rozwazniej jezdzic. I wiem co mowie.
W Polsce jezdzilem jako tzw kierowca WX czyli sluzbowe auto, nielimitowane paliwo - nawet podczas wakacji i 5000-9000 tys km miesiecznie. Byly to lata 1999-2005, drogi nie byly takie ladne jak teraz, wiele tras sie ciagnelo przez miasta i wsie z ograniczeniami do 50. I jakos zawsze mialem taki luz, ze jezdzilem powoli (no, nie tak powoli jak tutaj, ale np nigdy nie przekraczalem limitu o wiecej niz 20 km/h). I przez te 2 lata mialem dwa mandaty.
Oba za parkowanie.
Jakos nikt nie placze z powodu karniakow w UK, a sa srogie bo punkty wisza na koncie 3 lata, a w ubezpieczeniach bruzdza jeszcze i po tym czasie.
http://motoryzacja.interia.pl/wiado...