raczej nie bo w polsce praktycznie kazdy moze prowadzic samochod zarejestrowany i ubezpieczony na kogos innego jezeli tylko ma przy sobie dowod rejestracyjny i ubezpieczenie - watpie zeby przy kontroli wpadlo im do glowy ze w uk jest inaczej i zeby probowac sie dowiedziec jak trzymajac Cie na poboczu.
Realizatorzy programu zapewne popelnili gafe z tym audi ;) Wiec to raczej oni nie wiedza o czym mowia.
Dopisany oczywiscie jestem od dawna, nie mniej jednak zastanawial mnie powod dlaczego temu gosciowi chcieli zatrzymac bryke, bo tak naprawde do konca nie wyjasnili tego watku.. wiec jedynym powodem wydaje mi sie brak owego dopisania do ubezpieczenia. Ma ktos inne pomysly ?
wydaje mi sie ze skoro mowia ze dopiero kupil ten samochod to chyba nie jego. Cos tam macha papierem na poczatku przypominajacym v5c wiec moze nazwisko na v5 nie jest jego....
chociaz tak naprawde trzeba by jeszcze rozgraniczyc owner/registered keeper/insured to drive :-) ale to za duzo dla polskiej policji :-)
ciekawy temat.
jako, ze mnie czeka malutki wypadzik na Slask i z powrotem to sie zastanawiam jak to jest.
Ale przynajmniej pojade swoim autkiem, to troche uprosci (bo najpierw chcialem wypozyczonym vanem).
Ale podlacze sie do pytania i dodam cos jeszcze. Chce sobie kupic LEDy do jazdy dziennej - zeby sie swiecily tylko przy przekreconym kluczyku i przy wylaczonych swiatlach (zalaczenie pozycyjnych je odlacza) - tak jak dzialaja dzienne w obecnych samochodach - bo stwierdzam, ze to ciut podnosi bezpieczenstwo jazdy.
teraz mam pytanie, czy polskie policajty beda mi sie czepiac tych chinskiech LEDek?
Jak to jest z autem z uk w PL.
Czy osoba, ktora nie jest wlascicielem auta, ale jest wpisana do ubezpieczenia moze kierowac po drogach w PL?
Chodzmi mi o to, czy w razie kontroli Policja czepia sie dlaczego dana osoba kieruje autem, ktore jest zarejestrowane na inna osobe?