Rece opadaja...Jesli jedna z druga Pania lub Panem nie maja ochoty starac sie o benefity dla dzieci badz mieszkanie z counsilu,jak twierdzic mozna zarobili juz tak duzo pieniazkow ze stac ich na kupno domu i utrzymanie dziecka z wlasnej wyplaty to gratulacje dla nich! Nie kazdy ma jednak takie szczescie...jest mase ludzi ktorzy legalnie pracuje,kobiet ktore zostaja same z dziecmi...i tu nasowa sie pytanie czy to zbrodnia urodzic dziecko nie majac odpowiedniej ilosci pieniedzy na kupno domu i starac sie o mieszkanie z counsilu przyrownywalne mieszkaniom spodzielczym-takim w ktorych kolor scian(to malenki przyklad) wybierasz ty sam.czy zbrodnia jest zostanie samotna matka nie mogaca wyruszyc do pracy odrazu po urodzeniu dziecka-starajaca sie o benefity przyrownywalne dodatkom rodzicielskim?Nie rozumiem co dzieje sie z Polakami w UK- normalna reakcja byloby-super gratuluje ze dostalas mieszkanie i benefity i to pomga ci w zyciu,my radzimy sobie inaczej i tez jestesmy szczesliwi...Nie rozumiem nowobogackich i tych kipiacych nienawiscia i zazdroscia!Nie rozumiem rowniez postow na forum w temacie w ktorym kobieta prosi o pomoc,badz zadaje pytanie i ci rozumni widza ze dane forum jest do udzielania odpowiedzi tym ktorzy mieli w tym temacie cos do czynienia a nie na wysmiewanie i dawanie zgryzliwych uwag...No chyba ze mi sie juz cos pomylilo i forum na szkocji net,obojetnie na jakim temat zostalo stworzone po to zeby ci najbardziej nudzacy sie mogli wejsc i glupkowato sobie poszydzic...Pamietajcie-taka zazdrosc i zgryzliwosc kiedys sie wobec Was odwroci..... ....Weszlam na ta strone pragnac sie czegos dowiedziec,poniewaz sama zamierzam starc sie o takie mieszkanie,chcialabym sie rowniez dowiedziec na czym to wszystko polega itd...moi znajomi dostali mieszkanie po 5 miesiacach od rozpoczecia staran,w tej chwili je odnawiaja...ku zdziwieniu mieszkanie jest w spokojnej ladnej okolicy,nie przypomina to zadnych slamsow...odnowienie go polega na odmalowaniu kilku scian i stworzeniu pokoiku dzieciecego...ciesze sie razem z nimi,poniewaz z pewnoscia nie byloby ich stac na kupno wlasnego mieszkania a zycie z malenstwem na wynajmowanym mieszkaniu wiaze sie albo ze wspolokatorami albo z wysokimi oplatami. A najwaznieszje sa w tej chwili potrzeby dziecka!
Aga foczka - to kiedy dostaniesz odpowiednie dla twoich i twojej rodziny potrzeb mieszkanie zalezy od ilosci pkt ktore gromadzisz na swoim "koncie". Pkt dostajesz za niesprawnosc,dlugosc oczekiwania,wiek,sytuacje ,status materialny itd itp.. Generalnie im gorsza sytuacja materialno-zdrowotna tym wiecej pkt i tym szybciej dostaniesz takie mieszkanie. Widocznie twoja sytuacja nie jest az tak tragiczna i po prostu musisz swoje odczekac. Ja przy normalnych dochodachitd itp czekalem 2 lata.Co debili z forum: troszczecze zle sobie iinnym tlumaczycie te tzw "mieszkania socjalne". Sprawdze definicje tej instutucji na stronach chocby samego councilu. Dodam ze nie mieszkam w slumsach, lecz w jendnej (tak sie reklamuja developerzy) z najlepszych lokalizacji developerskich w miescie. i sobie na zaglowki patrze. I nie wynajmuje mieszkania od councilu tylko od hausing asso jakiegos. Ale na jakiej zasadzie i dlaczego akurat "przejal" moja aplikacje jakis HA - nie mam pojecia.Moim prywatnym zdaniem instytucji mieszkan tzw socjalnych bardziej w polsce odpowiada mieszkanie komunalne/spoldzielcze. Inna sprawa ze mimo wszystko znacznie wiekszy odsetek tubylcow stac na kupno wlasnego mieszkania/domu - stad moze tak czesto ci z lepszych domow z tej mozliwosci nie korzystaja.I caly czas zastanawiam sie co jest takiego zlego w mieszkaniu takim,benefitach itd itp. Ze ci ktorzy krytykuja osoby ktore je dostaja nie dostali tych wlasnie benefitow? Czemu geby nie pilowaliscie jak w polsce pobieraliscie dziesiatki benefitow - tyle ze moze w mniej czytelny i jasny sposob? Kiedy kupowaliscie chocby leki na recepte z babci nazwiskiem? Wtedy to bylo cool. Problem wlasnie polega na tym ze tu na dluzsza mete nie da sie krecic - bo ot wszystko pieknie z czasem wychodzi i chyba najglosniej krzycza ci ktorzy po dupie za przekrety dostali,albo ci ktorzy to sobie szybkoi uswiadomili.Dzieki takiemu mieszkaniu po pierwsze rodzina ktora w nim mieszka po prostu ma wiecej kasy (moze przepic- a i owszem, ale moze zainwestowac w swoja badz dziecka przyszlosc itd itp), po drugie pewniejsza przyszlosc, po trzecie mozliwosc zakupu swojego mieszkania po preferencyjnych cenach - dla zgryzliwcow dodam ze taki zakup ze wsparciem councilu jest mozliwy raz w zyciu.I ja wole miec swoje mieszkanie po kilku latach niz dorobic sie jak moja matka z ojcem takiego luksusu jak wlasny kąt pod koniec zycia. To nie tu jest nienormalnie, to w polsce jest nieco dziwnie... I kutwa powinniscie sie cieszyc ze te miasto jest na tyle bogate ze chce inwestowac w mieszkancow. Na koniec: council tax jest dla kazdego taki sam :]
vicy, a co tu ma szczescie do tego? szczesciarze to w totka wygrywaja!przecietny czlowiek dochodzi do jakichs pieniedzy uczciwie, pracujac cale zycie, w miedzyczasie widzac jak beneficiarze w wystawnych furkach smieja sie w nos z ich "frajerstwa"! Ten kto zarabia wiecej placi tez wiecej do wspolnej kasy, a wyciaga z niej tyle samo, albo i mniej. Nie neguje tego tak ogolnie, troche mnie jednak wkurwia fakt, ze np: nie bede miala drugiego USG (bo nie ma kasy na wiecej sprzetu w Edku - stac mnie, to bede musiala zaplacic prywatnie), a sa pieniadze na doplaty do mieszkan tych, ktorym wygodnie pracowac mniej. I nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale widze wokol jak ludzie kombinuja - zreszta poczytaj forum. Chyba wiem co mnie najbardziej wkurwia, ze ani troche im nie wstyd.
kijevna, jedz sobie do Polski, tam za kazde USG bedziesz musiala sobie zaplacic. "Beneficiarze w wystawnych furkach" - ale sie usmialam!!! No ale to prawda, dla wielu Ford Fiesta z M Reg. albo nawet nowy Fiat Punto to wystawna furka - ale ja takich zwyklam na nich mowic GOWNOJADY! Tak wlasnie, to GOWNOJADY wszystkiego innym zazdroszcza a sami maja w d... zalatwic cos samemu, bo albo im sie nie chce albo im "nie trzeba" albo sa po prostu za glupi zeby znalezc potrzebne informacje. I tak sie te GOWNOJADY petelentaja przez zycie z g... ktore maja...
Iwand - tutaj mieszkam, tutaj place podatki i interesuje mnie co TUTAJ sie dzieje z moimi (rowniez) pieniedzmii juz w koncu nie wiem kogo nazywasz "gownojadem"?jesli Ci chodzi o kombinatorow to wlasnie robia to co robia, bo takie maja mozliwosci, a czasem dlatego, ze przymyka sie na to oko (Polak przeciez nie doniesie na swojego, ze podnajmuje lokal socjalny?)jesli masz na mysli mnie, coz... nic nie rozumiesz:)
Z drugiej strony kto ustanawia prawo???? Kto decyduje ze mi sie nalezy mieszkanie socjalne, czy nie??? Jesli mi sie nalezy to je dostaje, jesli nie to po prostu go nie mam. Nic nie dostaje za darmo, placimy tutaj podatki, mieszkamy tutaj,ponadto nalezymy do UE i mamy prawo starac sie o rozne przywileje. Jesli komus odpowiada mieszkanie z 7 osobami, to prosze bardzo - moze mieszkac nawet w najlepszej dzielnicy, ale kazdy moze decydowac o sobie sam i nie pytac sie co o tym mysli ktokolwiek. Nie potrzebujemy komentarzy ani zadnych pozwolen OD NIKOGO. Ja proponowalabym robic swoje, a ludzi o malych mozdzkasz ignorowac i uciekac od nich jak mozna najdalej. To tylko toksyczne energie,ktore nic nie wnosza w nasze zycie.
Czy ktoś mi może wytłumaczyć na czym polega sępienie zasiłków?I jak z osób otrzymujących zasiłki należą się one tylko 50%?To może te mądre krzykacze, powinny siedzieć tu w rządzie i zmieniać ustawy.Każda inna nacja sobie pomaga, mieszkają w socjalach, bo przyjechali tu po lepsze życie, a polacy oczy "socjalnemu" wydrabią bo..No właśnie bo co????Bo powody tego są dla mnie totalnie nie jasne.Argument - bo tu pracuje i podatki płacę i chcę wiedzieć na co.Jasne a w polsce to wiedziałaś lepiej, i łatwiej ci było życ że na wisky dla posłów, prawda.Współczuje wam, bo z was, to taki gatunek z was, gdzie nigdzie i nigdy szczęśliwy nie będzie.Jeśli Madzik60, nie podoba ci się polityka szkockiego rządu, dbającego o obywateli polecam przeprowadzke do kraju trzeciego świata.Napewno będzie żyło ci sie lepiej, i zębów nie zgryziesz bo tam nikt socjalnej lepianki nie dostanie.
yvonna brawo! A poza tym to zastanawiam sie, czy gdyby np. dzis jakis urzednik przyszedl do takiego kogos, kto krytykuje w/w staranie sie o mieszkanie socjalne i powiedzial, ze jutro moze sie przeprowadzic, bo... mu sie ono nalezy np - to z pewnoscia nikt oczywiscie nie chcialby, bo gdziez tam, oni sie o nic nie prosza, oni wola placic komus i komus dawac zarabiac, lub wola wziac kredyt, aby splacac go nastepne 25 lat. Tak??? Prawda jest taka, ze jedni, ktorzy "nie chca mieszkan socjalnych" to albo nie chce im sie nic zrobic w tym kierunku (bo przeciez trzeba zlozyc aplikacje, podzwonic, pochodzic), nie wierza ze to w ogole jest mozliwe, nie potrafia zaczac... albo wola kupic i miec swiadomosc ze to jest ich chatka, zdajac sobie sprawe, ze tak naprawde "ich" bedzie za cwierc wieku. Absolutnie nie krytykuje nikogo, ani decyzji nikogo. Jednak uwazam, ze nie ma dewizy na wszystko i uniwarsalnego wyboru. Kazdy ma inny styl myslenia, inne potrzeby, na inny czas tutaj przyjechal, inna sytuacje zyciowa, materialna itd, itp. Po co wytykanie innym co robia lub co powinni, lub nie powinni???? Czy to jest kwestia dowartosciowania sie? Zazdrosci? Czy czegos innego? Czy naprawde nie mozna sie cieszyc radoscia innych, skupic sie na swoich celach i realizowac swoje zamierzenia?????
rozwalacie mnie dziewczyny i chlopaki - mentalnoscia i tupetem! od takiego sposobu myslenia wlasnie staralam sie uciec emigrujac z kraju, ale dupa - wy tez juz tu jestescie!Wasza "zaradnosc" polega na wypelnieniu odpowiednich papierkow i czekaniu po dwa lata na przyznanie lokalu, zalosne! a co robicie w tym czasie? uczycie sie jezyka? podnosicie kwalifikacje? zmieniacie prace na lepsza? jak powiedzial papla: co nie jest zabronione jest dozwolone, wiec kto Wam zabrania polepszac sobie byt? mam dodawac: wlasnymi rekami?w rok, dwa bedac mloda i zdrowa osoba mozna duzo zrobic, duzo sie nauczyc, ale kurna oczywiscie nie oplaca sie prawda? lepiej zyc i nie przekraczac granicy zarobkow, po ktorych by sie stracilo benefity lub szanse na tanie mieszkanko! bo na piwko i tak zawsze starczy! nie mam nic do samotnych matek, czy osob, ktore z roznych wzgledow z tej pomocy skorzystac musza, biore pod uwage sytuacje, ze tez moze mi sie kiedys noga powinac... zeby sie tylko wtedy nie okazalo, ze kolejka jest za dluga...masz racje yvonna - kazda inna nacja sobie pomaga - czemu nikt nie pomoze mi? tak malo chce - zmien swoj sposob myslenia leniu i wez sie do roboty, zamiast siegac innym do kieszeni, skoro masz glowe i dwie rece zdrowe ja i ja mam!pomozecie?
to teraz przynajmniej po częsci rozumiem atak, na "beneficiarzy"w twojej głowie to tępi ludzie, żerujący na innych, totalni leniwce i tak dalejto powiem ci tak, wśród nich napewno znajdują się leniwi którym do pracy się nie chce iść, i z tym się zgodzęjednakże jest to kraj w którym, dba się o to by luydzie zyli godnie, i nie trzeba być tępym leniem, by uzyskac wsparcienaprawdęa co powiesz na to że ja biorę zasiłki, pracuję i chodzę do 3 różnych szkółi popatrz, nie dość że "zeruję na twoich podatkach" w kwesti zasiłków to i edukacji którą mam w tym kraju za darmocóż powinnam zrobić? przenieść się spowrotem do polski gdzie goddne życie nie było mi dane, ani nawet zasiłek rodzinny z twoich podatków?powinnam się powiesić bo za dobrze mi sie tu żyje i nie pasuję takim ludziom jak ty?No fakt pracuję na pół etatu,mogę wziąść cały nie? żeby nie mieć już czasu na szkoły, wtedy może przekrocze półap dochodów i mi zasiłki zabiorą.czy to sprawi cię szczęśliwą?lżej będzie ci się spało, ze świadomością że nie dostaje już "twoich" podatków?a taką świadomość krzykacze posiadacie że pracując również wam się mogą należeć benefity?większy dochód równa się poprostu niższy benefit, wiesz?może sprawdzisz czy ci przysługuje, i będziesz sama sobie brała te twoje podatki?a jak ci dodam do tego że jestem chora,mam raka, lżej ci?podejżewam że większości takbo mam jakąś "karę" za swoje żerowanie na wspaniałych polakach takich jak ty, prawda?czy ciężej jednak, bo leczę się również za twoje podatki?i to leczę na wysokim poziomie, bo operacje miałam przez chirurga plastycznego robioną.powinnam sobie włosy z głowy wyrwać, bo smie cię na koszty narażać?czy to może kwestia jest waszego myślenia?wiecznie nieszczęśliwi, wiecznie cośbo ten ma to a ten tamtoa jak by tak nos włożyć w swoje zycie, zając się nim, i cieszyć że płacisz podatki w kraju w którym warto je płacić, bo obywatele są tu dobrze traktowaniw polsce było źle bo się płaciło podatki, nikt z nich nic nie miał, ani godnego życia, ani leczenia śmiertelnych chorób i wiadomo, tysiąca innych niezbednych świadczeńtu znów źle, bo wszyscy mają za dobrzejesteś w stanie mi lub może ważniejsza kwestia, sobie samej,odpowiedzieć na pytanie jaka opcja by cię uszczęsliwiła?na co by twoje podatki musiały iśc by było ci dobrze?
yvonna- jesli porownasz to co napisalam ze swoja sytuacja -jak ja przedstawiasz - to nie rozumiem dlaczego w ogole odpisujesz na mojego posta skoro raczej nie do Ciebie jest adresowany?w tym i wczesniejszym poscie pisalam co mi sie podoba, a co nie i DLACZEGO!bo jak chcialam troche skorzystac - i to nawet nie z benefitow - tylko z badan, zeby spokoj jakis wiekszy miec to nie bede mogla! bo nie ma kasy, a na co jest? np na to: http://anglia.interia.pl/wiadomosci/news/edynburg-zacheca-do-picia-na-umor,1107198(pomijam tendencyjnosc tytulu)w moim rozumieniu beneficiarze nie sa tepi, wrecz przeciwnie - tylko swoja inteligencje wykorzystuja w sposob, ktory mi nie lezy, nie lezal i podobac sie nigdy nie bedzie (dot. wiekszosci z nich)nie jestem zazdrosna osoba, ani nieszczesliwa jaki mi tu imputujesz - zdaje sobie sprawe, ze idealnie nie bedzie nigdy i po czesci sie na to godze, ale nie wymagaj ode mnie, zebym sobie spokojnie patrzyla jak sie ta specyficzna mentalnosc pleni! ani zebym byla slepa i glucha i bezrozumnie sie cieszyla, bo mieszkam w kraju gdzie "obywatele sa dobrze traktowani"! skoro widze, ze obywatele nie do konca dobrze traktuja kraj, ktory im daje wiecej mozliwosci niz ojczyzna.nie rozumiem tez dlaczego myslisz, ze poczulabym sie lepiej wiedzac o cudzym nieszczesciu? zwlaszcza, ze nie czuje sie zle!a teraz bede zlosliwa: jesli po tych szkolach nauczysz sie czytac ze zrozumieniem dokladnie to, co jest napisane, a nie to, co chialabys, zebym myslala, to bede zadowolona wiedzac, ze moje podatki nie zostaly zmarnowane:)
odpisuje, bo jestem beneficiarzem, a takowi są przez was atakowania moim zdaniem atakować, można konkretne jednostki, znając ich sytuację i powody.osoby "cansilowske" w tym temacie nie przedstawiały powodów dla których starają się o cansilowskie mieszkanie, nie muszą, jak i wy nie musiscie atakować. z góry założyłas, że zadne z nich nic nie robi.Posiadam zdolnośc czytania ze zrozumieniem, chyba że ---masz racje yvonna - kazda inna nacja sobie pomaga - czemu nikt nie pomoze mi? tak malo chce - zmien swoj sposob myslenia leniu i wez sie do roboty, zamiast siegac innym do kieszeni, skoro masz glowe i dwie rece zdrowe ja i ja mam!!---to zdanie to jest jakiś szyfr, to faktycznie nie rozumiem.Bo tak mi wyszło żem leń i mam się wziąć do robotyWidzisz, benefity to nic innego jak możliwosciA biorąc pod uwagę, tych znienawidzonych przez ciebie, siedzących na zasiłkach i czerpiących z tego radość.Zyją jak chcą, dobrze im z tymi paroma funtami to ich sprawa. Ciebie stać na wiecej, posiadasz chęci i możliwości, i chwała ci za to, i dziekuj niebiosom bo nie każdy od losu dostał tak wiele.Nie każdy musi byc taki jak ty, i życ według twojego planu, daj ludziom, prawo do różnorodnośći.i taka malutka informacja- przynajmniej na początku, osobom nie pracującym żadne benefity się nie należą, więc to chyba nie tak znowu wszyscy lenie co?tyle że dochody mają niskie, a tego powodów może być 150, więc naprawdę każdemu genaralizującemu i narzękającemu, radzę się zastanowić nim cos powie.
Co do artykułu, do którego linka wkleiłaśWszystko ma swoje złe i dobre stronyI owszem że z jednej strony cóż za pomysł, pijakom dupy rozwozić, z drugiej zaś jeśli ma to uratować choćby jedno życie, np zadźganego przez pijaka to warto.Nie będę się wdawała się w sensnowność i zasadność tego pomysłu, bo nie posiadam na tyle wiadomości.Jednakże dyskusja na ten temat jest napewno bardziej wartościowa niż nieuzadadniona krytyka cansilowskich mieszkań ;)Wiele rzeczy mnie w tym kraju dziwi, i wiele uważam za conajmniej dziwneAle tak jest wszędzie, w każdym kraju na świecie, i w każdej sytuacjiŻycie to nie biel i czerń. to rózne odcienie szarośći.
tak jak piszesz - nikt nie zna sytuacji zalozycieli posta, jak i Ty nie znasz mojej, nie wiesz co dostalam od losu, a co sobie wypracowalam, ale stad wiem, ze jak sie chce to w 8 przypadkach na 10 mozna, niezaleznie od punktu z ktorego sie startuje.co mi sie podobalo i podoba w tym kraju - fakt, ze istnieje domniemanie, ze jestes osoba uczciwa i prawdomowna - czy to w kontakcie z urzedem, IR, dostawca gazu, pracodawca itepe itede - zupelnie inaczej niz w Polsce prawda? ale to sie zaczyna zmieniac rowniez dzieki Polakom - sama mialam nieprzyjemnosc poznac kilka osob, ktore bez zadnego zazenowania opowiadaly jak wykorzystuja system, chociaz wcale nie musialy i urzednicy tez sie juz w tym orientuja... czytalas o pomysle testowna prawdomownosc dla osob ubiegajacych sie o zasilki?Roznorodnosc jest fajna, w kraju bylo jeszcze ciekawiej - odsetek lewych rencistow np. tez sobie zyja jak chca... maja prawo, pewnie!:) ostatnie zdanie, ktore napisalam, a ktore cytujesz - nie doprecyzowalam, przepraszam: bylo ono odpowiedzia na twojego posta, ale skierowane bylo nie tylko do Ciebie i wlasnie sie dziwie, bo jesli jestes uczciwa i tak dalej, to reakcja Twoja jest niewspolmierna do zarzutow.Ja pisze o osobach, ktore moglyby, ale im sie nie chce, bo tak im wygodniej, a moj interes (ktory mnie najbardziej obchodzi - co naturalne) na tym czasem cierpi i nie wiem dlaczego ma mi sie to podobac i dlaczego mam siedziec cicho, naprawde - bo zycie nie jest czarno-biale? nie krytykuje idei mieszkan z councilu, ale wez sobie pod uwage np. ta pacjentke:http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=83764co mozna z ladnej idei wyciagnac?:) niby osobom nie pracujacym benefity sie nie naleza, ale ich pracujacym partnerom owszem... reszte sobie dospiewajjesli jestes az taka altruistka, ze wszystkim bys dala co masz, byle tylko mieli to godne zycie i jeszcze poglaskasz po glowce, ze dobrze robia, wszak zycie to rozne odcienie szarosci to gratulacje! i Nobla!:)
Widzisz, ja ogólnie bardzo lubie dyskusje, ale nie znosze jak się generalizuje. Teraz rozmowa z tobą zupełnie inaczej wygląda. Musisz przyznać jednak że na pierwszej stronie, tego topiku jest zupełnie inaczej, i kilka osób zwyczjnie wyzywa załozycielke tematu, jak i innych beneficiarzy.Ja znowu nie uważam że jest jakaś róznica pomiędzy ludzmi którzy nic nie chcą robić, a takimi jak ja.Ja tu już wjeżdzałam z myślą o zasiłkach.I można powiedzieć że z premedydacją wykozystuje sytuacje. Równie dobrze, moge podjąć inną pracę, więcej godzin i nie mieć tyle benefitów. Tyle że moim marzeniem zawsze były studia, i tylko dlatego że mam tu zasiłki, moge pracować na part time, i mieć jeszcze czas na nauke i dom.Można by powiedzieć, że przyjechałam z myslą o wyszarpaniu co się da, żeby mieć możliwośc spełniania swoich marzeń, bo w Polsce mi to dane nie było.Nie mam planów, całe życie siedzieć na benefitach, i bardzo była bym szczęsliwa gdybym osiągneła taki poziom materialny żeby nie dostawać ani grosza.Ale prawda jest taka, że jak długo będą mi przysługiwały tak długo będę je brała.I mam takie faktycznie troszke mieszane uczucia, i czuję się po trochu jak wyłudzacz, stad może ta moja reakcja.I owszem, jak mówisz w wielu przypadkach można wziąć się za swoje życie i wypracować własnymi rękami wiele, ale nie bierzesz pod uwagę czynnika ludzkiego. Nie każdy jest w stanie sięgać po coś. Ja nie oceniam ciebie, ani twojego życia, jedyne o co sie czepiam to te cholerne bezmyślne jechanie po zasiłkowcach.Ta pacjentka z wynajęciem cansilowskiego mieszkania, moim zdaniem też ładnie sobie poczyna. I tu krytykę rozumiem, i sama sie do niej przyłączam. Ale tu jest do czego. I tak jak tobie, tez mi się bardzo podoba domniemanie prawdomówności w tym kraju. Jest to dla mnie coś niezwykłego. I uwierz mi, tak samo mi wstyd za wszelakich oszustów, że wyrabiają nam niezłą markę. I jest bardzo przykre, ale proszę nie łączmy benefitów z oszustami!nie każdy kto żyje z benefitów jest oszustem!Wśród beneficiarzy, jest tyle samo oszustów co wśród nie beneficiarzy.I oszuści bywaja polakami, szkotami, francuzami...itd I owszem, chciałabym żeby ludzie żyli godnie. Ja mam w sobie również domniemanie szczerosci w stosunku do ludzi. Choć spotykam na swojej drodze mnóstwo nie ludzi mało wartych.Z góry jednak zakładam naszą dobroć i uczciwośc, a oszustwa są dla mnie bardziej pojedyńcze.Taka ze mnie optymiska.
Wiec tak ja, moj partner oraz nasz 2,5 miesieczny synek gnieciemy sie w najmniejszym pokoiku 2-sypialnianego mieszkania. Odrazu powiem ze living room rowniez jest zamieszkany przez kolege. W pokoju miesci sie praktycznie tylko pawlacz, dwuosobowe lozko, lozeczko malego i szafka pod telewizor. Do chodzenia jest sciezka o szerokosci pol metra w ksztalcie litert L i co..?? Mimo fatalnych warunkow nadal nic sie nie dzieje. Regularnie glosuje na mieszkania i nadal nic. @ miesiace przed porodem partner byl na spotkaniu w biurze i nic to nie przyspieszylo. Co mozna jeszcze zrobic???
Siema.
Ja pracuje w dziale mieszkaniowym i trzeba miec "srebne pierwszenstwo" zeby dostac mieszkanie z councilu. Okres oczekiwania od 3 - 12 miesiacy w zaleznosci na co sie glosuje, no i ile osob glosuje na dane mieszkanie. Jezeli sie nie ma pierwszenstwa to niestety...
W okolo 60% przypadkach dzielnice sa nieciekawe (duzo przestepstw, wlaman), no i dyskryminacji.
Lepiej starac sie o swoje mieszkanie. Jezeli zarobki sa slabe, to jest LIFT scheme, ktory pomaga ludziom kupno pierwszego mieszkania w UK.
Drogi Monte Kristo nie prosze o pouczenia bo cale zycie sie zabezpieczalam a mimo to zaliczylismy wpadke.
Znam przypadki ludzi ktorzy staraja sie o mieszkania dofinansowane przez agencje. Np okolice Grantonu. Ale nie wiem gdzie dokladnie udezac. Moj partner jest tutaj juz 4 lata ja rok czasu. Chyba nalezy nam sie cos od panstwa jezeli regularnie placimy podatki. Mam dosyc wiecznego placdenia na otylych beneficjentow.
LIFT to Low-Cost Initiative for First Time Buyers, niestety w przyszlym roku bedzie bardzo ciezko dostac dofinansowanie rzadowe ze wzgledu na ograniczony budzet i setki aplikacji. jest to na pewno swietna sprawa i jesli ktos planuje tutaj zostac dluzej to warto o tym pomyslec. po co w koncu placic miesiecznie dzierzawe za mieszkanie, kiedy rata kredyty w lifcie moze wyniesc tyle samo, a czasem mniej? warunkiem jest oczywiscie wysokosc zarobkow dzieki ktorym oblicza sie kwote tzw. kredytu. maksymalna kwota to bodajze 135 tys. funtow, a czas na znalezienie mieszkania to 12 tygodni.
Iwona-dokładnie...dlatego jeśli w Szkocji płaca za studia to czemu z tego nie skorzystać? Zapewne płacenie za studia jest spowodowane tym,że tu jest bardzo mały odsetek wykształconych ludzi (że o niepiśmiennych tylko napomknę) każdy ma z tego zysk i Ty, i państwo,które inwestuje w inteligencję, która prawdopodobnie tu zostanie i będzie brała udział w funkcjonowaniu tego państwa. Tyle...
Co do dowalania ludziom, którzy chcą dostać tu mieszkanie z cansilu to żenada, ,,ściskościsk dupy,, tych,którym się nie udało... Jakoś nie boli ich,że ich podatki idą na ćpunów i nierobów z UK,na samotne,,mamunie,, ok 13stki co cnotę zostawiły na murze pod dyskoteką,boli ich jak rodak może z tej puli dostać mieszkanie,przestańcie do cholery pluć pod wiatr, przefarbowani, czy nie i tak jesteście też Polakami...
Witajcie...Mam pytanie do tych ktorzy juz sa szczesliwymi posiadaczami mieszkan socjalnych w Edinburghu.
Jak dlugo czekaliscie na wiadomosc z Counsilu ze dostaniecie jakies mieszkanie po wczesniejszym zalogowaniu na "key to choice". My z partnerem i 4 miesiecznym synkiem czekamy juz ponad 1,5 roku i nic i niewiem co mam dalej robic?
Loguje sie co tydzien i ani slychu ani widu:(