Witam,a ja mam pytanko odnośnie ubezpieczenia,kupując dom,zakupiłem również ubezpieczenie domu jak i wszystkich rzeczy w nim znajdujących sie,jeżli coś ulegnie zniszczeniu to mają mi to wymienic lub naprawic,ja płace tylko każdorazowo 100 funtów za każdą zniszczona rzecz i tutaj moje pytanie,jeżel iteraz ide kupic np.telewizor i tam tez mi oferuja ubezpiecznie na wypadek zniszczenia to jest sens kupowac drugi raz takie ubezpiecznie?
dzięki kama7979,a powiedz czy to ubezpieczenie zawartości domu to faktycznie nie istotne co ani jak sie zepsuło,oni po prostu mają obowiązek to naprawic albo wymienic?Tak sie zacząłem ostatnio zastanawiac gdyż uszkodził mi sie odkurzacz,a że miałem go ubezpieczonego ze sklepu poszedłem a tam bez najmniejszych problemów zaproponowano mi nowego albo mogłem sobie dopłacic i wziąśc inny,to jeżli dobrze rozumiem to moge zrobic tak z każdą rzeczą,jeżeli nagle mi sie coś odwidziało i mój nowy tv mi sie juz nie podoba to wystarczy go uszkodzic i isc wymienic na nowy???To jaki oni mają w tym interes?
szkocja2004, to zalezy ile minelo od dnia zakupu urzadzenia. Gwarancje masz normalnie przez rok od daty kupna, bez zadnego dodatkowego placenia. Czasami producent daje wiecej. Jak chcesz sobie wykupic na dodatkowe trzy lata to musisz placic za te dodatkowe. Jezeli wiec cos sie stalo ze sprzetem w ciagu roku to po prostu ci go wymieniaja bez gadania i juz.
iwand,a to nie jest tak ze na gwarancji to raczej oni staraja sie naprawic niz wymienic bądz tez oddac kase a właśnie to dodatkowe ubezpiecznie gwarantuje Ci bezproblemową wymiane lub tez zwrot pieniędzy,no bo jeżeli jest tak jak mówisz to np.kilka miesiecy kupiłem tv,niestety nie był to do konca przemyślany zakup i juz na drugi dzien chciałem go wymienic ale powiedzieli ze nie da rady tego zrobic,to może teraz go "niechcący uszkodze" i pójde go wymienic,co o tym myślisz,czy to naprawde by było takie proste?
Próbuję kupić dom za 150,000 funtów. Znalazłem taki dom, oferta zaczynała się od 127,000, i zleciłem wycenę w banku, który mi udziela pożyczki. Wycena wyniosła tylko 142,000 funtów no i oczywiście ten dom przegrałem ponieważ nie mogłem automatycznie dać więcej bo bank mi na to nie pozwolił i mnie przelicytowano. CZy ktoś wie dlaczego jest taka różnica między wyceną a wartością rynkową domu i jakim cudem ludziom udaje się kupować w takiej sytuacji kiedy wycena jest tak zaniżona. Dla banku wycena jest granicę górną pożyczki.
z tym przebiciem to roznie jest, zalezy ilu jest chetnych i jak dlugo dom stoi na rynku, zwykle ludzie maja jakies oszczednosci, i jesli wylicytuja wiecej niz udzielony kredyt to doplacaja z wlasnej kieszeni, chyba ze zalatwia kredyt 110%, ale nie kazdy bank takowy kredyt oferujepowodzenia SALCESON :)
może to Ci się wydac nieprawdopodobne, ale w banku będziesz miał zawsze zaniżoną wycenę domu, bo jest to w ich interesie.jesli juz nie chcesz korzystać z doradcy(choć ja polecam) to nie rób wyceny przez bank tylko zapłać firmie nie powiązanej z bankiem, w którym bedziesz chciał wziąć kredyt.przy wycenie domu a sumie kredytu w tym samym banku- bank zawsze będzie wolał niedoszacować wartość, bo wówczas jego ew. roszczenie ma wieksze szanse na zaspokojenie, a kredyt tym samym jest dla banku lepiej zabezpieczony.( faktyczna wartość rynkowa nieruchomości jest w dniu wyceny wyższa niż kredyt i jeśli nawet spadnie wartość nieruchomości to oni swoje dostaną)po drugie niektóre nieruchomości są na tyle ciekawe, że ludzie chcą przepłacić, byle mieszkac w wymarzonym miejscu, typie domku, blisko siostry, mamy, wnuka.wtedy zaproponują na offers over taką kwotę, aby mieć już pewność 99,9999%, że dom jest ich.... ale głowna przyczyna w Twoim przypadku to sprzeczność interesów Twoich i banku przy wycenie i kredycie w tym samym banku.dodatkowa informacjajest szansa ,że za 2, 3 wyceny zrobione poprzez doradcę krdytowego nie bedziesz musiał płacić, gdyż są w układach z firmami wyceniającymi i te 2,3 wyceny sa robione na słowo, chyba, ze dochodzi do transakcji. dopiero wtedy robią raport na piśmie, za który musisz zapłacić.
jeszcze jedna informacja - czasami jak popytasz agentów nieruchomosci to mozesz wywnioskowac ile oczekują uzyskac na ofercie. jest to całkiem prawdopodobne, choć oni reprezentując sprzedajacego mogą troszke zawyżać kwote.w każdym bądź razie kiedy ja rozpoznawałam rynek to wybrane przeze mnie domki sprzedawały sie aż do 40% powyżej kwoty wywoławczej.myslę, że teraz to już takiego szaleństwa nie ma, ale zawsze po przegranej bitwie dowiedz sie za ile poszedł dom o który walczysz.a generalnie z mniejszym stresem kupuje się nowe domy i czasem mozna kupić taniej nie biegnąc w wyścigu wściekłych psów.
trzymaj sie zdaleka od agencji McLeish Carswell i Remax - obewaja klienta. Ja niedawno kupilam dom i wzielam sylicytatorke z McLeish Carswell . Laska na kazde moje pytanie odpowiadala nie wiem, a na zadane pytanie czekalam 2-3 dni . do tego w kazdym dokumencie zwiazanym z hippoteka zle napisane byly dane osobowe, dokumentacja domu od poczatku jego powstanie i caly opis od architekta wyslala pod zly adres - i jeszcze byla zdzwiona dlaczaego poczta do niej wrocila. szlag czlowieka moze trafic. Zdaleka od prawnikow tej agencji. Dodam ze Szkoci tez nazekaja na ta agencjie. Jezeli chodzi o wziecie mortgage to polecam Bank of Scotland Halifax, tam mam hipoteke oraz ubezpieczenie na zycie i ubezpieczenie na dom - to sa wsumie 3 umowy jakie sa obowiazkowe. Jezeli chodzi o licytacje to powiem tak ogolnie daje sie jezeli jest offer over jakies 10-15 % wiecej, w agencji powiedza ze daje sie 20% wiecej. No i jedna zasada przy licytacji , pamietajk o koncowkach, nawet czasami 10 pesow moze decydowac o wygranej. Po wygraniu sprawy czekaja ciebie oplaty jakie jak wzej juz niektorzy wymienili. Pamietaj ze mozesz poprosic o wycene mieszkania zanim zlozysz swoja oferte, rzeczoznawca dokladnie powi ci co jest do wymiany w domy, no i ile on jest wart, wiec bedziesz wiedzial ile mniej wiecej wylozyc kasy. Po sprzedaniu domu lub skonczeniu splacania hipoteki bank oddaje ci pieniadze za rzeczoznawce, wiec dobrze zachowac pokwitowanie. w danum domu warto zwrocic uwage w jakim stanie sa okna, podloga czy dach nie przecieka, jacy sa sasiedzi i to co ciebie interesuje. Najlepiej jest wybrac Fixed Rate poniewaz wiesz dokladnie ile bedziesz miesiecznie placil. On jest teraz bodajze na 3 lata lub 5 ( przez ten okres splacasz odsetki dla banku) a po tym czasie splacasz juz swoj kredyt i mozesz mieszkanie sprzedac.Jezeli wygrasz sprawe zostaje papierkowa robota, cala oplate wnosisz prawnikowi 2 tygodnie przed otrzymaniem kluczy " entry date". Polecem pojsc do banku i tam wziasc prawnika niz z jakiejs agencji lub przez buchmakerow. Moji znajomi czekali ponad 2 tygodnie na potwierdzenie hipoteki, mieli fuksa ze nikt nie zlozyl oferty na to mieszkanie bo by musieli szukac czegos innego. Po wygranej licytacji prawnik powinien ciebie powiadomic kiedy mozesz dostac klucze do mieszkanie. Zazwyczaj to trwa od 4 do 8 tygodni. Wsumie warto zapytac sprzedajacych jak bedziesz mieszkanie ogladal w jakim czasie moga sie wyprowadzic po sprzedaniu mieszkania. A nawet po licytacji masz prawo jeszcze raz obejzec mieszkanie, jezeli zlozysz oferte i ja wygrasz to mozesz sie wycofac, nawet jak zamieszkasz w danum domie i okaze sie to nie to to mozesz sie wycofac z kupna, daja ci na to chyba 2 tygodnie od otrzymania kluczu. Warto zwrocici uwage na dokumenty jakie dostaniesz do pospisania, jakie warunki umowy sa. Jezeli sie na cos nie zgadzasz to powiedz a twoj prawnik musi zrobic tak zeby ci to pasowalo. No i przedewszystkim trzeba miec duzo nerwow jak trafisz na zlego prawnika lub sprzedajacy bedzie cos odwlekac. Trzeba byc cierpliwym i pochlonie ciebie duzo czasu spedzonego na telefonie.pozdrawiam i powodzenia
fixed rate - nie oznacza, że spłacasz same odsetki.faktem jest ,ze przez piersze lata suma odsetek jest większą częścią spłacanej kwoty.jesli dodatkowo prowizja za fixed rate bedzie znacząca i powrzucasz koszty np. wyceny, prawnika w kredyt to rzeczywiście może minąć sporo miesięcy do momentu kiedy pozostała kwota twojego kredytu zacznie się faktycznie zmniejszać, czyli bedzie kwotą mniejszą od kwoty kredytu którą zaciągnąłeś na dom.jesli nic nie wrzucisz w kredyt, nawet prowizji za fixed rate to spłacasz od pierwszej raty. część spłaty idzie w spłatę kapitału. na poczatku malutka część z czasem coraz większa,
u Bank of Scotland spracam hipoteke i wzielam metode splaty fixed rate, co miesiac taka sama kwota przez 2 lata, i mi powiedziano ze z tego mala sumka bedzie na hipoteke a reszta to splata oprocentowania jaki bank zarobi na tobie przez ten okres. I po tym czasie mam prawo do sprzedania domu lub go wynajecia nie pomoszac zadnych dodatkowych kosztow. Moze w innych bankach jest inna zasada ja napisalam jak to u mnie wyglada. lub zmieniam metode splacania hipoteki na inna.
zoska82 - fixed-rate to nie jest metoda splaty. metody splaty sa w praktyce dwie, capital+interest gdzie czesc miesiecznej raty idziena odsetki a czesc na splate mieszkania i po splaceniu kredytu nie ma juz nic wiecej i jestesmy wlascicielami - lub interest only gdzie calosc raty idzie tylko na splacenie odsetek, wtedy na koncu kredytu splacilismy tylko odsetki i zeby stac sie wlascicielem posesji trzeba uiscic oplate za caly kapital (wartosc meiszkania w momecie kupna) z gory gotowka.fixed-rate - to rodzaj promocyjnego okresu gdzie twoje odsetkiu sa zamrozone na stalym poziomie. Kredyty mieszkaniowe naleza do tzw. variable rate credits - i sa uzaleznione od koniunktory na rynku jak i od Ban of England interest rates. Wiec przez caly okres trwania mortgagu odsetki beda sie zmieniac w zaleznosci od sytuacji na rynku. fixed-rate zamraza je na okres promocji - 2 do 5 lat - ale po tym okresie twoj kredyt automatycznie pzrechodzi spowrorem w variable-rate i moze pojsc w gore (lub w dol) - niestety w dniu dzisiejszym wszystkie ida ostro w gore.
poli wprowadzasz w blad ludzi:\"capital+interest gdzie czesc miesiecznej raty idziena odsetki a czescna splate mieszkania i po splaceniu kredytu nie ma juz nic wiecej ijestesmy wlascicielami - lub interest only gdzie calosc raty idzietylko na splacenie odsetek, wtedy na koncu kredytu splacilismy tylkoodsetki i zeby stac sie wlascicielem posesji trzeba uiscic oplate zacaly kapital (wartosc meiszkania w momecie kupna) z gory gotowka.\"wlascicielem stajesz sie w momencie kupna,nie dopier wowczas,gdy zwrocisz kredytodawcy ostatniego pensa.masz prawo wynajmowac,sprzedac lokal-takie prawo maja wlasciciele.\"fixed-rate zamraza je na okres promocji - 2 do 5 lat - ale po tymokresie twoj kredyt automatycznie pzrechodzi spowrorem w variable-ratei moze pojsc w gore (lub w dol) - niestety w dniu dzisiejszym wszystkieida ostro w gore.\"od sierpnia 2007 roku stopy procentowe spadly o 0,75% (z 5,75 na 5,00%)odstetki tym samym rowniez...(przy 0,25% obnizce BOE rata kredytu na 100tys funtow,spada o okolo 16 funtow)zaciagnales kredyt,czy tylko \"slyszales\"?ja zaciagalam remortage w marcu...i 100%kredyt byl praktycznie niedostepny,chyba ,ze przy oprocentowaniu 7,23...np...czyli praktycznie na rynku 100% kredytow brak.0\"
To o \'wlasnosci\' bylo w cudzyslowie - oczywiscie ze jestes wlascicielem - chciaz tak naprawde dokladniej technicznie zrecz biorac to wspolwlascicielem hipotecznym nawzajem z bankiem - ie. bank ma prawo przejecia nieruchomosci w razie nieplacenia, lub tez ma prawo sprzeciwic sie spzredazy w wyjatkowych okolicznosciach. Wylaczna pelna wlasnosc otrzymujesz dopiero po splaceniu kredytu.Sa kredyty 100% i to z dobrymi odsetkami - ale musisz miec odpowiedio dobra historie kredytowa i czesto byc klientem banku przez conajmniej kilka lat.Co do wyzszych odsetek - kredyty na 100% zawsze maja i mialy wyzsze odsetki niz te z depozytem, teraz maja i 5 lat temu tez mialy.Co do stop - ostagnie 6 miesiecy faktyczniue spadly - ale 3 lata temu byly na 4.25. Do tego momo iz teraz spadly kredytodawcy wcale nieobnizyi odsetek na produkty hipoteczne - te ciagle sa w okolicach 6-7%. Wczesniej zwykle byly najwyzej 0.5% do 0.75% poand BoE rates.
\"lub tez ma prawo sprzeciwic sie spzredazy w wyjatkowychokolicznosciach. Wylaczna pelna wlasnosc otrzymujesz dopiero posplaceniu kredytu\"no to juz jest...fantazja.poli nie wypowiadaj sie w kwestii kredytow.nie masz takowego.nie znasz przepisow.nie jestes doradca finansowym.robisz bledy.\"Wczesniej zwykle byly najwyzej 0.5% do 0.75% poand BoE rates.\"-teraz tez mozna taki otrzymac-nie odrobiles lekcji.
Rozumiem co Poli ma na mysli - chodzi mu o fakt wpisu hipoteki w LR, i w razie niewywiazywania sie ze splaty kredytu mozliwosci reposession...Poli ty kurna nie rob z UK Argentyny. Jezeli tu mialaby sie pojawic xx inflacja to Twoje kilka kola papieru nie bedzie pewne ani w skarpecie, ani na koncie w UK, ani nigdzie indziej na swiecie. A ci co maja kredyty o stalym % splacili by je w ciagu najwyzej paru lat. Mozemy sobie gdybac Poli...
Iglooo najlepiej usiąść z mortgage advisor-em i porozmawiać. jakia opcja jest najlepsza dla ciebie,on ci rozpisze czarno na białym.to nic nie kosztuje pierwsza rozmowa i wizyta z takim przedstawicielem,myśmy zanim zdecydowali się na kupno domu przebyliśmy takie rozmowy z 3 osobami,następnie w domu na spokojnie z tym przespaliśmy.nic nas to nie kosztowało, dopiero płaciliśmy przed samym odebraniem kluczy.
chcialabym poznac wszystkie dodatkowe koszta zwiazane z kupnem mieszkania na kredyt np.solicitor,1%dla krolowej itd.