Cene na rynku konkurencji monopolistycznej reguluje popyt i podaż, jeśli zajmują się tym setki osób to naturalną konsekwencją jest ze chcac przyciagnac do siebie klientow oferuja uslugi za coraz nizsza cene, konurencja nie spi i takze obniza ceny az do momentu gdy cena osiagnie minimalny poziom oplacalnosci. Gdyby zajmowalo sie tym tylko kilka osob to mogliby utworzyc kartel lub inny rodzaj zmowy i ustalic cene na poziomie np. 2 razy wyzszym, ale w opisanej sytuacji nie ma na to szans bo jak ktos podwyzszy cene to po prostu nikt do niego nie przyjdzie, wiec kolko sie zamyka.
W salonie to koszto ok 25-30£ w gore - zalezy czy chcesz zele, akryle, nail art itp itd20£ to wcale nie taka niska stawka, jezeli wiekszosc Polakow w UK pracuje w cateringu, cleaningu itp za NMW.Jezeli sama bylabym stylistka, tez robilabym w dmu pazurki za 20£- lepiej miec kilkanascie klientek i wlasnie tyle brac od kazdej niz kilka przychodzacych sporadycznie.Domena madrosci jest poznanie, dopiero potem krytyka- zbyt duzo w tym temacie krytyki opierajacej sie na zerowej wiedzy o stylizacji paznokci.
Przyzanam Ci racje- moze za bardzoe podeszlam do tego temtu krytycznie, biorac pod uwage moja nieznajomosc zycia na wyspach....
Jesli chodzi o stylizacje paznokci- mam czteroletnie doswaidczenie w tej dziedzinie, wiec chyba do laikow nie naleze.
Ciesze sie,ze dowiedzialam sie ile to kosztuje w salonie. Bardzo dziekuje. Naswietlilo mi to sprawe.
pozdrawiam
Tez chce zrobic kurs manicure i nail art- na razie to tylko moje hobby, na ktore niestety nie mam zbyt wiele czasu pracujac full-time.Kurs planuje zrobic z styczniu w Dundee College.Te ceny widzialam w Dundee- w Edi moga sie roznic.Jak przyjedziesz do UK, to na pewno bedziesz miala klientki :-)Powodzenia.
jesli chcesz robic paznokcie w domu, to nie musisz miec zadych papierow, ale jesli bedziesz chciala pracowac w salonie- raczej sie przydaj...dowiadywalam sie juz. Tak szczerze, ta praca jest dosc ciezka, po paru latach mozesz dorobic sie krzywych plecow i pylicy...cos za cos. Ale ja lubie to robic, wiec troszke jeszcze popracuje w zawodzie, moze pozniej wroce do kosmetyki ogolnej (taki mam zawod). Jeszcze nie jestem na wyspach, ale klientki juz mam zalatwione, wiec jakos dam rade.....
Pozdrawiam
Sorry ale robienie w kraju za 40 PLN to zwykła porażka. Każdy kto wie ile kosztują materiały, szkolenia itd. zdaje sobie sprawę, że aby na to zarobić to 40 PLN nie starczy. No chyba, że odstawia się w chacie hałturkę na produktach z Allegro i bez odpowiednich kursów. Jeśli licząc średnio, że robi się paznokie 2-3 godziny to te 20 funciaków to wcale nie jest rewelacyjna kasa. Nie wiem ile tam w Szkocji kosztują produkty w hurtowni ale koszty zawsze jakieś są. Nie po to się chyba wyjeżdża żeby pracować za nędzna kasę jak w kraju... Przynajmniej mi się tak wydaje.Proponuję poczytać polskie fora poświęcone temu zagadnieniu np. Forum EuroFashion lub kosmetyczki.net.PozdrawiamMakesz
makesz koszty jakies sa. napewno .tylko byc moze to jest tak jak z innymi produktami ze sa one w polsce drozsze niz na zachodzie /i tego akurat nie rozumiem/ czy po prostu ktos nie prubuje nas "robic w butle"? juz pare razy widzialem takie sytuacje ze byla przecena w sklepach z markowymi ciuchami i to naprawde duza.a potem "wielcy handlowcy" w polsce sprzedaja to jako rewelacje i to w cenie dwa razy wyzszej niz tu kupili w normalnym sklepie a nie w hurtowni.a w polsce nie wiedziec czemu ktos to kupuje.i nie dziwi nikogo ze te same adidasy w polsce sa drozsze w polsce niz w niemczech na wyprzedazy kolekcji?moze i tak jest wlasnie z produktami do robienia pazurków? moze sa wywindowane ponad miare? bo jednak w polsce dziewczyny dbaja o rece , a na wyspach widze ,ze wiekdszosc szkotek ma w nosie jak wygladaja ich rece.wiec moze i cena za kawalek jakiego zelka czy plastiku/sorry nie jestem znawca/ jest rozsadna/czytaj normalna?
Dokładnie. Takie jest życie. A tekst z tym, że polki się niecenią to troche na wyrost. Pani Marianna25 mało chyba jeszcze wie o emigracji - Przyjedz i rob paznokcie za 40 GBP, ciekaw jestem jak dlugo interes bedzie sie krecil... Nie obraz sie, ale troche to smieszne. Za duzo polskiej tv, ze tutaj jest kraina "miodem i mlekiem plynaca". Trzeba sie najpierw sparzyc, a potem krytykowac..
Full set kosztuje w salonie w Edynburgu od 35 do 50 £. W Glasgow znacznie mniej. Zapraszam na nasza strone : www.aromasanctuary.com
interesuje sie nieco cenami uslug kosmetycznych oferowanych przez rodaczki na wyspach i niezmiernie mnie dziwi, dlaczego sa one takie tanie?? wezmy np zrobienie sobie paznokci- domowa praca Polki w kraju kosztuje ok 40 zl, a na wyspach ok 20f. ile kosztuje zrobienie paznokci w salonie sredniej klasy?? skoro w kraju w salonie tej klasy 100-120zl to standard..i czy te 20f to odpowiednia zaplata??
uslugi nigdy nie byly tanie, a kobiety sa w stanie wydac calkiem duze sumy by byc piekne....wiedzac,ze Polki sa swietnymi i cenionymi kosmetyczkami, pacujacymi na wysokim poziomie, tym bardziej mnie dziwia tak niskie zaplaty za ich prace....
serdecznie pozdrawiam