jeśli landlord bez szemrania dwa razy już tego grzyba usuwał, to raczej na pewno sciema...w jednej z poprzednich umów miałam napisane, zeby regularnie wietrzyc i nie suszyc rzeczy na kaloryferach, a tez byl tam problem z wilgocią, pomimo tego, ze sie stosowałam do zaleceń, ale - jak pisze Konrad - ciężko bedzie Wam udowodnic że to nie Wasza wina
Dlatego właśnie nie zamierzamy się z nimi kłócić o tego grzyba...i tak tracą 2 miesiące, za jeden mają depozyt a za drugi nic :) kijevna myśmy w umowie mieli żeby regularnie wietrzyć i ogrzewać mieszkanie - stosowaliśmy się do tego - oczywiście w granicach rozsądku, bo nie będę okien otwierał jak strasznie zimno jest a po drugie te okna są do dupy bo nie otwierają się całkiem tylko uchyłowo...to wietrzenie trwa wieczność.
Konrad.W napewno zadzwonimy wszędzie żeby zamknąć konta - dzięki :)
Za nic innego nie mogą nas ścigać??
Umowa "oficjalna" skończyła się 20 maja, później przedłuża się automatycznie chyba, że któraś ze stron da 2-miesięczne wypowiedzenie - tak jest w umowie.
Landlord "naprawiał" grzyba 2 razy, za pierwszym razem zdarł tylko tapetę i pomalował środkiem grzybobójczym, później podczas naszych wakacji miał zrobić remont i na dobre wyeliminować grzyba- po powrocie był widoczny remont, odświeżone mieszkanie, ale po krótkim czasie znów zaczął grzyb wychodzić i co się okazało, że ten "remont" był tylko powierzchowny, robiliśmy gruntowne porządki po powrocie z wakacji i podczas przesuwania mebli okazało się że we wszystkich meblach z tyłu jest zielona narośl oraz na ciuchach w szafach....zrobiliśmy zdjęcia i wyrzucilismy "zakażone" elementy, zgłosiliśmy landlordowi i on stwierdził, że to kurz i zaczął fotografować inne miejsca i meble na których była prawdziwy kurz....nie wiem do czego to mu było. Teraz ma przyjść jakiś specjalista Damp specjalist czy jakoś tak i ma stwierdzić obecność pleśni lub jej brak...tylko,że jeżeli oni mu zapłacą to dostaną taki raport jaki chcą. My chcemy się wyprowadzić jak najszybciej - czy jest na to jakiś sposób, doradźcie....tym razem chyba jasno sytuacje opisałem. Mieszkanie jest regularnie wietrzone i grzane, śmieci regularnie wyrzucane i nigdzie nie zalega stare jedzenie ani pieluchy (używamy pampersów).
Proszę o radę....