Byl Zbyszek ale wyjechal. Ja do stuntu (a po prawdzie nawet do latania na gumie) nie mam jaj. Ja wogole za bardzo asfaltu nie lubie. Wole blotko.Co do miejsc gdzie sie mozna wyszalec to moze byc ciezko. Taki kraj - za bardzo ucywilizowany momentami. Mnie co rusz jakis rolnik z bezdrozy przegania, krzyczac ze droga prywatna a "prawo przejscia" tylko dla pieszych i konnych.
z miejscowka i rolnikami nie ma problemu bo mam zamkniety betonowy plac pod edim ale trenuje ze szkotem,ktory w tygodniu malo co gania.Jemu wystarczy bo jest mistrzem w tym co robi(dostal sie do scislej czolowki jezdzacej na wyspie Man)ale ja musze troche podszlifowac co nieco a i sprzet naprawic bo ostatnim szlifie
siemano clubs.Przygnalo mnie kupienie moto do styntu,quada,kawy10 itp.Latasz cos?kts33-narazie wytarzalem swoja RR i czekam na podnozek ale mozemy sie jakos nagrac jak chcesz naprawde pocwiczyc.Problemu nie ma.Nie ma co robic co chlewu na city bo kamer jak w BB ale ten plac na ktorym ja latam jest w polu.
Ganiam RR600 przeznaczona do stuntu i mam calkiem fajna i cicha miejscowke gdzie mozna z dala od psiarni cwiczyc stopiee,gumy,palenia,cyrkle i caly gnooj freestilowy.Ganiam z koleszka profesjonalista( 2 gixy750 do palenia i gum osobno,raptor,buggy Hondy).Szukam kogos kto ma porobiony motor do stuntu i to chce cwiczyc a nie pozwiedzac szkocje z okazyjnym polataniem na gumie.Rama do pociecia,zebatka jak duza pizza,polka pocieta z wysoka kierownica i guma na 2 dni...Jest ktos?Komandir?