ja pierwszy raz tez dostalam pismo odmowne w sprawie mojego owczarka niemieckiego, ale jak w kazdym panstwie w Szkocji przysluguje Ci prawo do odwolania od decyzji. tak tez zrobilam, odwolalam sie od decyzji w housingu. pojechalam do trust dog tam dostalam formularz w ktorym opisalam moje warunki mieszkalne i przyznano mi 98% punktow - czyli w tej liczbie procentowej kwalifikowalam sie do adopcji psa bezdomnego. dostalam ladne pisemko do housingu z prosba o pozwolenie, dolaczylam to wszysto do mojego odwolania i po trzech dniach dostalam zmiane decyzji. wprawdzie nie wzielam psa ze schroniska tylko wplacilam skladke pomocowa w kwocie £20 i oni mi pomogli w zalatwieniu formalnosci dotyczacych mojego psa w moim housingu..srobuj ta droga..pozdrawiam
Hejka, ja tyż mam taki sam problem! Od dwóch lat staram się o pozwolenie na czymanie psa w mieszkaniu kansilowskim i zawsze dostaję od nich odpowiedź pszeczoncom! Najpierw miałem mastiffa - nie zgodzili się, teraz mam owczarka podhalańskiego - prezent od śwagra - tyż krzywo patrzom! Sam już nie wiem, cholerka, jak to ugryść... a nazywam sie Baskerville.
Własnie dostałam pisemko z counsilu ze nie mogę miec psa, załamka totalna szczegolnie że mój budynek spełnia warunki żeby ta zgoda była. Na 6 mieszkan w 3 maja psy, mamy duży wybiek, dwa osobne wyjscia, więc czemu do jasnej cholery my nie mozemy???? Niech mi to wyjaśnią!!! Nawet jeśli reszta ma na dziko to co pozabieraja wszystkim psy? Co radzicie w tej sytuacji, jest szansa że swoje wywalcze w counsilu? Prosze o rady bo naprawde nie jest mi do smiechu szczególnie że pies czeka...