#9
Po pierwsze - nie wiem, po co zabierasz głos, skoro nie masz nic konkretnego do zaoferowania w związku z treścią posta, po drugie - to nie akademik, tylko mieszkanie zajmowane przez pracujących ludzi, chcących przespać te parę godzin przed kolejnym dniem roboczym. Ani jedni nie są u siebie, ani drudzy - więc trzeba się do pewnych ogólnie przyjętych zasad stosować, takich jak choćby cisza nocna od 22 do 6 rano. A to, że ktoś jest w szponach używek i nie może wytrzymać bez flachy czy papierocha, to jego prywatny problem, z którym reszta mieszkańców nie musi się mierzyć. Podobnie jak z kwestią zasobności portfela. I sorry, nie nazywaj obcych własnym gronem...U znajomych już kilkakrotnie była policja, mają tego po prostu dosyć.
Nie każdy śpi od 22-6rano, tak samo jak kwestia weekendu też pozostaje tutaj pod znakiem zapytania, a jak płacę to jestem u siebie chociażby w swoim pokoju.
A niektórzy to sami się w bagna pakują, ja jak podnajmowałem pokoje to od razu informowałem: tu się pali, tu się pije, tu się cały czas imprezuje. I co....? po kilku nocach narzekania, że imprezy, że chałasy, pokój opłacili za miesiąc a po dwóch tygodniach wyprowadzili się po cichu i jeszcze czelność mieli prosić o zwrot depozytu bo to nie z ich winy.
Głos po to zabieram bo mam coś do powiedzenia, a jakby Ciebie nie zainteresowało to byś się nie odzywała. I po co się złościsz....? ja sobie zażartowałem a ty spinka od razu (idzie to wyczuć :-) ).
To moi przyjaciele, więc zamierzam stać w ich obronie, co wcale nie oznacza, że się złoszczę. Bynajmniej :) Paula z chłopakiem jako pierwsi wprowadzili się do tego mieszkania i ustalili warunki, ale nowi współlokatorzy po prostu to olali, a w dodatku jest ich trójka, więc czują się na tyle mocni żeby sobie na takie zachowania pozwalać. A policję wzywali sąsiedzi Szkoci, więc myślę, że imprezki przeszkadzają znacznie większej liczbie osób. Nie widzę tu innego rozwiązania niż zmiana lokalu. Chamstwa nie wytępisz.
No, zależy od typu ogrzewania. Teraz np. mają prąd na kluczyk. No i ten komfort, że płacą tygodniowo. Internet to chyba w tym wszystkim najmniejszy koszt; pozostaje kwestia, czy będzie ich stać by wyłożyć naraz na miesięczny czynsz plus depozyt plus rachunki.. Kurczę, no tyle czasu tu mieszkam i jakoś sama jeszcze nie trafiłam na takie towarzystwo, więc może i im się uda..
Zamieszczam na prośbę znajomych, którym współlokatorzy dali popalić.. Ktokolwiek może pomóc im w znalezieniu nowego lokum, lub sam takowe posiada, proszony jest o kontakt z PAULĄ na podany u dołu numer. Dzięki.
PILNIE poszukiwany pokój dla PARY, zlokalizowanego w SPOKOJNEJ dzielnicy i w możliwie korzystnej lokalizacji względem centrum. NIE PIJEMY, NIE PALIMY, NIE IMPREZUJEMY W MIESZKANIU i czekamy na odzew WYŁĄCZNIE tych osób, które wyznają podobne zasady.
KONTAKT: 078 57 07 4700