie i nie zgadzam sie z kama7979 . bo nie kazdy moze dostac kredyt !!!
dodam jeszcze ze uwielbiam ten kraj za to ze otacza ludzi taka opieka i jesli sie cos nalezy to glupota jest z tego n ie skozystac ! to tak jakby kasa lezala na chodniku i sie po nia nie schylic ( bo siara).i to samo co do mieszkan, jesli mozna dostac , to co zlego w tym ze sie probuje ???a jesli ci kamo7979 TAK WSTYD ZA RODAKOW ZE MUSISZ TLUMACZYC ICH OSOBISTE PROBLEMY A POTEM NA FORUM NA NICH NARZEKAC - TO MOZE PORA POMYSLEC O ZMIANIE PRACY?????????????????
BO KAMO 7979 MYSLALAM ZE TY JESTES OD TEGO ZEBY POMAGAC LUDZIOM.JA SAMA NIE RAZ KORZYSTALAM Z POMOCY TLUMACZA I PRZYKRE TO JEST JAK POTEM SIE OKAZUJE ZE TAKI TLUMACZ WYPOWIADA SIE NA FORUM W TAKI SPOSOB.UCZE SIE JEZYKA I JEST JUZ CORAZ LEPIEJ. A ZASTANAWIALAS SIE NAD TYM, ZE GDYBY KAZDY TAK DOBRZE ZNAL JEZYK JAK TY TO NIE MIALABYS SWOJEJ CIEPLEJ POSADKI TYLKO DALEJ SZOROWALABYS KIBLE ???
Ciekaw jestem Kama co maja na celu te twoje wypociny.... Swiat chcesz zawojowac, z wiatrakami walczyc czy nie masz co robic i ci sie nudzi .wiec na forum sie udzielasz?... Moze strzel sobie dzieciaka bedziesz miala zajecie...Ale na takie rozwiazanie tez sie nie zdecydujesz bo dzieciak wycofalby cie z zycia zawodowego. Kto by wtedy na morgage zarabial, z pensji meza, czy chlopaka byloby za malo...Wiesz co rozni tych ktorzy dostali albo staraja sie o mieszkania socjalne... Oni w kazdej chwili moga pieprznac tym socjalnym mieszkaniem, wrocic do Polski i za odlozone pieniadze otworzyc jakis maly biznesik... ty zas odlozone pieniadze masz w tym mieszkaniu... Tym samym przywiazana jestes na wyspach jak kon do zlobu...Pozdrawiamps... Postaraj sie zakceptowac rzeczywistos taka jaka jest... ludzie sa rozni.... a twoj domek nie jest taki cudowny jak o nim mniemasz; to kartonik oblozony ceglami... a twoj ogrod to pare metrow kwadratowych akurat wystarczy miejsca zeby sie pies raz na rok wysikal...Ja mysle ze w porzadnych domach to ty predko nie zamieszkasz.
dajcie już spokój Kamie.Nie krytykujcie jej za to że ma dziewczyna swoje zdanie... na litość boską!!!!!!gdzieś...może nawet tu już pisałam że jeśli o mnie chodzi to jestem jak najbardziej za mieszkaniem z housing lub councilu i sama z niecierpliwoscią na takie czekam:)Ale dziewczyna ma jakieś doświadczenia za sobą i się nimi dzieli z innymi.Dajcie już spokój i koniec z kłótniami.Rozejm????:)A tak na deser to posłuchałabyw jeszcze o waszych housingowych i councilowych zmaganiach bo mi już czasem ręce opadają<szukamy czegoś w lanarkshire>Pozdrowionka:)
1. ze trzeba bardzo dlugo na nie czekac - prawidlowo wypelniona aplikacja i zainteresowanie pomagaja,
2.ze obecna twoja sytuacja ma wplyw na przysmieszenie - nie ma, mozesz miec fajne mieszkanie, w normalnej okolicy i prace na pokrycie czynszu a i tak dostaniesz propozycje po 2 tyg,
3.ze 2 czy 1 osobie nie przyznaja duzego mieszkania - przyznaja,
4.ze sa to skandaliczne rudery - nie, masz prawo powiedziec ze sie wprowadzisz jak zrobia remont i robia te remonty,
5.ze szkoci w nich nie mieszkaja!!!- najgorsza bujda jaka slyszalam, mieszkaja, chwala sobie, jak nie zmieniaja, normalnie pracujacy w biurach,majacy dobra prace itd.
jak ktos zna jeszcze jakis mit moze dodac
ps. jestem z Aberdeen,wiec moze w innych miastach sa troszke inne zasady