Nie azebym sie czepial ale dlaczego nie masz jakiegos zestawu glosnomowiacego lub sluchawkowego jest to o wiele wygodniejszy sposob rozmowy podczas prowadzenia nie mowiac juz o bezpieczenstwie. Wina twoja nie wazne z kim rozmawailes chyba sie z tym zgodzisz... No ale jesli ich inaczej ukarano i ciebie chca inaczej to jest nie sprawiedliwe rzeczywiscie.
nie chce nikogo tutaj potepiac, bo tez czasem zdarza mi sie "podagac".
Ale jezdzilem kilka dobrych lat jako tak zwany kierowca WX, mialem w autku zalozony zestaw glosnomowiacy bardzo wysokiej klasy i powiem wam, ze podczas rozmow z szefem zdarzalo mi sie robic jakies glupoty na drodze (np nie pamietalem jakie bylo ograniczenie, czy swiatla na skrzyzowaniu).
Umawianie sie z kumplem na weekendowe piwko w ogrodku juz nie nioslo ze soba tak powaznego zagrozenia.
no to uprzedz szefa, ze jedzie na sprawe z Toba ;)
Are employers guilty of an offence if their employees use a hand–held phone while driving?
The regulations apply to "anyone who causes or permits any other person" to use a hand–held mobile phone while driving.
Employers will not be liable just because they supplied a telephone or because they phoned an employee who was driving. However, employers would probably be liable if they required their employees to use a hand–held phone while driving and might also be liable if they failed to forbid employees to use such phones on company business.
Oczywiscie, ze jest to moja wina, nie twierdze inaczej. Napisalem ten post ku przestodze...
Nie rozumiem tylko po co odsylali mi prawo jazdy po nabiciu punktow, skoro maja zamiar mi je odebrac.
I dlaczego mam tracic kolejny dzien pracy, zeby jechac tak daleko. A wszystko mialo miejsce w Londynie, gdzie mieszkam. Chcialbym tez zrozumiec dlaczego inaczej traktuja Polakow???
Hmmm nie wiem moze trafiles na jakis mongolow po prostu... Czasem sie tak wydarzy ze trafisz na kretyna ktory najzwyczajniej nie zna przepisow. Nie mow mi ze nie spotkales sie z tym iz roznie interpretuja przepisy rozne osoby... Ale ma to zwiazek oczywiscie z tym iz jestesmy Polakami. Nie z ich zlosliwosci czy rasizmu tylko z tego ze sa kretynami i nie potrafia zrozumiec przepisu sensownie i logicznie.
Dodam ze nie kazdy jest taki w kazdym urzedzie ale niektorzy po prostu nie nadaja sie do takiej pracy i powinni co innego wykonywac a nie obslugiwac ludzi w urzedach i na dodatek podejmowac decyzje. Moze tak byc w Twoim przypadku ze wszystko co sie teraz dzieje to dzieki kretynowi policjantowi. Maszynka biurokracji ruszyla...
Dziwne to troche. Najpierw kara w postaci punktow i kasy, a potem do Sadu. Normalnie prawo nie zezwala karac dwa x za to samo przewinienie. Moze faktycznie cos pomylili. Moze policjantka wyslala sprawe do Sadu, a Sad jak sie wyjasni, ze juz kare poniosles odstapi od dalszych czynnosci.
Nie wiem, ale widze jak jaraja na potege. Niezaleznie od tego, czy maja jako pasazerow palaczy czy dzieci. Najczescie wywalaja smroda za okno. Zakazano tlefonow, bo rozmawiajac jedna reke masz zajeta, co jest niebezpieczne i mozliwe, ze tak jest z fajkami. Dodatkowo jak nie otwierasz okna, to dym ogranicza widocznosc, a jak otwierasz, to wiatr moze spowodowac strácenie zaru, albo zapruszenie oczu popiolem. Naprawde musisz wsysac to gowno w trakcie jazdy?
Jestem kierowca ciezarowki. Kilka tygodni temu zostalem zatrzymany przez policjantke na motorze, przylapala mnie na rozmowie przez telefon. Dostalem 3 punkty i 60 funtow kary. Teraz, oprocz tego wszystkiego czeka mnie sprawa w sadzie ( musze jechac na nia 100 km od miejsca zamieszkania ). I beda sie zastanawiac czy odebrac mi prawko czy nie. Moga to zrobic na dwa tygodnie albo dluzej...
Znajomi anglicy z pracy tez mieli taka sytuacje ale ich nikt do sadu nie wzywal!