ja miałam podobną sytuację w mieszkaniu mogły mieszkać tylko 3 osoby a mieszkało 6, agencja coś tam wspominała o inspekcji ale ani razu nie przyszła, podejrzewam że wiedzieli że w mieszkaniu mieszka więcej osób gdyż uprzedzono nas żebyśmy byli ostrożni i nie rzucali się w oczy gdyż ktoś z sąsaidów (w przypadku gdyby było głośno lub coś w tym rodzaju) może na nas nasłać council, albo właśnie agencję, dodam że mieszkaliśmy tak prawie dwa lata :)
Jesli chca Cie sprawdzic, to musza Cie o tym powiadomic, a wiec jesli Cie powiadomia to juz bedziesz wiedzial wiec jaki problem pozbyc sie rzeczy lokatorow ;) U mnie raz byli, pod pretekstem ze sprwdzaja stan mieszkania, czy nie ulega dewastacji, tyle ze nie mieszkalo wiecej osob niz bylo mowione. Wydaje mi sie ze spokojnie mozesz sobie wziac kogos na chate....
A może by tak po prostu powiedzieć, że chce się wynając mieszkanie z dwiema podwójnymi sypialniami na spółkę z drugą parą?...Od lutego będziemy wynajmować duże mieszkanie z dwiema sypialniami, 2 łazienkami, salonem i całą resztą nie tylko z drugą parą, ale i z naszym kotem ;) Kiedy szuakliśmy mieszkania i rozmawialiśmy z ludźmi na ten temat, słyszeliśmy, że na dwie pary w jednym to się nie da, nie ma takiej możliwości, nie zgadzają się, sprawdzają, a z kotem to już w ogóle możemy zostać w dotychczas wynajmowanym pokoju...Znaleźliśmy mieszkanie na internecie, poszliśmy je obejrzeć, powiedzieliśmy w ile osón chcemy je wynająć i tyle...Rozumiem, że z pewnością nie wszystkie agencje przystają na to...Ja akurat zaufałam tej agencji, bo moja dobra znajoma wynajmuje już drugie mieszkanie z tej właśnie agencji wraz ze swoim chłopakiem oraz siostrą i jej mężem. A agencja to easy let. Może warto spróbować? Pozdrawiam :)
Warto, ale tylko kiedy dane mieszkanko ma HMO. Chyba, ze pary sa jakos z soba polaczonne wiezami rodzinnymi (jakos wyraz 'spowinowacone nie chcial mi sie napisac :-)). Jesli mieszkanie nie ma HMO licence to chocby mialo 12 pokoi wiecej niz 2 niespokrewnione osoby nie moga w nim zamieszkac. Cala sprawa nie zalezy od 'widzimisie' agencji ale od szkockiego prawa mieszkaniowego.
moja agencja przyslala mi list w listopadzie , ze ktos sie umowi z nami na inspekcje i nikt sie do tej pory nie zjawil. a tak wogole to nie robia chyba 'nalotow' tylko sie grzecznie umawiaja na dzien i godzine i pytaja sie czy moga przyjsc pod nieobecnosc czy wole byc w mieszkaniu nawet jak chca przyslac kogos do naprawy lampy (moja agencja tak w kazdym razie robi) !!! wiec extra parka moze pojsc do centrum handlowego na czas wizyty osoby z agencji...ale po co to robicie? nie mozna ich legalnie umiescic w mieszkanku? gdzie lezy problem?
Mamy...poniekąd :) wspólnymi siłami szukamy kogoś na ich miejsce w ich starym mieszkaniu, dlatego, że jeszcze przez dwa miesiące wiąże ich umowa z agencją tam, gdzie teraz mieszkają...mam nadzieję, że kogoś wkrótce znajdziemy, bo już nam smutno i samotnie bardzo samym w dużym mieszkaniu być ;) i kotu też brakuje ludzi ;p a com??
Greg3053, ja wynajmuje domek z mysla o podnajmowaniu pokoi. Przez 18 miesięcy tylko raz byla agencja ( drogiego dnia po wprowadzeniu się) i tylko raz byl wlasciciel domu ( w ten sam dzień co agencja). Na czas mamy zapłacone wynajęcie, council i rachunki, wiec nie ma do czego się przyczepić. Chociaż przez ten czas przewinęło się parę osób nie bylo nigdy problemu z np. z sąsiadami. Mili starsi ludzie, zawsze usmiechnieci i życzliwi. Fakt ze mialem szczescie do lokatorów, tzn. nie za głośna muzyka, ani libacje co sobota. Grill, piwko w ogródku, fajne rozmowy, siusiu paciorek i spać. I jest ok.
Witam! Wlasnie jestem w takiej sytuacji, wynajmuje juz 2 rok mieszkanie i dostalam list z wypowiedzeniem (mam 28 dni na wyprowadzke). Powodem jest to , ze zlamalismy prawo bo w mieszaniu z jedna sypialania mieszkaja 3 osoby. Pani z agencji wiedziala dokladnie kto w ktorym pokoju mieszka. Ktos musial nas sypnac, wydaje mi sie, ze to sasiadka.Poza tym pani w agencji byla bardzo nie mila, potraktowala nas jak "smieci". Jak kolega chcial cos powiedziec to ona w ogole go nie sluchala. Jak zapytal sie czy moze skonczyc swoja wypowiedz ona powiedziala, ze nie i przekrecala oczami. Jestem rozczarowana. Co najciekawsze ostatnio zgadalam sie ze znajomymi i okazalo sie, ze oni tez wynajmowali przez ta agencje mieszkanie i mieli taka sama sytuacje. Dla zainteresowanych, agencja przez ktora zostalam tak potraktowana to Access Properties na duke street. Nie polecam.
DO ORYS ja nie chcialam sie klocic, tylko wyjasnic ta sytuacje. Prawda jest taka , ze ta 3 osoba mieszkala u nas od miesiaca. Poza tym bylam w agencji i zapytalam sie pani czy moze tak byc, a ona powiedziala, ze moze a za miesiac zmienila zdanie. Wiec zostalam wprowadzona w blad. Ale jak to juz bywa na naszej kochanej szkocja.net co by nie napisac to zawsze zle, zawsze trzeba zjebac. Ciekawa jjestem czy ty jestes takim uczciwym do bolu czlowiekiem.
kasiasta: czekaj, czekaj, placzesz sie w zeznaniach. Najpierw mowisz, ze ktos was sypnal, a potem, ze sama bylas w agencji pytac, czy tak jest OK... :-)Co do drugiej czesci - jakos poza hahahehe ktory ma takie hobby zeby sie do mnie przypierdalac, od kiedy napisalem, ze jezdzenie tirem z naczepa w te i we wte po autostradzie to nie jest wielka filozofia i zburzylem w ten sposob jego poczucie wartosci wlasnej, mi nikt nic takiego nie pisze. Moze dlatego, ze faktycznie jestem uczciwy? A moze ze jak nawet cos zbroje, to sie tym glupio nie chwale na forum?
Do Orys tak naprawde to nie rozumiem chlopie o co ci chodzi. Czy to, ze napisalam na forum jaki mam problem to oznacza ze sie chwale. Nie! Ja tylko udzielilam odpowedzi na zadane przez Grega3035 pytanie.Moze to ciebie zdziwi ale tez jestem uczciwa osoba. Nigdy nie mialam problemow z prawem. Jesli chodzi o mieszkanie to wszystkie rachunki zawsze byly placone na czas. Jesli chodzi o zaistaniala sytuacje to poprostu zostalam wprowadzona w blad, bo ja chciam byc ok i poszlam sie zapytalam (dla twojej informacji nie powiedzialam jej kto w ktorym pokoju bedzie mieszkal). To ze pani po miesiacu sie odmienilo to nie moja wina. Poza tym domyslam sie, ze poprostu agencja zrobila nam nalaot na chate jak nikogo nie bylo i stad sie dowiedzieli. Co jest jak sie okazuje nie legalne, bo agencja nie ma do tego prawa. Nie bede sie wiecej tlumaczyla bo uwazam ze nie ma sensu. I prosze cie nie oceniaj ludzi jesli ich nie znasz. Pozd.
Witam Wszystkich. Prosze o pomoc, mam bardzo nietypowa sytuacje. Mieszkam we flacie/mieszkaniu w malzenstwem, oni placa za swoj pokoj ja za swoj. Wszystkie renty trafiaja do naszego pracodawcy. Ale dodatkowo oni placa TAX. Pytanie jest czy tak jest dobrze ?? Moim zdaniem my wynajmujemy od pracodawcy to mieszkanie i on powinien placic TAX a nie my. To dziwne bo nie wspomniano mi nic o tym przed przyjazdem tutaj.... Czy ktos zna sytuacje prawna ? Wspomne tylko, ze pracodawca nie wreczyl mi zadnej umowy na wynajem mieszkania. Nie mam zatem zadnych warunkow korzystania z niego, jednak pobral odemnie depozyt zwrotny. Co ja mam robic. Niepokoi mnie ta cala niejasna sytuacja.
kasiasta4: Ok, ale Twoja pani to sobie może mowić co chce. Ale prawa dla Ciebie nie zmieni. Twoja wina (czy tam Twój pech jak wolisz) polega na tym, że nie znasz prawa. A nieznajomośc prawa szkodzi. Pani widać też nie znała prawa. Ale jej nieznajomość prawa zaszkodziła Tobie. I tyle w temacie.
Cze mam pytanie czy jak mam zamiar wynajac mieszkanie przez agencje i chcialbym odstapic jeden z pokoi w tym mieszkaniu parce a w drugim mieszkac z zona i
agencje pytaja ile osob bedzie mieszkalo ja odpowiem 2(bedzie4)
i teraz czy ktos z was mial taka sytuacje ze agencja zrobila nalot na dom i zobaczyla ze mieszkaja dwie osoby za duzo?
Czy wyzucila, oddala kaucje i wogole co mi moze grozic.