Musisz miec tez staly adres, zeby wyrobic National Insurance. Bez tego nic nie zalatwisz. Zalatwialem koledze z dawnych czasow spotkanie i wymagali ode mnie, w sumie od niego potwierdzenie adresu zamieszkania. Rachunek telefoniczny, wyciag z banku, rachunek za gaz. Obojetnie co z twoim imieniem i adresem. Musisz miec kogos na miejscu, zeby tobie z tym pomogl.
Jest dobra wiesc.
Mozliwe, ze uda ci sie zalatwic konto w banku, jezeli masz w polsce konto i przywieziesz wyciagi na udowodnienie przychodow. Konto zaloza tobie w dwa dni, po prostu transferujesz do nich swoj rachunek. Przesla tobie papiery z banku i to wystarczy, zeby uzyskac National Insurance. Poczatek bedzie trudny, ale uwierz mi, ci z nas, co przyjechali tutaj 10 i wiecej lat temu mielismy z tym o wiele gorzej. Jezeli jedziesz na zalatwiona juz prace, to twoj pracodawca na papierze firmowym z ich logo bedzie mogl wystawic tobie list dla banku i o National Insurance bez potwierdzenia stalego adresu.
Sorry, ze sie rozpisuje, ale lepiej wiedziec jakie masz opcje.
Powodzenia.
Miejmy nadzieje, ze tobie to wystarczy. Mi powiedzieli w banku (Lloyd's, ktory swego czasu byl najprzyjazniejszym dla nowoprzyjezdnych), ze obojetnie jakie polskie konto bankowe wystarczy, zeby przeniesc rachunek. Chodzi mi o PKO, BGZ - tego typu konta. Bylo to trzy miesiace temu. Poszukaj moze na portalu kogos, kto pracuje w banku w glasgow, zeby pomogli tobie z tlumaczeniem. Zawsze mozesz tez konto zalozyc w innym miescie, tak dlugo jak bedzie tam ktos, kto pomoze ci sie dogadac. Swego czasu banki zatrudnialy polki jako kasjerki, tylko po to, zeby pomagaly im w otwieraniu kont dla polakow. Jak masz kogos w szkocji, to popros ich, zeby zaszli do banku i sie spytali. Uwierz mi, jak bedziesz mial konto w banku, to bedzie ci latwiej, wiec od tego zacznij. Na spotkanie o Insurance Number czeka sie 2 tygodnie, wiec do tego czasu zdazysz otrzymac potwierdzenie stalego adresu jakim bedzie list z banku, albo wyciag, ktory wydrukujesz ze strony internetowej.
Nie, nie rayto
Nie spotykaja mnie same najgorsze rzeczy. Ogolnie dobrze mi sie zyje, ale ja nie boje sie opisywac tego, co mi sie przydaza. Patrzec w druga strone tez nie lubie, jak ktos sobie ze mnie cisnie.
Jak ty masz na tyle szczescia, ze nic ci sie nigdy nie przydaza, nawet na ciebie deszcz nie pada, to tylko pozazdroscic.
W moim zyciu poznaje codziennie nowych ludzi, jestem co chwile w nowym miejscu, duzo podrozuje po wyspach zarobkowo, wiec moja perspektywa jest troche inna. Sa osoby, ktore mieszkaja w tym samym miejscu od wielu, wielu lat, maja ta sama prace od dekady i obracaja sie w tym samym srodowisku ludzi, wiec sa do siebie nawzajem przyzwyczajeni i im takie cos nie grozi. Ja musze praktycznie codzien ludziom udowadniac, ze nie jestem kolejny "Polish Vermin", ktory przyjechal tutaj gwalcic, krasc i zabijac, bo tak nas opisywaly media i politycy od czasow recesji.
P.S.
Nie szukaj zaczepki BRO!!!
JAKIE DOKUMENTY SĄ POTRZEBNE ABY ZACZĄĆ PRACĘ W SZKOCJI ?