bus moze sprostujesz troche to co napisales! dobra? bo ja nikogo nie wyzwalem od glupiego to raz tylko producentow aut ktorzy nie winnych ludzi wpuszczaja w maliny z nowymi autami dwa masz racjie co do tego ze ja nie mam pojecia jak powstaja nowe wozy to fakt ale po co mi to wiedziec? skoro ja mam czarno na bialym jak ktos przyjezdza do warsztatu autem 3-4 letnim ja go podnosze i widze co widze czyli totalna masakre wszytsko zardzewiale zadnej srobu praktycznie nie da sie odkrecic skandal i znajomi moj co maja warsztaty w glesgow to samo moga ci powiedziec!!to co ty mi probujesz wcisnac ze niby zle pisze? mi sie wydaje ze ktos kto sie zna na motoryzacji i ma doswiadczenie mial stare jaki nowe ma auto teraz to sam przyzna racje ze nie raz jest lepiej jednak robic stare auto bo duzo zeczy idzie wymienic niz nowe,oczywiscie to tez zalezy jakie auto ,A co do tego fiata to on nie stoi w garazu bo auto od 88rok uzywane bylo jako taxi przez 6-lat a potem jezdzilo caly czas wszedzie i ma tyle nakrecone ze nie wiem czy jakie kolwiek auto w szkocji ma tyle i chce zaznaczyc ze auto w ciaz uzytkowane na dzisejszy dzien:) Nie musisz sie tak denerwowac strasznie busie hehe to poprostu forum jest i kazdy ma prawo wypowiedzi i napisania co mysli,ja dokladnie na kazdy forum zawsze i wszedzie podkreslam jedno ze stare auto to stare auto najleprze! i ja rozumiem ze ty masz nowe autko to dobrze ciesze sie i zycze ci zebys byl z niego zadowolony i na niego zlego slowa nie powiedzial powaznie. Pozdrawiam
jak da mnie Bus i bosozoku maja racje z tym ze nie do konca:P a chodzi mianowicie o to ze zalezy jak kto na to patrzy boo, oczywiscie troche w tym racji jest jesli chodzi o nowe auta ale tak naprawde nie ma auta teraz takiego zeby sie nie zepsulo! Bosozoku twoje auto zanim weszlo do produkcji bylo testowane w najgorszych warunkach i zrobili nim sami konstruktorzy 1-milion kilmetrow zanim wszed do masowej produkcji, to samo bylo z naszym polskim duzym fiatem 25tysiecy kilometrow zrobili w Monte carlo wystarczy wejsc na Google i tam wszytsko jest napisane, to sa wlasnie auta zrobione na jakosc nie na ilosc,dzisaj juz sie nie testuje tak aut bo nie ma na to pieniedzy a zapewne polowa tych auto nie zdala by egzaminu takze no coz ja lubie nowe auta bo sa ekonomiczne,ladnie wygladaja itd. stare maja dusze ale to zalezy kto co lubi pozdro
Fakt, przyznaje ze nie nazwales nikogo glupim bezposrednio. Natomiat wynika to z kontekstu.
3-4letni woz to nie jest nowe auto.
Rozumiem ze w 14 letnim wozie sruby schodza jak w rowerze mojej zony.
Dzis sie nie testuje wozow w monte carlo, bo zmienila sie technologia. W poprzedniej dekadzie wprowadzenie nowego modelu na rynek trwalo 7 lat! Dzis ok 18 miesiecy. Zmienia sie diametralnie dlugosc zycia produktu.
Kredyt twoj wrog! Na auto nie zbiera sie dwa lata, tylko splaca w dwa lata. Nikt przy zdrowych zmyslach nie nosi gotowki do salonu zeby kupic woz. Produkty finansowe sa dla ludzi.
Jezeli juz stanie ten nowy woz, na przedniej szybce jest naklejka-Assistance-dzwonisz przyjezdzaja, naprawiaja, zamieniaja co potrzeba(uwaga sam korzystalem). Breakdown covers sa dla ludzi.
Do polski sie lata Rujanerem a nie gna przez cala Europe.
A na koniec, dla rozluznienia atmosfery, na pewnej imprezie w polszy, gadamy o dupie Marynie. W koncu temat, o wozach, a tamten se taki "sprowadzil" a tamtem taki "Lyknal". Ja mowie, ze w sumie to tez ten taki co teraz reklama leci taka fajna. Na co kolesie do mnie z agresja: jak nowy? A skad wiesz ze nie bity? Ja na to, jak,bity jak widzialem jak w foliach z lawety sciagali?! Na pewno bity, frajer jestes, zeby nowy kupic i bity...
I taka gadka jest z polakami o nowych wozach. Temat tabu, czasami strach sie przyznawac do czegokolowiek. Taki narod.
Pzdr i szerokosci.
ja przynajmniej walne gruche w luxusie a nie na sedesie jak ty to robisz Beton! Ja widze ze tak ci zal dupe sciska ze az cie nosi zakazdym razem cos gupiego musisz napisac bo bys nie wytrzymal,ale ja rozumiem ze nie mozesz miec auta takiego jak ci sie marzy,bo w masarni zamalo ci placa, ja rozumiem,ale przynajmniej nie pokazuj tego az tak bardzo,powoli tez sie dorobisz!
tak sobie poczytalem i jest troche prawdy w obu wersjach ale blizej mi do "busowskiej". Bosozoku, zgodze sie, ze kiedys auta dluzej bezawarynie jezdzily, ale nie wmowisz mi, ze 20-letni japonczyk bedzie mniej awaryjny od czegos nowego z salonu. a dwa, jest roznica jak sie wsiada do nowego auta i 20-latka. nie tylko zapach ale i wyglad....sorry, uwielbiam stare auta z wygladu alnie nie moge scierpiec ich topornosci w sordku...
jest tez innas strona nedalu, nadal nie do konca moge sobie wytlumaczyc sens utraty 50% wartosci auta w 2-3 lata i wolalbym kupic wlasnie 2-latka niz nowego....ale moze mi sie zmieni jak bede mial wiecej pieniedzy do przepuszczenia ;-)
każdy temat na emito sprowadza się do logicznego morału,że ilu ludzi tyle opinii,
ja kupiłem moje auto jak było sześcioletnie i najechałem przez dwa lata 25tys.mil,
na zegarze jest już 115tys. i stwierdzam,że nie mam przez to zbyt wielkich problemów,
ostatnio mi silniczek od spryskiwaczy wysiadł,
bus ma racje,że ludzie nie kupują nowych aut za gotówkę,tylko tak jak większość rzeczy biorą w kredycie,jest to poprostu wygodne,
ja wolę kilkuletnie auto,najlepiej pięcio,gdzie cena jest już logiczna,a z tego co widzę to na naprawy wydaje o wiele mniej niż na raty za nowe,przy czym auto spełnia standarty nowoczesnego,
a stare to jest fajne odrestaurowane i wypucowane w garażu,wyjazd kilka razy do roku na car show,a nie do jazdy na codzień,
no kazdy z was ma racjie zgadzam sie oczywiscie,no ale jak kazdy posiadacz starych aut typu Bmw,vw,audi,japonca, wie ze te autka wyprodukowane w latach 90-98 to praktycznie jak sie robi servis silnika pilnuje sie co w niektorych blachy to takie auto jest wieczne! a tym bardziej jak ktos ma auto cale ocynkowane,naprzyklad jak moj lex ani grama rdzy a auto 22lata zawieszenie cale aluminiowe razem z silnikiem,zwykly aparat zaplonowy,zadnego komputera, czyli co ma sie zepsuc? stare auta tak wlasnie byly robione prosto i bardzo latwe w naprawie,teraz w nowych autach wszystko, kazda pierdola podpienta pod komputer,komputer dawkuje paliwo,komputer przelicza spalanie,komputer informuje o zblizajacym sie serwisie! wszystko to i tym podobne zeczy powoduja 95% usterek w silniku,Takze ja sie zgodze Konradzie ze auta stare sa ubogie w srodku i takie nijakie noo dobra ale nie zgodze sie nie stety z tym ze 22letnie auto jest bardziej awaryjne niz nowe bo ja sam wiem czym jezdze u mnie oprocz paska rozrzadu pompy wody czy alternatora nie ma sie co tak naprawde zepsuc w przeciwienstwie do nowego auta ktory jest nafaszerowany elektronika na maxa czujnikami sensorami itd. Posiadajac nowe auto sa plusy takie jak ekonomiczna jazda,ladna sylwetka bogate wnetrze,1000 roznych bajerow no i jak to bus napisal gwarancjia ze jak sie cos zepsuje to przyjedzie servis i naprawi,Fajnie ale nawet splacajac auto 2 lata placimy gruba kase za autko,przez dwa lata jest troche siana gwarancjia auta na 3-5-lat ale gwarancjia wszystkiego nie obejmuje,sa przypadki ze nie raz sie tak cos spieprzy ze diller odmowi wam naprawy gwarancyjnej a duzo jest takich przypadkow i co wtedy? zostaje dana osoba z kredytem i autem ktore jest gowno warte,No ja wyrazilem swoja opinie jak ja to widze i podpisuje sie pod Kamykiem, i dokladnie jak napisal tyle ludzi ile opini,a moja opinia jest taka ze wole jednak kupic starsze auto za przykladowo 1000f w miare fajne wladowac kolejne 1500f albo i nawet 2000f ale wiem ze takie auto bedzie mnie wozilo bardzo dlugo kazdego dnia i kiedy bede mial ochote tankuje do pelna i bez stresu jade do polski i wiem 100% ze pojade i wroce co roku tak jezdze dziekuje pozdrawiam
Ok,
Zrobie na przykladzie moim. Zona potrzebowala nowy woz. Zrobilem kalkulacje na cztery lata.
Fabryczny nowy koszt: £9072(48*189,PCP z opcja oddania wozu po ulywie kontraktu, wartosc katalogowa wozu £15.000)
W cenie wozu:
-service free
-assistance free plus breakdwon cover
-bark MOT przez 3 lata
-3lata gwarancji
Koszt realny na 4 lata(£189 uwzglednia koszty kredytu) to£9072 plus jeden MOT(£50). Zakladamy prawidlowa ekspolatacje, ktora nie powinna skutkowac awaria w 4 roku. Mozna do kosztu doliczyc ew przedluzenie gwarancji na 4 rok.Powiedzmy £200.
Kamikadze z 1998r: zakup £1000, remont £2000(zakladamy remont w normalnym warsztacie, nie u kuzyna pod blokiem, uzwyajac czesi nowych)=£3000
Do ceny nalezy doliczyc:
-4 razy MOT, plus przygotwanie do niego w warsztacie £400
-4 razy serwis w warsztacie £400
-4 lata napraw eksploatacyjnych w 16 letnim aucie(lozyska, gumki, tlumik, podnosniki szyb itp) £1500(optymistycznie)
-zdarzenia losowe na drodze(laweta, dla 16 letniego wozu nie kupisz AA)£200
-roznice w oplatach, TAX, paliwo, ubezp £200 optymistycznie
-wspolczynnik "ruchalonosci"-niepoliczanly gdyz dla mnie moze byc wysoki, dla kogos innego niski. Czyli wybiernie wozu w salonie vs w zakamrku na Leith walku, poziom bezpieczenstwa, co ludzie powiedza, szal pod polskim sklepem itp itd.
W sumie daje nam to ok £5700 przez okres 4lat nie uwzgledniajac "Wow Factor".
Poczatkowa roznica w cenie £1000 vs £15000 zmalala do 5700 vs 9300 czyli do £3600.
£3600 roznicy w ekspolatacji przez 4 lata auta fabrycznie nowego a 16 letniego.
Dlatego w Szkocji zostalo sprzedanych 181,785 nowych aut. Bosozoku ponad 180 tysiecy nowych aut!
*Bosozoku podaj jakies statystyki dostyczace tych umierajacych nowych auta na trasie do polski i porownaj je z autami starszymi
*w wyliczeniach bralem pod uwage przecietnego kowalskiego, akcje typu "sam se przygotuje auto do MOT" nie wcodza w rachube, tak jak wymiana oleju pod blokiem( to sa extrema nie majace nic wspolnego ze statytyka).
*mialem 3 razy kamikadze z roczinka 2000, sredni roczny koszt uzytkowania wahal sie w granicy £1000 rocznie dla kazdego z nich(naprawy, utrata wartosci, inne).
CORRECT ME IF I AM WRONG?
http://www.business7.co.uk/business...
Aha link do sprzedazy.
A co ciekawe:
http://regiomoto.pl/portal/aktualno...
Wnioski wyciagnicjcie sami.
busie kolego hehe nie dogadamy sie w tej kwesti bo ja mam nie stety inne zdanie a ty inne, ty przystajesz przy swojch wyliczeniach a ja swojch :P a to co ty zes tu na wyliczyl to mozna za 1500f kupic PRZYKLADOWO bmw e 46 z 2000 roku i za taka cene 4000 funa mozna tak odpierd... ze szczeka nie jednemu by opadla za cene 5700f to nawet kupujac auto ze zlomu mozna zrobic tak ze zal dupe nie jednemu scisnie hehe No ale tak jak wspomnialem w czeniej ty sobie wyliczysz jak ty uwazasz,no coz przynajmniej wiemy razem ze w jednej kwestji sie nie zgadzamy he bo ja wciaz do motoryzacji podchodze realnie a nie statystycznie, dla tego po wlasnych doswiadczeniach jestem swiecie przekonany ze kupuje dzis stara Bmw e30 z 90-Roku.. Przykladowo, laduje w nia troche grosza i te bmw wozi mnie kolejne 20-lat bez praktycznie ogromnych wydadkow na czesci co w twoji przypadku za 20-lat to ty juz nie bedziesz pamienta co ty miales za auto w 2013 roku :D ale dajmy spokoj pozdrawiam i milej nocy :D
bus
minusem Twojej wersji jest fakt, ze Ty faktycznie wypozyczasz auto a nie kupujesz, poniewaz ta ostatnia oplata jest porownywalna z cena auta uzywanego na ebay'u......
ja bym optowal za wersja pozrednia. za te 10k kupuje 2-4 letnie auto (zaleznie od wielkosci i preferencji). po 4 latach niech straci polowe wartosci wiec jestem w plecy 5000. w ciagu tych 4 lat (bazujac na dotychczasowych doswiadczeniach) na MOT, serwisy i naprawy wydalbym max.1000 czyli w ciagu 4 lat eksploatacja kosztuje mnie 6k a nie 9k jak w Twoim przykladzie za auto w wyzszym standardzie niz z Twojego przykladu (wiem co to jest;-)
z gory mowie, ze nie jestem przeciwnikiem nowych tylko patrze z punktu widzenia moich mozliwosci. auto ktore bym chcial kosztowaloby nie 189 a 400 miesiecznie i przy moim uzytkowaniu (do pracy busem....) nie potrawie sobie tego logicznie przetlumaczyc ;-)
wydaje mi sie ze w tym temacie nigdy nie bedzie ostatecznej wersji na ktora wszyscy pojda...
wszystko zalezy jak sie traktuje samochod czy jest to przedmiot czy jest to tez hobby...
przyklad busa ma sens przy w miare malych rocznych przebiegach, przy jezdzeniu powiedzmy 20 30 40k mil rocznie "wynajem" samochodu sie zmieni...
ja wybieram kilku latka z pelna historia serwisowa sprawdzona zarowno w vosa i rachunkami....
nie wazne czy ma 3 czy 7 lat jesli ma rozsadny przebieg i byl serwisowany jest ok
zmieniam samochody czesto, czasem cos strace a czasem wyjde na zero czasem kupujac w dobrej cenie nawet cos zostanie....
w tej kwesti jest jak z dupa kazdy ma swoja wiec niech kazdy robi jak lubi.....
Ja chciałbym tylko zauważyć że w tej chwili samochody 3-4 letnie często mają więcej przejechanych mil niż auta 12-15 letnie. Ktoś pisał o testowaniu fiata w rajdzie MC, ok ale ile fiatów przejechało na 1 silniku 200tyś km?
Teraz to standard, samochód 3-4 letni 120tyś mil przebiegu, bez problemów.
Ja tam mam stare auto i nowe jakoś problemu nie widzę i nie wciskam innym swojej ideologi, bo też po co?
Każdy wybiera co chce, lub też to na co go stać.
Łapta dla rozrywki:
---------
NOWE, NIEOZNAKOWANE INSIGNIE DLA POLSKICH POLICJANTÓW
"Prędkość maksymalna 242 km/h, 7,6 sekundy do setki, 220 koni mechanicznych – takie parametry mają najnowsze nieoznakowane radiowozy Ople Insignia wyposażone w wideorejestrator. 75 takich maszyn trafi do polskich policjantów i już wkrótce rozpocznie służbę na krajowych drogach "
----------
Jest filmik... beka. ;) Podążajcie za światełkiem. ;)
ile daliście za swoją furę i ile Wam pali. czy dupy w Polsce leca na taką furkę