sytułacja wyglada nastepująco.
musisz rozmawiac z menagerem nie ze zwykłym sprzedawcą , negocjowalismy długo bo ponad 4 godzin ale doszlismy do porozumienia obustronnego i wsumie ja byłem zadowolony i Ludzie Z AC tez dostałem 1.20 zniszki za bilet za ktory musiałem zapłacic za dojazd do nich. POLECAM
Hahaha, dobre...
Ja ceny nie negocjowalam, tylko wyciagnelam taki fajny bilecik ktory dostalam od nich poczta, na ktorym bylo napisane ze mam £250 rabatu na samochod (loyalty card). Nikt nie zwrocil uwagi ze termin waznosci bilecika uplynal pol roku wczesniej :-) Nie wiem tez czy w ogole uwzglednili ten bilecik, ale dostalam £300 upustu - za loyalty wlasnie. Ale gdybym sie nie upomniala, £300 poszloby do kieszeni sprzedawcy.
Bus_37 ty jesteś kretynem czy tylko udajesz takiego.Pytanie jest zwiężle sformułowane i jeżeli nie znasz na nie odpowiedzi to się nie udzielaj.Wszyscy przecież wiedzą iż cena jest rzeczą umowną i zawsze ją można renegocjować nawet u tak dużych sprzedawców jak Clark.Mi udało się opuścić cenę o około 7% co wychodzi więcej niż 300 funtów(iwand).Zapytałem tak z ciekawości czy można więcej.Bus_37 zakumałeś czy brailem ci to wydziurkować.
Pozdrawiam
ja sie nie znam ale w moim prostym mysleniu lepsze targowanie jest jak sie ma cos w zamian, jezeli wymieniasz dobry samochod na nowszy model lub kupujesz samochod za gotowke,to masz karte przetargowa super. Napewno warto sprobowac jezeli nie upust cenowy przy zakupie nowego auta to moze jakies dodatki,piszesz 7% to chyba niezle,oczywiscie zalezy od jakiej kwoty,ale gratuluje i szerokiej dorgi.
do bus_37
A jednak nie udajesz....
stargować- http://www.sjp.pl/co/stargowa%E6 (dla twojego małego)
Witam.
Ile stargowaliście za nowy samochód w >Arnold Clarku>.