Dodam, ze w normalnych czasach, pelna rata splaty kredytu, czyli kapital+interest jest od 50% do 150% wieksza niz miesieczny czynsz przy wynajmnie takiej samej nieruchomosci. Z tad, jesli ktos woli mieszkac lepiej, lub miec wiecej pieneidzy w kieszeni co miesiac - to wynajem jest opcja lepsza.
Nie, tak wcale nie jest. Ja wynajmowalam do tej pory 2 sypialnie w Rutherglen za £550 mieisecznie. Obecnie kupuje mieszkanie w developmencie obok mojej obecnej nieruchomosci. Kredyt repayment:kapital plus odsetki i placila bede dokladnie £457 miesiecznie.
Pytanie wynajem czy kupno - to kwestia planow na przyszlosc. Jesli ktos chce tu zostac to lepiej miec swoje M. Tu chyba sie zgadzacie ze mna.
Serdecznie pzdr.
Erg - Majka ma racje, jesli ktos wzial kredyt w ciagu ostatnich 2 lat, to jest bardzo duza szansa na to, ze rata jego kredytu bedzie mniejsza od czynszu (landlord wzial prawdopodobnie kredyt, kiedy oprocentowanie bylo duzo wyzsze niz ostatnimi czasy). Dla przykladu - mieszkanie, ktore kupilem, wczesniej wynajmowalem za 400F miesiecznie - moja rata kredytu wynosi teraz 320F/mies.
@m4rk78, nie zapominaj ze rata kredytu nie jest jednorazowo ustalona przy kupnie, a zniemia sie wraz ze zmianami stopy BoE. Ta jest teraz na najnizszym poziomie w historii, ale taka sytuacja nie ebdzie trwala wiecej niz moze jeszcze max 12 miesiecy. Za dwa lata stopa bedzie spowrotem na poziomie ok 5% i w raz z nia pojda w gore i raty kazdego kredytu hipotecznego.
"Ja mysle,ze problem Zeglarza, Busa i Porucznika tkwi w gdzies w ich nieudanych zyciorysach. Cos chyba w zyciu nie poszlo,ze innym sie wyklady prawi."
Nie wiem jak reszta, ale jesli o mnie chodzi to nieudana psychoanaliza, mozesz probowac dalej :)
Ja tylko chcialem przestrzec przed tzw. "inwestycja zycia" w momencie kiedy stoimy nad przepascia. Ostatnie kilkanascie lat to pompowanie cen nieruchomosci, naprawde podziwiam odwage kupujacych dzisiaj - ceny zaczely spadac bo doszly do granicy wyplacalnosci ludzi, a nie bo sie troche pogorszyla koniunktura. Porownujac z kredytami 125%, dzisiaj nie ma co podbic cen wyzej. Bezrobocie rosnie, zadluzenie panstwa takze... Trzeba bedzie podniesc podatki, zwolnic sluzby publiczne = dalsze odessanie kasy z rynku.
Kto chce niech zapozna sie z tym linkiem:
http://seekingalpha.com/article/113...
Owszem, mozna wygrzebac jakies analizy ktore mowia ze ceny wzrosna... no ale trend na nieruchomosciach raczej nie zmienia sie za czesto.
Takze powodzenia w splacaniu. Ja sam moge wziac kredyt na 225k tylko po co? Jesli mialbym splacac 25 lat, wole nawet 5 poczekac na dolek i wtedy kupic. I na serio zycze wszystkim dobrze :) i niech kazdy podejmuje decyzje za siebie.
Snow Crash: normalne oprocentowanie wahalo sie w ostatniej dekadzie pomiedzy 4.25%, a 5.75%. Nie bylo tam mowy o 7%. Ja mam obecnie oprocentowanie 4.87%. Mialam tez 25% swojego wkladu wlasnego. Jesli stopa procentowa po 2 latach podniesie sie o 1% (po przejeciu na zmienne) bede placila o £47 wiecej czyli £504. Ja osobiscie bede caly czas happy.
Koncze, bo musze zarabiac na te moje odstraszajace raty. Pozdrawiam,
Majka
@majka, dla zobrazowania - srednia stopa % na kredyty mieszkaniowe miedzy 200 a 2007 to 6,5%. Zakladajac ze twoj kredyt ejst na poziomie srednim na dzien dzisiejszy mozesz sie spodziewac conajmniej 2% wzrostu, przy tym trzeba pamietac ze banki jeszcze dlugo beda sie wygrzebywac z obecnego kryzysu, wiec mozna wietszyc 3% a moze nawet 4% wzrost po podniesieniu stop BoE
btw - skad ta 300F roznica wynika ? zakladasz, ze jakikolwiek czynsz bedzie o tyle nizszy od raty kredytu, ktora musialbys placic ? a landlord ? myslisz, ze bedzie cie sponsorowal dokladajac te 300f z wlasnej kieszeni?:)
Poza tym... gratuluje samozaparcia w oszczedzaniu 300f/miesiecznie przez kilka lat :)
Nieruchomosc to inwestycja jak wszystko inne. wziol bys kredyt na 100k zeby inwestowac na gieldzie? glupota, parwda? kupienie mieszkania na kredyt to to samo. pozyczasz olbrzymia sume pieneidzy na 30 lat nie majac polecia co bedzie za 2-3 lata.
moj sposob jest przynajmniej konsekwentny i nie wymaga ryzykowania w formie zaciagania pozyczek ;]
W październiku kończy mi się mortgage, który mam w Abbey i po tym terminie muszę go przedłużyć . Zwracam się z prośbą do osób, które mają doświadczenie w tym temacie. W jakim banku najlepiej, jaka opcja itp. ?