nie chodzi o to czy jest warta cenym, ale alfy sa po prostu "nieco" awaryjne zaraz po wyjechaniu z salonu, wiec co bedzie sie dzialo z 10-letnia za kilkaset funtow, sam wiesz.. ;)za osiadlym polece jakis japonski kompakt, w tej cenie spokojnie najdziesz chocby zadbana mazde 323. auto dosc bezawaryjne tanie w utrzymaniu i niezbyt paliwozerne (omijaj z silnikiem 1.5, bo to po prostu nie jezdzi, polecam 1.8), czesci niedrogie i latwo dostepne. poza tym carisma, corolla (bezawaryjnosc tego samochodu jest juz legendarna, wiec jesli nie przeszkadza ci jej wyglad, bierz smialo), accord albo civic (trudniej bedzie znalezc w tej cenie rozsadny rocznik)..
Majac tysiac funtow skupilbym sie wylacznie na ogloszeniach prywatnych i kupowal to,co bedzie w najlepszym stanie technicznym, a nie to co mi sie podoba. Taka prawda, to nie te pieniadze, abys analizowal przyspieszenie, wyposazenie i prestiz ;) Zarzuc siec, na autko z malym przebiegiem, mala iloscia wlascicieli oraz pelna historia serwisowania. Jesli chcesz natomiast kupowac "sercem", to zbieraj dzielnie i kupisz cos za pol roku.
franciszek, BG 1.6 nie jest zbyt zrywna, jezdzilem taka ojca i przy mojej 1.8 nie robila szalu. ;) to akurat rzecz wzgledna, po prostu nie czuje sie bezpiecznie chocby wyprzedzajac w tak slabym autku (bodajze 11.5 do setki to naprawde sporo..). no i BA jest sporo ciezsza i ma nieco inna skrzynie, przejedz sie po prostu i zobacz sam.
jak cos to ja bede mial do sprzedania Carisme z 2000 roku, silnik 1,6 100koni, ubezpieczenie 9 grupa, bardzo ladna, zadbana, cichutka, 55000 mil, elektryka klima komputer ABS, 2 poduszki itd. Cena 1300 funtow. Auto warte polecenia, jestem 2-gim wlascicielem. Auto bedzie ze swierzym przegladem, dostepne za ok 2 tygodnie, chyba ze znajde czas zeby ja zawiezc wczesniej na MOT (czysta formalnosc w przypadku tego auta).jesli ktos chce to prosze napisac na maila (podany w profilu) to oddzwonie
jeżeli ktos palnuje zakup do 1000 to nie po to aby pieścić się z takim autem, tego i tak nie odsprzeda łatwo więc wg mnie takie auto powinno miec mot na rok i tyle, zajechać i na szrot ew odsprzedac o ile bedzie w dobrym stanie, przy czym proponowałbym cos nieciężkiego od 150KM najlepiej po tuningu zawieszenia i na alumach i wcale nie jest powiedziane że takie auto to tylko do naprawy się nadaje gdyż nawet w nowym nagle może zepsuc się coś poważnego tutaj nie ma reguły a ciągnąć się wozem 1,6 przy gabarytach passata to żadna przyjemnośc ale wszystko oczywiście zależy od preferencji, jeżeli masz daleko do pracy to oczywiście tylko diesel.
pewnie, bo auto jak nie kostuje 5000 to jest gowno warte....znam takich co pracuja w F..... (duzej firmie autobusoiwej) czyli zarabiaja kazdy wie ile, ale auto maja za 8000 funtow, no comment...ja mam carisme do sprzedania (opis powizej) i nie boje sie spojrzec w oczy komus kto ja kupi bo jest w doskonalym stanie.Auto od polaka podobno strach kupic, ale nie mierzmy wszystkich jedna miara, jeden jest cwaniaczkiem ktory tylko patrzy jak cie wy........ na czym tylko moze a drugi mowi tak jak jest i nie opowiada ci bajek, nie wmawia ci ze na czarno-bialym telewizorze widzisz kolory....
pewnie ze im drozsze atuo tym lepiej, ale niech mi nikt nie mowi ze autem za okolo 1000 funtow sie nie da troche pojezdzic, smieszy mnie to troche. A jak chodzi o auto za ok 3000 to uwazam ze jest w czym wybierac, i mozna kupic auto ktorym sie pojezdzi pare lat jesli sie bedzie chcialo.Smieszy mnie cos takiego, moi znajomi, kupili vectre z 2005 roku ale niestety dla tej vectry za daleko na Loch Lomond, nie wspomne juz o jakichs dalszych 'wyprawach', o zgrozo, strach pomyslec, tyle paliwa, tzn tyle funtow...... ojej jakie to wszystko drogie, a paliwo to juz w ogole, moim zdaniem zalosne
pewnie ze sie da kupic nawt fajne autko do 1000f i mona bedzie nim spokojnie pojezdzic troche.pozatym nie kazdy zarabia nie wiadomo ile i nie kazdego stac na fure za 10 tys a po drugie tez kazdy liczy sie z kosztami utrzymania,serwisu i paliwa.pozatym serwisy autoryzowanie w szkocji tak pracuja ze lepiej nie pytac za byle co kasuja gruba kase.spokojnie mozesz kupic fajna furke za tysiaka poszukaj cos w japonczykach malo awaryjne sa a pewnie to twoj 1 samochod bedzie takze lepiej zeby zaraz nie bylo duzo do naprawy.pozdro
a moze moje chcesz???? http://edinburgh.gumtree.com/cgi-bin/show_posting.pl?posting_id=23548177 - jak ci sie podoba to dzwon - co do ceny to sie dogadamy a auto marzenie- tylko zonie sie niestety niepodoba
Jakie autko polecalibyscie najbardziej w cenie do 1000 funtow?