Ja znam dziewczyne co pracowala jako KP i au pair, ale zrezygnowala z
tej drugiej po tygodniu, powiedziala ze takich malych skur... to by
zaj...a (autentyczne slowa) dzieci mialy 4 i 6 lat , ci co tu mieszkaja
maja juz jakies wyobrazenie o szkockich dzieciach :-)))) . Prace te
rzucila i wrocila do zmywaka do poprzedniego pracodawcy , teraz
jest barmanka u tego samego pracodawcy. Przy czym zaznacze ze
dziewczyna miala bardzo duze doswiadczenie, pracowala jako au pair we
wloszech, rowniez opiekowala sie starszymi osobami.
Jednak co nalezy dodac, dziewczyna ta zrezygnowala z pracy z
niegrzecznymi szkockimi dziecmi bo miala jakas szanse, czyli
wrocic do drugiej pracy.
Ty wcale nie musisz trafic na takie nieznosne dzieciaki ( czyt.
Szkockie :-) ), jest tu rowniez duzo anglikow, pakistanczykow itd itd
itd.
A co najwazniejsze: jak sie nie ma pracy to sie nie wybrzydza i sie pracuje tam gdzie sie otrzyma 1-sza prace.
Zreszta przeciez nie musisz od razu szukac pracy jako au pair,
zalapiesz byle jaka prace, podszlifujesz jezyk i mozesz pracowac w
przedszkolu, sa tam wykfalifikowane przedszkolanki i ich
asystentki bodajze jest to poprostu: nursery.
Dzieki Wiciu:) Jak to bedzie pewnie przekonam sie dopiero na miejscu:) Myslalam o au pair bo chcialam szukac tej pracy jeszcze tu w Polsce o ile to mozliwe. Nie wiem.. jakos mam obawy przed wyjazdem tak zupelnie w ciemno. Ale masz racje na poczatek nie ma co wybrzydzac. No coz.. pozyjemy zobaczymy:) Na razie przygotowywuje sie psychicznie:)) No i finansowo. Milego dnia. Pozdr.papapapa
a w wolnym czasie, opiekujac sie (oby grzecznymi:) dzieciaczkami, polecam jakies kursy open-learning (np. http://www.abcol.ac.uk/courses/open_learning.cfm?category=OSSS) Taki Child Day Care albo Child Psychology Diploma moga sie kiedys przydac:) A moze rodzinka zasponsoruje?:)
Wiatm witam:) No te kursy to calkiem ciekawa sprawa.. Zwlaszcza Child Psychology Diploma. Taka troszke pedagogika "po naszemu":) Obawiam sie jednak ze moj angielski nie osiagnal jeszcze az tak naukowych wyzyn:) Tak wiec szkockie "aniolki" niestety beda sie musialy obejsc bez "psychologicznego" podejscia.. moze przezyja..;)
A kalosze.. z bolem serca ale.. odstawilam:)) Pozdrowionka
Czesc chlopaki:) Pawcio, no moze i masz racje z tym kursem.. Trzeba bedzie przemyslec.. Tylko musze sobie kupic baaaaaaaardzo gruby slownik:)
Jankes, ja jeszcze dokladnie nie wiem ale gdzies tak bedzie;) Lecisz z Warszawy?? Mozesz podac jakies szczegoly?? Moze sie razem wybierzemy:) Mozesz napisac na mojego maila?: [email protected]
Mam jeszcze pyt. do edynburdzkich "weteranow":) Na poczatek mam zamiar szukac pracy w barach, bufetach itp.,no wiec tak "mniej wiecej" jak dlugo bede szukala tego typu pracy? Jak to z Wami bylo?? Dlugo siedzieliscie/sziedzicie bez? Ile powinnam miec kasiorki ze soba??
Ps. A tak w ogole zdrowych, cieplych i wesolych Swiat wszystkim!!!! Zwlaszcza tym ktorzy najbardziej tesknia za Polska:) U nas tyyyyyle sniegu, ale nie dolujcie sie.. ma byc odwilz na Swieta:) Pozdrowionka!
Rybka25 na te pytanie ciezko odpowiedziec, zalezy od szczescia, napewno od jezyka, ja najpierw 4-maja pojechalem do Londynu tam szukalem pracy, bezskutecznie i po 3 tygodniach pojechalem do Edynburga i tutaj dopiero prace znalazlem w 1-szym tygodniu szukania ( picia z chlopakami z British Army w hostelu ;-) ). ale to bylo w 2004 roku. Teraz co niektorzy szukaja miesiac, ktos na forum pisal ze szuka juz 3 miesiace. Ja chcac zmienic prace szukalem jej ok 2miesiecy, ale szukalem tylko w internecie i wysylalem na podanego maila CV. Jednak ci co juz tu pracowali maja latwiej bo maja referencje z UK a to jest polowa sukcesu w szukaniu pracy.Kasa...? hmmm ciezki temat ja zabralem ze soba 350Funtow, lecz zarcia ktore zabralem starczylo mi na prawie 2miesiace, ale na wynajecie pokoju i depozyt 2tygodniowy pare funtow pozyczyl mi znajomy z pracy (szkot, polak sie bal hehehee). Tez mi sie fukslo bo wyplate mialem co 2tygodnie a tipsy niemale bo 70 funtow co tydzien, az boje sie myslec co by bylo gdyby mi pracodawca placil co miesiac, jak to ma miejsce obecnie.Wez poprostu ile mozesz, kup bilet powrotny ( ja mialem tylko w jedna strone), jak sie uda to bedzie wspaniale, jak sie nie uda TRUDNO STRACISZ TROCHE KASY. Ja bedac w londynie szukalem pracy, normalnej nie zalapalem ale rozdawalem na Oxford Street ulotki szkoly jezykowej, zarabialem tylko na nocleg ktory i tak byl tanszy niz w Edynburgu bo pokoj dwoosoboby w Hostelu 45funtow za tydzien w Edynburgu pokoj z 10 lozkami to koszt z rzedu 13 futnow za dobe. I tak po 3 tygodniach pobutu w Londynie z 120 funtami w kieszeni uznalem ze jestem w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu ale wyjechalem nie po to by wracac. i za 25 funtow kupilem bilet autokarowy do Edynburga, wiem ze to bylo szalone ale sie UDALO ;-))))) Ale kazdy emigrujac duzo ryzykuje, nawet ci co jada do tzw znajomych bo oczekiwania wobec nich czasami zawodza, poprostu gra nerwow, ale za to jakie doswiadczenia ;-)
Woooooooow.. dzieki WICIU za tak dluga i wyczerpujaca odpowiedz:) No coz jednym slowem.. trzeba miec po prostu szczescie:)
Ja moze jestem w troszke lepszej sytuacji bo mam siostre w Londynie tak wiec w razie czego..:) Tyle ze ja nie chce do Londynu!:) Uparlam sie na ta Szkocje sama nie wiem dlaczego.. sama tego nie rozumiem ale strasznie mnie ciagnie wlasnie do Edynburga:)) Destiny?:)
Zastanawiam sie tez nad jedna firma rekrutacyjna z Krakowa, ITC sie zwie:) Moja kolezanka znalazla prace za ich posrednictwem, pracuje w Peterborough. Sa to na pewno wieksze koszty, ale praca pewna, mieszkanie tez, a na poczatek to bardzo duzo. No wiec mysle..:)
A moze jest ktos na tym forum kto pracowal za granica przez ITC?????????????? Warto???????
No to ja zmykam do pracy:) Pozdrowionka.
Witam witam:) Bardzo Was prosze o rade..Chcialabym w lutym/marcu przyjechac do Edynburga. Wykształcenie j.w.,spec.praca socjalna, angielski hmm.. w najlepszym wypadku średniozaawans.No i.. mam cykora troszku:) Bo jechalabym calkiem sama i w ciemno. Prosze poradzcie mam jakies szanse na prace?? Na jaka? Opiekunka do dzieci moze? Tu w Polsce pracuje jako fakturzystka ale to mi sie pewnie malo przyda, pracowalam tez w barze. Napiszcie cos madrego prooooooooosze:) Ps. A moze jest ktos kto wybiera sie w lutym do Ed?? W kupie zawsze razniej:)