Moje autko wkrótce będzie naprawione (przy okazji z ubezpieczenia starczy mi jeszcze na nowe oponki i świeżutki MOT).
Muszę tylko jako auto postłuczkowe odbyć VIC czyli Vehicle Identification Check aby uspokoić DVLA, że moje auto nie jest kradzioną superfurą podstawioną na miejsce mojego starego sztrucla tylko że po prostu jest moim starym supersztruclem ;-)
Wyczytałem, że się robi to na Bishopbriggs i wszystko mam tylko pytanie, zanim tam zacznę dzwonić? Czy tam są jakieś kolejki, długie terminy i tak dalej, czy to robią od ręki? Kto wie?
Czesc,Twoje autko juz przeszło ten VIC?Jak on wygląda?Fura musi byc w idealnym stanie(mam okazje kupic xsare picasso,drzwi juz wymienione i tylko próg delikatnie wgiety)Autko i tak jedzie do przeróbki do polski.
Nie, auto w warsztacie jeszcze. Generalnie z tego co piszą w ulotce, którą mi przysłał ubezpieczyciel VIC sprawdza jedynie czy to jest faktycznie to samo auto, a nie bierze pod uwagę jakości wykonania naprawy.
Hej.
Moje autko wkrótce będzie naprawione (przy okazji z ubezpieczenia starczy mi jeszcze na nowe oponki i świeżutki MOT).
Muszę tylko jako auto postłuczkowe odbyć VIC czyli Vehicle Identification Check aby uspokoić DVLA, że moje auto nie jest kradzioną superfurą podstawioną na miejsce mojego starego sztrucla tylko że po prostu jest moim starym supersztruclem ;-)
Wyczytałem, że się robi to na Bishopbriggs i wszystko mam tylko pytanie, zanim tam zacznę dzwonić? Czy tam są jakieś kolejki, długie terminy i tak dalej, czy to robią od ręki? Kto wie?