sanfran, automaty sa w autach amerykanskich standardem z tego prostego powodu, ze amerykanie nie potrafia jezdzic \"stick\'iem\". klime wymusza klimat w wiekszosci stanow ;)bardzo zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze: \"A co do motoryzacji amerykanskiej. Rozwoj jej poszedl nieco inna droga niz europejskiej.\" - dokladnie tak. bezposrednie porownywanie aut europejskich z amerykanskimi nie ma specjalnie sensu.obiektywnym faktem jest jednak archaiczna technologia dotyczaca zawieszenia i bardzo czesto silnikow, duzo nizsza jakosc wykonania (szczegolnie bolesne sa ultra plastikowe wnetrza; miska mojego psa 10 lat temu byla z lepszej jakosci plastiku niz wnetrze niejedego cadillaca); prymitywne 4-ro biegowe skrzynie automatyczne. to sie nawet przeklada na motor-sport: amerykanie maja swoje wyscigi nascar gdzie jezdza po owalu (drac sie pewnie >power!!!< pod nosem), niezbyt to technologicznie zaawansowane czy wysublimowane ;)podobnie jak klient w krawacie jest mniej awanturujacy sie, tak amerykanski klient jest zdecydowanie mniej wymagajacy. ot i wszystko.
i bus37 - gawedziarz zapatrzony w figurke z filmu dla nastolatkow i argumentujacy swoje stanowisko opisami zjazdow z autostrady. :-)bus37 - znow z braku argumentow wdajesz sie w jakies osobiste docinki, podczas gdy fakty sa raczej oczywiste:- mala wydajnosc silnikow z litra- przestarzale zawieszenie (w wiekszosci amerykanskich samochodow)- niezbyt nowoczesne skrzynie automatyczne- kiepskie wykonczenie, tanie materialy i niska trwalosc- popyt na nie gdziekolwiek poza rynkiem amerykanskim praktycznie nie istniejeale nic to, wazne ze maja fajne zjazdy z autostrad i figurki do filmow dodaja. ;)
co ciekawe, chociaz automat ma w stanach wiekszosc samochodow, to nadal wszystkie nowoczesne technologie pochodza wlasnie z europy (skrzynie dsg, daleko nie szukajac).przepis na amerykanski samochod:- krowiasty silnik (zeby nie przemeczac sie przy projektowaniu i nie martwic o nalezyta trwalosc materialow)- zawieszenie z poprzedniego modelu, ktore bylo wziete z jego poprzednika i z poprzednika jego poprzednika - znow nie trzeba sie napocic, a i czesci od razu pelno lezy- poutykac plastikow, ktore zostaly z nadprodukcji poprzednikavoila!
napewno trzeba miec nadmiar testosteronu i bycze (doslownie) jaja zeby zapierdzielac z duza predkoscia po owalu z takimi potworami pod maska - ja tego nie neguje ;)puchar kia w modlinie: technicznie (technika jazdy) napewno bardziej zaawansowany od krecenia sie po jaju. ale sa tez zwolennicy wrestlingu, dla kazdego cos milego ;)btw. w ktoryms z 5th gearow, needel przejechal sie po raz pierwszy w zyciu nascarowym furakiem po ich torze radzac sobie znakomicie; czyli jak \"emeryt\" dal rade, to chyba nie jest to takie trudne ;)
Uwaga co do zaawansowania technologicznego amerykanskich silnikow.Mam kumpla amerykanca. Jak przyjechal do UK (lipiec 05) to szukal auta (w komisie) z automatem. Kupil focusa 1.6 (02reg). Sporo przeplacil. Ale nie o tym. Za tych czasow pracowalem jeszcze w warsztacie wiec w jego oczach uchodzilem za speca od tych rzeczy. No i przychodzi do mnie i sie pyta: Gdzie moge tu sobie olej zmienic?Tam gdzie kupiles, ale co sie stalo - sie pytam - bo go kupiles ze 3 miesiace temu - przeciez mu w komisie przeglad zrobili. No tak, ale ja zrobilem juz 3 tys mil!No i? - nie lapie wypowiedziNic, musze wymienic. No tak, ale olej sie wymienia co 10.000 mil, jak nie lepiej![Opad japy]Facet mi nie uwierzy i poszedl z siebie zrobic glupka w Arnold Clarku. Byl bardzo zaskoczony miedzyserwisowym przebiegiem europejskich samochodow.
Jeszcze jedna ciekawostka dotyczaca roznic pomiedzy europa a USA.
Pytanie: Co jest takiego ciekawego w tym amerykanskim samochodzie z lat 30?Zobacz tutaj.
radnor, jak zapewne wiesz nie ma dobrze dla wszystkich :-) Jak jest dobrze dla klienta i srodowiska to niedobrze jest dla mechanikow i firm petrochemicznych. A teraz nastepna zagadka. Ropa kosztuje ponad $100 za barylke. Barylka to 159 litrow = 42 galony amerykanskie. Paliwo na stacji kosztuje $3.30 za galon (patrz tu). Teraz 3.30 X 42 = 138Nie jestem chemikiem, ale wydaje mi sie, ze 100 kg ropy za cholere nie mozna uzyskac 100 kg benzyny. Rope trzeba przewiezc, przetworzyc, zmagazynowac i spzedac. Wiec gdzie tu zysk i kto do tego doklada?
nie przesadzaj, nie widzialem jeszcze producenta oleju bankrutujacego z powodu wydluzonego okresu miedzyserwisowego. to akurat argument przeciwko technologii amerykancow. :)
z barylki (40gal) czystej ropy wyciaga sie 20gal benzyny 7 oleju napedowego, a z reszty LPG, paliwo lotnicze, smary i jeszcze inne rzeczy. nie boj sie, nikt do tego interesu nie doklada, wrecz przeciwnie. :)
Zeby nie offtopicowac w temacie o pewnym amerykancu, podrzucam tutaj film z wypadku w ju es of ej. Mamy tu okazje podziwiac samochody made in USA na drodze, a dokladnie na autostradzie do ktorej ponoc zostaly stworzone.
Nie dosc ze polowa nie ma nawet ABSu (co w reszcie cywilizowanego swiata jest norma juz z 15 lat), to jeszcze dzieki niezwykle skomplikowanemu zawieszeniu polegajacemu na przykreceniu kol na dwoch koncach stalowej rury, w poslizgu zachowuja sie tak, jak widac. Szczegolnie uroczo wyglada biale 4x4 chyboczace sie jak kajak na morzu i to srebrne cos z 25-ej sekundy, przemykajace miedzy pasami jak kot na lodowisku. :)
no ale w koncu to kraj, w ktorym na koszulach znajdziemy metki "nie prasowac na ciele". ;)